TUB 32 62r. Problem z łożem

Dyskusje dotyczące toczenia, remontów, modernizacji, narzędzi. Tokarki konwencjonalne.

Autor tematu
povel2
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 43
Posty: 43
Rejestracja: 06 mar 2019, 14:00

Re: TUB 32 62r. Problem z łożem

#71

Post napisał: povel2 » 25 sie 2019, 22:43

Dziś bawiłem się klinami, szufladkami, nakrętkami, Bo wiecie, po szlifach zawsze jest coś przesunięte potem i coś lekko nie pasuje. Śrubki pociągowe i te sprawy. Ustawilem zegarek jak na zdjęciu.


Obrazek





.Nie wiem czy to pokaże jakies uchylki i czy jakby byly, to w czymś by przeszkadzały, ale filmik mam jakiś. Chciałem zobaczyć czy prostopadle będzie brało,ale chyba tak się tego nie robi. Zapomiałem , że kliny są jeszcze luźne, no ale... chyba bede musial się kogoś dopytać co i jak robić potem, żeby po włożeniu wrzeciona już się na bawić w geodetę tylko ładnie temat zamknąć i mieć prostą maszynę. Na filmie widać, że coś koło 2 setek ucieka jakby. Zastanawiam się czy rozbierać i to skorygowywać i skrobać.



https://youtu.be/WpuWExwZf2E




Autor tematu
povel2
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 43
Posty: 43
Rejestracja: 06 mar 2019, 14:00

Re: TUB 32 62r. Problem z łożem

#72

Post napisał: povel2 » 01 wrz 2019, 20:43

Zrobiłem w wolnej chwili sobie zgarniaki

Obrazek


Bawilem sie refuktorem, bo juz powoli czas gowstawiac. Zsmuciła mnie jesgo głośna praca. A tryby odpiewiedzialne, za głośną pracę reduktora to te najbardziej co zaznaczyłemna czerwono. Wałek górny co jest koło pasowe do silnika, jest nowy i oryginalny z czasów. Niezlyb chce on się zazębiać z kołem obok siebi, do tego widać slady szlifowania katowka, zazebianie jest nie rowne i zgrzyta . Poszukiwać będę nowych trybów , bądź do zlifuję te. Coś trzeba wymyśleć. Przy oporze zaczyna słychać złe zazębianie. Bez oporu cisza. Obróbka nie wiele pewno da, ale popytam ludzi co z tym trzeba zrobić. Zaznaczone kolorem zielonym są ciche i to o wiele. Przy okazji zmiana łożysk na takie bez luzu. dodatkowa opcja to simeringi i olej nieco gesciejszy. Obrazek


Autor tematu
povel2
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 43
Posty: 43
Rejestracja: 06 mar 2019, 14:00

Re: TUB 32 62r. Problem z łożem

#73

Post napisał: povel2 » 08 wrz 2019, 01:38

Ostatnio zakupiłem sobie ze złomu wiertarkę ws 15.

Doprowdziłem ją do lepszego stanu poprzez umycie ,przesmarowanie i wymianę łożysk wrzeciona. Zakupiłem ją wraz ze stolikiem za 1500 zł. Zdemontowałem całkowicie wszystko na częsci pierwsze. Wszystko jest w fabrycznym stanie, z zerowym przebiegiem. Nawet nie wiem, czy dobrze zrobiłem wymieniając łożyska. Trochę trebotały jak je wymyłem. Z oględzin wynika, ze byla traktowana bardziej jako kowadlo, bo stolik jakis poodciskany jakby ktos gwozdzie prostowal. No i slady jakis uderzen na dole w kolumne. Uchwyt wiertarski z jednej strony byl uderzony i wgiety. Wrzeciono mialo bicie 2 setki. Zostalo wyprostowane i chodzi na 0, minimalnie cos tam drga. Wkladalem wiertlo fi 26 w morsa i mlotkiem przesz mlotek bilem z wyczuciem. Dlugo nie bylo rezultatu. Dopiero po okolo 15 uderzeniu takim wiekszym, wrzeciono nic nie bije. Nie byly to jakie mocne uderzenia, wszystko z wyczuciem. Silnik 0,75, wlacznik ze zmiana kiedrunku obr. Sprezyna cofania do wymiany, miala poukruszane konce i wygieta w banana, wyprostowalem ja i jeszcze wlozylem, ale kiedys ja wymienie. Super cicha wiertarka, no i niepozorna, ale sporo wazy. Ponad 100 kg. Zastanawiam sie jaki uchwyt kupic, najlepiej, zeby moznabylo solidnie zacisnac wiertlo i szybko jej wymienic.

tutaj linki do yt, drugi jest z reduktorem, powoli go rozbieram, kilka trybow udalo mi sie znalezc oryginalnych z czasow. Te sa jakies halasliwe.


https://youtu.be/YCo82uogJeQ

https://youtu.be/Efj5D6aF5zI


pavyan
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 7
Posty: 414
Rejestracja: 12 paź 2018, 21:36

Re: TUB 32 62r. Problem z łożem

#74

Post napisał: pavyan » 08 wrz 2019, 12:33

Co do tego reduktora i hałasujących kół - sprawdź może luz międzyzębowy pomiędzy współpracującymi kołami.
Ja bym próbował zrobić to jakimś papierem, może plasteliną (tak, żeby nie wpadła na dno), właściwie nie wiem jak to się robi u "remontowców", ale takie "sposoby" przyszły mi do głowy.
1. Jeżeli nie ma wymaganego (albo minimalnego) luzu między ewolwentami zębów, to jest problem - bo trzeba zdemontować koła i przeszlifować w specjalizowanym zakładzie ściernicą kształtową by wyluzować zęby.
2. Ale jeżeli koła zapierają się o siebie średnicą szczytów i średnicą stóp zębów, to można próbować poprawić to bez demontażu, delikatnie pogłębiając ręcznie np. Drememem szczeliny pomiędzy zębami jednego koła i/lub obniżając szczyty zębów drugiego koła, nie dotykając tarczką powierzchni ewolwenty zębów.

Niewykluczone, że to wystarczy, ponieważ może to być nadmiar tylko np. 0,1mm; jeżeli po tym zabiegu dalej będzie hałasować, to niestety wracamy do punktu 1 (ale trzeba być pewnym, żeby nie rozbebeszać reduktora bezcelowo; to jest ekstremalnie parszywa robota).
Piszę to na podstawie własnej niemiłej przygody z reduktorem tokarki, zamówiłem koło zębate i przysłano mi koło o średnicy kilku dziesiątych większej - i to już je dyskwalifikowało, zostało odesłane do przeszlifowania i "odchudzenia" zębów. Zęby stały się minimalnie cieńsze - nie było innego wyjścia - ale pojawił się luz między współpracującymi zębami dwóch kół i wycie zniknęło. Na razie wszystko działa dobrze.


Autor tematu
povel2
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 43
Posty: 43
Rejestracja: 06 mar 2019, 14:00

Re: TUB 32 62r. Problem z łożem

#75

Post napisał: povel2 » 13 wrz 2019, 21:00

Przyjzalem sie zebom dosc wnikliwie i stwierdzilem , ze to zlom. Albo jakies emergency jak juz na starosc sluch wysiadzie i nie bedzie mi chrobotanie przeszkadzac. Wzialem internet i znalazlem kilka czesci. Mam nowe lozyska i zostanie jeszcze rozebrac beben bo nie chce on tak fajnie zazebiac i stac w dolku, tylko sie obraca jak frania z jakims oporem. Zostanie mi do zrobienia przesowki


A wiec do sedna sprawy. Dostalem kolo nowe te duze i jaka jest roznica? A no taka, ze te co mialem to se ktos zrobil drugie ze starego , obspawal i myslal, ze bedzie fajnie. Bylo by fajnie jakby jeszcze zrobil to prosto i zachowal jakies wymiary - przesowki. Teraz juz wiem, czemu nowa oska mi niezbyt pasowala, a stara byla uzywana na 1/3 zebow. Ale co sie spodziewac po gosciu co pakuje wiadro towotu do reduktora. Normalnie lufe tylko takiemu.

Obrazek

Udalo mi sie znalezc nowe zebatki, i ta od obracania bebnem, mam tez drugie ktore z nia sie obraca te duze nowe ,

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

a tu kola z obu bokow, mozna zobaczyc jak wyglada oryginalne kolo, a przerabiane.

Obrazek



Pytania mam 2, czy zuzyte przesowki se napawac i szlifowac? bo znalezc nie moge. Napawanie zwykla z zeliwem fajnie hartuje.
I chce namieszac z olejem potem, jakis moge dac najgestszy taki , zeby pompka dzialala dobrze. Tylko jaki?
Obrazek


I na koniec bonus w postaci dolnego lozyska piasty cat 428 . Nie ma fabrycznie smarowniczek, i widok z obu kolach byl nastepujacy:
Obrazek

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Toczenie / Tokarki Konwencjonalne”