Lekko wypasiony drewniak

Maszyny wykonane z drewna, płyt meblowych itp.
Tu możesz również przedstawić się i opisać swoją maszynę

Autor tematu
ezbig
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 48
Posty: 2095
Rejestracja: 07 lip 2006, 00:31
Lokalizacja: mazowieckie

#61

Post napisał: ezbig » 13 gru 2015, 01:58

Foxik20 pisze:Chciałbym zapytać czy wymieniałeś może silniki w swojej maszynie? Na którejś stronie było kilka postów na ten temat, że te obecne, ponad 4 Nm, wydają się przerostem formy nad treścią, ale jak widać dają radę?
To są dalej te same silniki (4Nm). Wiedziałem, że przy zakładanych parametrach wystarczyłyby 1.8Nm, ale nie dałem takich, bo musiałbym je kupić. Te "czwórki" zamiast czekać na lepsze czasy w szufladzie to pracują na maszynie i się nie przemęczają. Od pierwszego uruchomienia maszyna nigdy nie zgubiła kroku podczas normalnej pracy. Było kilka kolizji i jak frez się nie złamał to zgubiła kroki ;). Zdarzyło mi się kiedyś przejechać po łbie śruby frezem fi8. Frez zdjął 3mm stali z połówki imbusa za jednym przejściem, ale kroku nie zgubiła. Tak więc jestem zadowolony z tych silników.
Foxik20 pisze:Dodatkowo chciałbym zapytać jakie maksymalne parametry napędu masz ustawione u siebie w maszynie?
Maksymalne testowane stabilne przejazdy to:
- oś X - 12m/min
- oś Y - 6m/min
- oś Z - 9m/min

Parametry ustawione - wszystkie osie na 4,8m/min. Zmniejszone, bo to jednak maszyna ze sklejki. Przyspieszeń nie pamiętam, ale dosyć duże. Nie słychać powolnego rozpędzania. Chyba za duże, bo to prawdopodobnie powodują luzowanie się krzyżaka (raz już był ponownie skręcany i dlatego teraz postanowiłem go zrobić od nowa)
Foxik20 pisze:Mam już kupiony niemal cały zestaw do przerobienia napędu na paski HTD, tylko zastanawiam się, czy silniki wytrzymają wzrost prędkości (większy o 4x przejazd osi / obrót silnika).
Silniki wytrzymają. Zniknie opór jaki stawia śruba trapezowa. Podkusiło mnie, żeby zrobić małą maszynkę na trapezówkach. W planach początkowo były paski. Teraz wiem, że to był błąd. Ile mi krwi napsuły te trapezy... :evil: Przy pierwszym złożeniu, na pusto przez długi czas pomykało na 6m/min. Oczywiście zmniejszyłem na 3m/min. W toku prac, okazało się, że i tych 3 nie mogę osiągnąć. Nie zdawałem sobie sprawy, jak trapezówki są wrażliwe na różne niedokładności montażu. Zawsze pracowałem na kulowych. Udało mi się w końcu wrócić do stabilnych 3m/min, ale już 6m/min nie osiągają nawet chwilowo. Wszystko teraz musi być zawsze dobrze nasmarowane. Z paskami byłoby mniej kłopotów, może więcej zabawy z montażem, bo miałem dać przekładnie. U mnie te trapezy są napędzane przez silniczki 0.5Nm i kroków nie gubią, dla pasków miały być 1Nm z przekładnią 1/4. 1,98Nm mogłyby być bez przekładni, tylko precyzja spada. Lepiej zwiększać ją przekładnią niż liczyć na mikrokrok. Pewne pozycjonowanie to wypada na pełnych krokach i ew. półkrokach. Z mikrokrokami różnie bywa, szczególnie w tanich sterownikach połączonych z tanimi chińskimi silnikami (rozrzut jest duży).



Tagi:


Foxik20
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 4
Posty: 48
Rejestracja: 01 lis 2013, 21:40
Lokalizacja: Krasnystaw

#62

Post napisał: Foxik20 » 13 gru 2015, 14:40

ezbig pisze:Maksymalne testowane stabilne przejazdy to:
- oś X - 12m/min
- oś Y - 6m/min
- oś Z - 9m/min
Bawiąc się w stepconfie linuxa, u mnie udało się wykręcić (przy śrubie Tr 16x4) przejazd 86 mm/s. Oczywiście na sucho, dla samego testu, czy nie zgubi kroków itp. Przy takiej prędkości przejazdu osiągnąłem 5160 mm/min, a silnik dokręcił do 1290 obr/min.
Żeby nie było aż tak optymistycznie, Jitter był ustawiony około 4x niższy niż ustawa przewiduje, czyli coś w okolicach 5000 (normalnie dla bezpieczeństwa mam zapisany 20k)
ezbig pisze:[...] Od pierwszego uruchomienia maszyna nigdy nie zgubiła kroku podczas normalnej pracy. Było kilka kolizji i jak frez się nie złamał to zgubiła kroki ;). Zdarzyło mi się kiedyś przejechać po łbie śruby frezem fi8. Frez zdjął 3mm stali z połówki imbusa za jednym przejściem, ale kroku nie zgubiła. Tak więc jestem zadowolony z tych silników.
Z gubieniem kroków u mnie jest coraz częściej, nawet w osi Z :( Oczywiście podczas podnoszenia, dlatego zastanawiam się także nad jakimś odciążeniem; sprężyny/przeciwwaga?
Na osi X to już nawet nie liczę ile razy lubi silnik 'bzyknąć' nie poruszając modułem, co powoduje konieczność ponownego bazowania :/ . Dzieje się chyba dlatego, bo dodałem jeszcze jedną nakrętkę z obudową, bo luz na nawrotach był bardziej niż straszny (0.25 mm to tak przeciętnie na środku śruby). Zyskując zmniejszony luz zyskałem dodatkowy opór na połączeniu śruba + 2x nakrętka.
Ogólnie - lipa.
ezbig pisze:Parametry ustawione - wszystkie osie na 4,8m/min. Zmniejszone, bo to jednak maszyna ze sklejki. Przyspieszeń nie pamiętam, ale dosyć duże. Nie słychać powolnego rozpędzania. Chyba za duże, bo to prawdopodobnie powodują luzowanie się krzyżaka (raz już był ponownie skręcany i dlatego teraz postanowiłem go zrobić od nowa)
U mnie konstrukcja jest w 100% metalowa, korpus dolny i brama stalowa, a elementy ruchome z formatek aluminium. Z luzowaniem połączeń nie mam problemów, więc szybsze nawroty nie powinny być straszne na nowym napędzie.
W chwili obecnej, gdy mam na wszystkie osie ustawioną max prędkość 2400 mm/min, oraz przyspieszenie 1800 mm/s² - lubił się zgubić krok, szczególnie na X-ie (dwie nakrętki) lub na Z-ce przy podnoszeniu.
Na ostatniej robocie musiałem ograniczyć przyspieszenie do 1000, bo chwila nieuwagi i krok mógł być zgubiony, a wtedy sztuka do wyrzucenia i zmarnowany czas na obróbkę.
ezbig pisze:Silniki wytrzymają. Zniknie opór jaki stawia śruba trapezowa. Podkusiło mnie, żeby zrobić małą maszynkę na trapezówkach. W planach początkowo były paski. Teraz wiem, że to był błąd. Ile mi krwi napsuły te trapezy... :evil: Przy pierwszym złożeniu, na pusto przez długi czas pomykało na 6m/min. Oczywiście zmniejszyłem na 3m/min. W toku prac, okazało się, że i tych 3 nie mogę osiągnąć. Nie zdawałem sobie sprawy, jak trapezówki są wrażliwe na różne niedokładności montażu. Zawsze pracowałem na kulowych. Udało mi się w końcu wrócić do stabilnych 3m/min, ale już 6m/min nie osiągają nawet chwilowo. Wszystko teraz musi być zawsze dobrze nasmarowane. Z paskami byłoby mniej kłopotów, może więcej zabawy z montażem, bo miałem dać przekładnie. U mnie te trapezy są napędzane przez silniczki 0.5Nm i kroków nie gubią, dla pasków miały być 1Nm z przekładnią 1/4. 1,98Nm mogłyby być bez przekładni, tylko precyzja spada. Lepiej zwiększać ją przekładnią niż liczyć na mikrokrok. Pewne pozycjonowanie to wypada na pełnych krokach i ew. półkrokach. Z mikrokrokami różnie bywa, szczególnie w tanich sterownikach połączonych z tanimi chińskimi silnikami (rozrzut jest duży).
Tutaj się muszę zgodzić niemal ze wszystkim, co napisałeś. Pierwsze złożenie maszyny i ruchy na sucho, jeszcze bez silników bardzo mnie zdziwiły, gdy nie mogłem ręką obrócić śruby, bo jak się okazało, nakrętka prawdopodobnie nie miała zewnętrznej powierzchni idealnie współosiowej z gwintem wewnętrznym. Śruba w trybie natychmiastowym to wyłapała i dała sobie o tym poznać w postaci strasznego oporu przy obrocie.
Wstępnie myślałem, że to kwestia łożysk (choć odrobinę także), ale niestety trzeba było się bawić w masę cieniutkich podkładek pod obudowę nakrętki, aby to jakoś jeździło. Nigdy więcej TRAPEZÓW :evil: .
Z oporami (a raczej ich braku) w przypadku napędu paskowego, to masz rację. Przed chwilą policzyłem na szybko jakich sprawności można się spodziewać po napędzie śrubowym o wymiarach jak u mnie. Rezultaty są dobre, o ile projektowałbym podnośnik, albo inne, ciężkie ustrojstwo. Przy sprzyjających warunkach, współczynniku tarcia µ=0,1 sprawność wynosi (uwaga) η=46,3%. Oczywiście nie ma tutaj mowy o ruchu zwrotnym, czyli zamiany ruchu postępowego na obrotowy - jak to ma miejsce (bezproblemowo) w napędach z gwintem tocznym. Pozwoliłem sobie puścić wodze fantazji i policzyć sprawność dla bardziej realnego wsp. tarcia między mosiądzem, a stalą; µ=0,15, stąd sprawność wyniosła (o zgrozo) η=36,4% - SZAU :razz: .

Może jak dzisiaj znajdę chwilę czasu to napiszę artykuł z informacjami jak przeliczać napędy, jakie uzyskujemy siły z posiadanego silnika itp. Jednak wiedza ze studiów się do czegoś przydaje :P


Autor tematu
ezbig
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 48
Posty: 2095
Rejestracja: 07 lip 2006, 00:31
Lokalizacja: mazowieckie

#63

Post napisał: ezbig » 14 gru 2015, 20:57

Kolejny element. Tym razem górna część osi Z. Blok łożyskujący będzie ten sam, który jest w wersji sklejkowej, bo już wtedy wstawiłem wytoczony z aluminium. Pozostało jeszcze do wystrugania mocowanie silnika.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Miał dziś być jeszcze skończony krzyżak, ale najpierw wiertło się złamało przy pierwszym otworze i kupę czasu straciliśmy na wyciąganie. Potem jeden otwór trafił w gwintownik, który komuś się ułamał i utkwił w środku aluminium. Materiał był z odzysku, że ma otwory po bokach to widziałem, ale żeby tam jeszcze gwintownik siedział to już do głowy mi nie przyszło (wyglądało jakby śruba się ukręciła w otworze, trzeba było to oczyścić i dokładniej zbadać) :evil: . Teraz jest problem, bo jeden wózek będzie mocowany na 3 śrubach, jak czegoś nie wykombinuję.


Autor tematu
ezbig
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 48
Posty: 2095
Rejestracja: 07 lip 2006, 00:31
Lokalizacja: mazowieckie

#64

Post napisał: ezbig » 19 gru 2015, 23:45

Wszystko już prawie gotowe. Trzeba było dorobić nowe mocowanie bloku łożyskującego śruby. Okazuje się, że drewniany krzyżak (lub osadzanie nakrętki) poddawało się nieosiowemu umiejscowieniu poprzedniego bloku (on pewnie też), bo wszystko jeździło jak należy. Teraz jak dałem krzyżak z aluminium śruba zaczęła się blokować. Niestety maszyna już rozebrana i musiałem to wystrugać na Zośce (która też jest częściowo rozmontowana). Nie wyszło wizualnie najlepiej, ale spełnia swoje zadanie. Jakoś się udało i krzyżak jeździ aż miło.

Tak to teraz wygląda. Zostało jeszcze mocowanie silnika, mam nadzieję, że w poniedziałek maszyna ożyje ponownie po tym face lifting-u.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Foxik20
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 4
Posty: 48
Rejestracja: 01 lis 2013, 21:40
Lokalizacja: Krasnystaw

#65

Post napisał: Foxik20 » 20 gru 2015, 14:36

Robi się naprawdę ciekawie 😊
Zrób też kilka ujęć, jak będziesz ustawiał prostopadłości każdej z osi. U mnie trzeba bylo się troszkę nagimnastykować, ale u Ciebie, jeżeli wymieniłeś same elementy płaskie, może nie będzie aż tak dużej rozbieżności?

Pozdrawiam i czekam na dalszą relację 😃

Awatar użytkownika

syntetyczny
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 10
Posty: 2687
Rejestracja: 08 gru 2009, 22:33
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

#66

Post napisał: syntetyczny » 20 gru 2015, 18:49

To dopiero technologia hybrydowa!
Kto pyta, nie błądzi. Eppur si muove
Kreatura CNC
Modernizacja plotera megaplot


Foxik20
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 4
Posty: 48
Rejestracja: 01 lis 2013, 21:40
Lokalizacja: Krasnystaw

#67

Post napisał: Foxik20 » 20 gru 2015, 20:06

syntetyczny pisze:To dopiero technologia hybrydowa!
Do kompletu brakuje dolnego korpusu z kamienia albo polimerobetonu ;)

Niemniej, i tak mnie się podoba :D


Autor tematu
ezbig
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 48
Posty: 2095
Rejestracja: 07 lip 2006, 00:31
Lokalizacja: mazowieckie

#68

Post napisał: ezbig » 20 gru 2015, 22:01

Foxik20 pisze:Zrób też kilka ujęć, jak będziesz ustawiał prostopadłości każdej z osi. U mnie trzeba bylo się troszkę nagimnastykować, ale u Ciebie, jeżeli wymieniłeś same elementy płaskie, może nie będzie aż tak dużej rozbieżności?
Najpierw będę ustawiał równoległość dolnej krawędzi krzyżaka do prowadnicy X, potem równoległość prowadnicy osi Z do pionowej (lewej) krawędzi krzyżaka. Tam mam wyprowadzony kąt prosty. Oczywiście kąt był badany podczas obróbki i musiałem ręcznie korygować krawędź, wprowadzając korekty nachylenia ruchu freza. Wygląda na to, że skosiły się również prowadnice stołu, lub były źle ustawione od początku, tylko wówczas przyrządy tego nie wychwyciły (lub mierniczy ;)). Odchylenie przy jeździe wzdłuż osi Y wyniosło 0.1 na 280mm. Trzeba będzie stolik odkręcić i ustawić porządnie te prowadnice.
Foxik20 pisze:Do kompletu brakuje dolnego korpusu z kamienia albo polimerobetonu
Z kamienia nie planowałem (choć to kusząca droga), ale mam spory kawał aluminium (gr.50mm), które by się nadało na podstawę, boki i bramę, tylko chyba już nową maszynę z tego zrobię. Tutaj przydałby mi się tylko większy wysuw stołu i blat aluminiowy. Śruba ma zakres ruchu na 450mm, ale prowadnice mają 280mm skoku. Wystarczy dać nowe i większy blat. To raczej będzie ostatnia modernizacja za jakiś czas.


Tomek11
Czytelnik forum poziom 2 (min. 20)
Czytelnik forum poziom 2 (min. 20)
Posty w temacie: 1
Posty: 23
Rejestracja: 30 lip 2013, 15:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

#69

Post napisał: Tomek11 » 23 gru 2015, 00:13

Jakie dokładności na tym sprzęcie uzyskujesz ?
Tomek


Autor tematu
ezbig
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 48
Posty: 2095
Rejestracja: 07 lip 2006, 00:31
Lokalizacja: mazowieckie

#70

Post napisał: ezbig » 23 gru 2015, 23:15

Tomek11 pisze:Jakie dokładności na tym sprzęcie uzyskujesz ?
Rzetelnych pomiarów nie robiłem, ale wszystko co było frezowane pasowało do siebie (tzn. np. wpusty pasowały idealnie do gniazd), a wymiary były zawsze zgodne z projektem. Sprawdzane polską suwmiarką (działka noniusza 0.05mm). Gniazdo pod łożysko, frezowane zgrubnie i wykańczająco pasuje na wcisk. Z czasem trochę się to popsuło, bo drewniany krzyżak się luzował (do tego dochodziła jego mała sztywność) i przy frezowaniu otworów na dużą głębokość robiły się stożki (na 30mm głębokości, dolny otwór mógł mieć 0.1mm mniejszą średnicę względem górnego). Radziłem sobie z tym dając obróbkę wykańczającą istotnych detali po 2-3 razy (bez zmiany wymiaru). Teraz doszło też przekoszenie stołu (0.1mm przesunięcia w osi X na 280 mm jazdy w osi Y), więc to też będę musiał wyregulować. Mam jeszcze kawałek formatki alu i chyba przy okazji przykręcę ją do podstawy, a dopiero do niej łożyska stołu, bo obawiam się, że w sklejce to tego już nie ustawie.

[ Dodano: 2015-12-23, 23:42 ]
Foxik20 pisze:Robi się naprawdę ciekawie 😊
Zrób też kilka ujęć, jak będziesz ustawiał prostopadłości każdej z osi. U mnie trzeba bylo się troszkę nagimnastykować, ale u Ciebie, jeżeli wymieniłeś same elementy płaskie, może nie będzie aż tak dużej rozbieżności?
Niestety nie zrobiłem fotek z ustawiania. Męczyłem się z tym 2 dni i trochę mnie to pochłonęło. Jednego dnia ustawiłem prowadnice na osi Z i oś Z względem krzyżaka, a drugiego (wczoraj) krzyżak względem prowadnicy osi X. Niestety dziś już nie dałem rady dokończyć i silnik Z-etki jeszcze nie umocowany (cóż święta idą), a myślałem, że przed wigilią maszyna przemówi ludzkim głosem ;)
W bramie są otwory technologiczne na ew. regulację prostopadłości Z-ki (gdyby coś jeszcz było nie tak)

Obrazek
Obrazek

Kiepskie zdjęcia, bo ciemno już było. Teraz Z-etka ma większy rozstaw łożysk, krzyżak również, a wszystko jest zgrabniejsze niż z drewna.

Tak to wyglądało wcześniej:
Obrazek

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Frezarka - konstrukcja drewniana”