Czy maszyny VF... HAAS są warte grzechu??

Dyskusje na temat maszyn HAAS

Przemo.nowin
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Posty w temacie: 1
Posty: 2
Rejestracja: 16 kwie 2019, 18:04

Re: Czy maszyny VF... HAAS są warte grzechu??

#71

Post napisał: Przemo.nowin » 31 sie 2019, 12:20

Przeczytałem te wszystkie wypowiedzi znawców i muszę się odezwać z nerwami.
Pracuje na vf3yt/vf3ss dolozona 5 tka /vf4 ss dolozona 5tka /umc 1000 5tka/ mikro p800u/hpm800u hd/ avia.

Na haasach szczególnie starszych kiepsko z symulacja ale szybka obróbka nc11 63.9hrc to jest codzienność.
Haasem 2x szybciej zrobię tą samą robotę co na mikronie.
Jaki ten mikron sztywny skoro serwis przyjeżdża co 2 miesiące i coś poprawia. Jak nie śruby pociagowe to łożyska, poprawianie kotw.
Przy tych samych detalach pracują 4 maszyny, jeden haas jedną stronę drugi haas drugą stronę sztuki. Identyczny detal robią w ten sam sposób mikrony, w p800u śruba się urwała później silnik osi y a następnie silnik wrzeciona stanął.
W haasie vf3ss łożyska wrzeciona i tyle...

Mikron jest dobry z palca wyklepac program i się bawić ale nie wytrzyma takich obciążeń co zdrowe nie wyrobione za granicą haasy.
Miałem jedną sztukę haasa używanego z USA, kiedy przyjechał okazało się po 3 miesiącach, że to więcej dzwonków zrobiło jak wypracowało godzin. Maszyna felerna psula się bo wszystko było już na wykończeniu. Ktoś wiedział kiedy sprzedać a kupiliśmy to w ciemno..
Za cenę napraw mikronów przez 2 lata kupiłbym inną nową maszynę tak samo wytrzymałą i tańsza w naprawach.
Moje zdanie jest takie, że haas jak i mikron są tak samo dobrymi maszynami.
Mikronem można powoli ryzac jakieś formy a Haasem od drewna modelarskiego po tytan.
Zauważyłem, że lepiej mi na haasie wychodzi obróbka tytanu
Wszystko się psuje ale porównać koszty napraw..



Tagi:

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „HAAS”