Mosiądzowanie "na gorąco"?

Problemy i ich rozwiązania przy obróbce metalu ręcznej jak i za pomocą CNC

Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 10
Posty: 1655
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#11

Post napisał: Avalyah » 24 lis 2020, 11:50

grafmetal pisze:Potem to można sobie nakładać co się chce.

Dokładnie tak też usłyszałem w galwanizerni. Ale efekt estetyczny nie jest już tak dobry.
grafmetal pisze:Sprawdzę jeszcze swoją literaturę, może znajdzie się jakaś inna metoda

Dziękuję bardzo.

Anodowanie oczywiście jest najbardziej oczywistym rozwiązaniem, w niektórych przypadkach można by detal poanodować i zabarwić, a potem przetoczyć ponownie i usunąć anodę tam, gdzie jej nie powinno być, ale w przypadku detali o fikuśnych kształtach jest to stosunkowo mało praktyczne, zwłaszcza, że detal trzeba zdjąć z tokarki, wysłać do anodowania, zamocować od nowa i potem bardzo precyzyjnie zamocować ponownie przed przetoczeniem. Podobny proces stosuję teraz z podkładem wytrawiającym w sprayu + farbą, ale ze względu na możliwość wykonania tego na szybko u siebie nie muszę w ogóle detalu zdejmować z trzpienia, na którym jest (a trzpień mocowany w kłach, także mogę z tokarki zdejmować i zakładać ile razy tylko chcę). Farba daje całkiem niezły efekt, ale niestety nie jest idealnie gładka i chociaż jej faktura też czasami wygląda fajnie, to nie zdaje egzaminu przy większych powierzchniach, gdzie każda najmniejsza skaza jest dobrze widoczna.

Będę też próbował oksydować chemicznie środkiem Aluminum Black firmy Birchwood Casey - podobno efekt bywa niezły, ale kolor tylko czarny.

Dodane 2 minuty 42 sekundy:
grafmetal pisze:w parze aluminium-mosiądz się to nie uda, mosiądz jest twardszy.

Gdzie znajdę porównanie ich pod kątem twardości właśnie? Stosuję PA9, także jest ono twardsze niż typowe aluminium, ale nie wiem czy ma to w ogóle znaczenie, bo nie udało mi się znaleźć jakiegoś bezpośredniego porównania.




piromarek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1285
Rejestracja: 08 maja 2007, 08:05
Lokalizacja: Chodzież

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#12

Post napisał: piromarek » 24 lis 2020, 11:55

Można i z grubej rury od razu i napylanie próżniowe walnąć :-)
Tam się chyba nie podgrzewa powierzchni docelowej tylko odparowuje metal napylany ?
Może da się w domu zrobić ? :mrgreen:
Jest taki jeden tutaj co może już to robił samodzielnie :P



atlc
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 4
Posty: 1983
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#13

Post napisał: atlc » 24 lis 2020, 12:07

piromarek pisze:Może da się w domu zrobić ?

Wszystko zależy od tego co masz na myśli pisząc "w domu" :)
Sprzęt da się skompletować już w granicach 5-10k.
Pompa próżniowa wstępna, pompa próżniowa dyfuzyjna, komora próżniowa, źródło napięcia.
Oczywiście używany, trochę polując na okazje, raczej mniejszy niż większy.
No i oczywiście trzeba jeszcze uzbroić się w wiedzę, najlepiej z książek, a ten o którym piszesz na to jest akurat odporny :)


numerek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 2
Posty: 1541
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:23
Lokalizacja: trójmiasto

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#14

Post napisał: numerek » 24 lis 2020, 13:46

hmmm mosiądz to przecież stop a więc para metali zmuszona do współistnienia cynk i miedź nie bardzo chcą być razem a co dopiero zmuszać je do połączenia z paskudztwem pt aluminium ?
podałem temat platerowanie nie bez powodu -platerowanie to nie rodzaj obróbki galwanicznej ale mechanicznej
za młodu stary fachowiec próbował mnie uczyć ale byłem zajęty czym innym ( imprezy) i nie wiele pamiętam ale ....
platerowałem stare świeczniki z ołowiu cyną srebrem tak by wyglądały jak niklowane a jak wiadomo ołów jak alu nie lubi niczego na swej powierzchni.

stosowało się do tego odpowiednie roztwory np azotan srebra i nasączonym tamponem z wiórków stalowych pocierało się element do skutku
nie zajmowałem się alu ale podejrzewam że podobnie jak ołów błyskawicznie pokrywa się tlenkami wiec trzeba je usunąć i zastąpić innym metalem o podobnym potencjale
mosiądz niestety jest daleko w tabeli od alu więc ....

jeśli to nie konieczność to odpuść sobie to efekt jest mizerny bez odpowiedniej chemii - roztwory metali - tu jest klucz!


rdarek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1859
Rejestracja: 04 sty 2013, 23:30
Lokalizacja: 3miasto

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#15

Post napisał: rdarek » 24 lis 2020, 14:03

atlc pisze:
24 lis 2020, 12:07
No i oczywiście trzeba jeszcze uzbroić się w wiedzę, najlepiej z książek, a ten o którym piszesz na to jest akurat odporny :)
Zobaczycie kiedyś was/nas zaskoczy :mrgreen: o ile piszemy o tym samym s.............p
I wzorem Śp. "listonosza Edzia" gdzieś buduje pershinga w piwnicy


grafmetal
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Posty w temacie: 2
Posty: 9
Rejestracja: 22 lis 2020, 12:32

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#16

Post napisał: grafmetal » 24 lis 2020, 15:49

Niestety nie znalazłem żadnego prostego przepisu na mosiądzowanie lub barwienie aluminium na żółto.

Jeśli dopuszczamy inne kolory, to znalazłem swój stary przepis na czernienie aluminium, choć kolor bardziej wychodzi szaro-czarny:
chlorek żelaza 5 g
kwas cytrynowy 1 g
woda 4 g
płyn do naczyń lub inny detergent 0,1 g (około 1 kropli)
Aluminium trzeba pocierać chwilę wacikiem nasączonym tym roztworem i opłukać. Uzyskanie równomiernego efektu może jednak wymagać trochę wprawy...


Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 10
Posty: 1655
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#17

Post napisał: Avalyah » 24 lis 2020, 15:51

grafmetal pisze:Jeśli dopuszczamy inne kolory, to znalazłem swój stary przepis na czernienie aluminium, choć kolor bardziej wychodzi szaro-czarny:

Na czarny powinna sprawdzić się oksyda do aluminium na zimno. Będę testował pewnie w tym tygodniu, to dam znać jakie efekty.

Gorzej właśnie ze złotym.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 4065
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#18

Post napisał: jasiu... » 24 lis 2020, 16:34

Panowie, a czemu nie sięgnąć do doświadczeń producentów felg?

Aluminium najlepiej przygotować i pomalować. Obecnie mamy takie farby, że wyjdzie lusterko i to w kilku odcieniach złota. Fakt, drogie niemiłosiernie, ale za efekt trzeba zapłacić. Felg się nie pokrywa galwanicznie, felgi się maluje.

A co do filmiku, to co dzień widzę walce, przywożone do szlifowania. I patrząc na nie od razu widać, które robiły blachę miedzianą, które mosiężną, a które jeszcze inne materiały. Po prostu walcowany materiał (on jest rozciągany przy walcowaniu, z grubszej blachy robi się cieńsza, blacha trze o walce) rysuje walce, jak nie przymierzając kredka papier.

W sumie to nawet dość trwała zmiana kolorów, szmatą nie zetrzesz i można czasem (jak w głowni tego miecza) zastosować ten sposób. Czy aluminium się nada? Oczywiście, że nie, zawsze rysuje miękkie na twardym, kredka na papierze, blacha na walcu. Raczej nie ma możliwości zarysowania papierem kredki, a aluminium jest miękkie, w porównaniu z mosiądzem. Za to stal może być twardsza i wtedy mosiądz rysuje jak ołówek stal.


Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 10
Posty: 1655
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#19

Post napisał: Avalyah » 24 lis 2020, 18:23

jasiu... pisze:Obecnie mamy takie farby, że wyjdzie lusterko i to w kilku odcieniach złota.

Mówisz o farbie proszkowej? Robiłem próby w lokalnej lakierni i problemy były następujące:

1. Pokrycie samą czarną farbą. Trochę drobne detale się gubiły, farba wszystko zaokrąglała mimo, że lakiernik mówił, że starał się jak najcieńszą warstwę nakładać. Niestety po wrzuceniu na tokarkę, gdzie musiałem przetoczyć fragmenty, które nie mają być malowane, farba kruszyła się na krawędzi.
2. Pokrycie podkładem białym i na to czarna farba. Warstwa podwójnie gruba (no bo w sumie dwie), także wyglądało to już nieco topornie. Tym razem farba nie kruszyła się na krawędzi przy przetaczaniu, ale było widać przejście aluminium -> biały podkład (taka cieniuteńka kerska) -> czarna farba.

Pytałem o jakiejś obróbce przed malowaniem - powiedział, że felgi się piaskuje. O fosforanowaniu czy innej obróbce przygotowawczej nie słyszał. Próby z piaskowaniem już nie robiłem. Pytałem jeszcze, czy może sam czarny podkład nałożyć, ale coś trudno mu było taki zlokalizować w ilościach mniejszych niż cały wielki wór (a więc i spory koszt).

Teraz piaskowanie będę robił we własnym zakresie, może zrobię jeszcze jedno podejście do malowania proszkowego, chociaż nie byłem zachwycony efektami, bo powierzchnia nie była idealnie gładziutka. Warstwa samej farby ma 0,1-02mm tak na oko.


atlc
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 4
Posty: 1983
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mosiądzowanie "na gorąco"?

#20

Post napisał: atlc » 24 lis 2020, 18:34

Avalyah pisze:O fosforanowaniu czy innej obróbce przygotowawczej nie słyszał.

Fosforanuje sie stal. Aluminium się chromianuje. Aktualnie głównie chrom trójwartościowy, ze względów środowiskowych i zdrowotnych.
Co to za lakiernik, że o fosforanowaniu nie słyszał?

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Obróbka metali”