Tytan akurat daję radę szlifować pilnikiem do paznokci , jak dla mnie przereklamowany materiałMlKl pisze: gryzie nawet hartowaną stal czy tytan,
Samodzielne wykonanie tokarki
-
panzmiasta
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 788
- Rejestracja: 17 gru 2011, 18:13
- Lokalizacja: MALBORK
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Toć podałem ci link do wątku - 40 podstron, jest co czytaćmiskofff pisze:MIKI czy mógłbyś mi powiedzieć więcej na temat twojej tokarki? Ewentualnie dać jakieś lepsze zdjęcia ?Co do imaka chodziło mi o całe łoże, nie wiem jak je skonstruować
https://www.cnc.info.pl/topics56/tokark ... t37283.htm
panzmiasta Fakt, obrabia się dobrze, i to nawet HSS-em.
-
dawca87
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 258
- Rejestracja: 15 mar 2010, 21:38
- Lokalizacja: Osw wlkp
Tytan nie jest przereklamowany tylko ludzie mają o nim durne mniemanie. Tu chodzi o prawie zerową reaktywność i stosunek wytrzymałości do masy. Obrabia się przyjemnie tylko szybko narzędzia tępi.
Miki. Za te pieniądze i czas (bardziej czas) miałbyś dużo lepsze efekty jakbyś robił to po kamarowemu. To że twoja tokarka się jakoś spisuje jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. To samo się tyczy opcji frezowania na tokarce.
A co do kolegi problemu niech sobie da spokój i kupi kawałek wysezonowanego żeliwa a napewno z efektow bedzie bardziej zadowolony. A fundusze nie są problemem. Ja za 2500 kupiłem tum25a, wlozyłem trochę roboty i nawet zawiaski po 6mm na stronę toczy za jednym przejazdem czego przy rozsądnych nakładach nigdy na samorobce nie osiągniesz.
Miki. Za te pieniądze i czas (bardziej czas) miałbyś dużo lepsze efekty jakbyś robił to po kamarowemu. To że twoja tokarka się jakoś spisuje jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. To samo się tyczy opcji frezowania na tokarce.
A co do kolegi problemu niech sobie da spokój i kupi kawałek wysezonowanego żeliwa a napewno z efektow bedzie bardziej zadowolony. A fundusze nie są problemem. Ja za 2500 kupiłem tum25a, wlozyłem trochę roboty i nawet zawiaski po 6mm na stronę toczy za jednym przejazdem czego przy rozsądnych nakładach nigdy na samorobce nie osiągniesz.
-
panzmiasta
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 788
- Rejestracja: 17 gru 2011, 18:13
- Lokalizacja: MALBORK
Hmm Dawco ale z tego co się orientuje to dla Mikiego to takie coś jak gra w szachy , sam mu sprzedałem kilka gadgetów i jestem dumny jak widzę na zdjęciach że też od siebie dołozyłem cegiełkę . Dla przykładu ja kupuję i naprawiam tokarki bo juz motocykle mnie nudzą , zawsze to samo a tu coraz ciekawszych patentów się uczę . Pomyśl że np dla mnie taka tum 25 to beznadzieja , pomimo że mam delikatną przedwojenną tokarkę to po wyjęciu mostka mogę toczyć do 500mm średnicy o czym wszyscy właściciele takich tokarek jak Twoja mogą tylko pomarzyć - oczywiście taki przykład , nie chce kogoś urazić . Niech sobie chłopak składa samoróbkę , naumi się spawać , otwory wiercić , silnik podłaczyć do gniazdka , zlecić coś tokarzowi ....
perfekcyjna B. S. , OUS 1 - Oświęcim 1066/72r; Pozdrawiam
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
dawca87 W czasach, gdy ustrojstwo budowałem, moim warsztatem był ośmiometrowy pokój w bloku na drugim piętrze. A potrzebowałem maszyny z przelotem wrzeciona ~40 mm.
Przystawka frezerska kosztowała mnie tylko trochę roboty, i ok 200 zł na materiały - i owszem, wolałbym mieć dodatkowo frezarkę, ale chwilowo mnie nie stać. Za frezarkę o parametrach mojej przystawki musiałbym dac z 5 tysięcy, i przynajmniej drugie tyle do niej dołożyć, zanim by spadł pierwszy wiór.
Wczoraj w jednym z ramion przystawki wmontowałem stożek MK3 i mam dzięki temu mocowanie wiertła na suporcie, co pozwala obyć się bez konika w wielu robotach, niedługo podobnie wyposażę drugie ramię.
To nie jest maszyna do orania zawiasek - służy mi do dorabiania precyzyjnych detali po dużych cenach jednostkowych. Nie musi wypluć tysiąca sztuk na zmianę, żeby na siebie zarobić. I na mnie przy okazji też
Przystawka frezerska kosztowała mnie tylko trochę roboty, i ok 200 zł na materiały - i owszem, wolałbym mieć dodatkowo frezarkę, ale chwilowo mnie nie stać. Za frezarkę o parametrach mojej przystawki musiałbym dac z 5 tysięcy, i przynajmniej drugie tyle do niej dołożyć, zanim by spadł pierwszy wiór.
Wczoraj w jednym z ramion przystawki wmontowałem stożek MK3 i mam dzięki temu mocowanie wiertła na suporcie, co pozwala obyć się bez konika w wielu robotach, niedługo podobnie wyposażę drugie ramię.
To nie jest maszyna do orania zawiasek - służy mi do dorabiania precyzyjnych detali po dużych cenach jednostkowych. Nie musi wypluć tysiąca sztuk na zmianę, żeby na siebie zarobić. I na mnie przy okazji też
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
zależy jakie kto ma oczekiwania od samoróbek.na mojej mogę toczyć tylko małe detale - to fakt.
ale jaka maszyna typu tsb , tsa , itp wytrzyma te 4k obrotów ?
łatwiej się toczy detaliki o fi 2.5mm
to samo z łożyskami do wrzecion - mam na 3 kulkowych i jednym oporowym ( właściwie zbędnym ) i zmieniłem je parę dni temu po ponad 20 latach .
tak więc - zależy co chce się obrabiać.
pozdrawiam.
zależy jakie kto ma oczekiwania od samoróbek.na mojej mogę toczyć tylko małe detale - to fakt.
ale jaka maszyna typu tsb , tsa , itp wytrzyma te 4k obrotów ?
łatwiej się toczy detaliki o fi 2.5mm
to samo z łożyskami do wrzecion - mam na 3 kulkowych i jednym oporowym ( właściwie zbędnym ) i zmieniłem je parę dni temu po ponad 20 latach .
tak więc - zależy co chce się obrabiać.
pozdrawiam.
Mane Tekel Fares





