silnik stirlinga

Dyskusje dotyczące budowy i działania modeli silników
Awatar użytkownika

M 52
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 420
Rejestracja: 29 gru 2007, 21:01
Lokalizacja: Warszawa

#61

Post napisał: M 52 » 12 cze 2012, 23:42

"Motory pędzone gorącem powietrzem" można było dawniej dość często spotkać w naszym kraju. Czytałem gdzieś, że w jednym z muzeów jest taki silnik. Może w Szreniawie. Jeśli trzeba, to poszukam tej informacji.
Koleje wąskotorowe wracają do łask, w moich stronach też czynna jest taka linia - http://www.kolejka-piaseczno.com/pol/tabor.php ale kolej żnińska naszą znacznie przewyzsza.
A parowóz na Malcie spotkaliśmy podczas zlotu samochodów pod koniec lat 90. Z jednej strony kolumna Warszaw, a z drugiej pojawil się maleńki samowarek z dwoma usmarowanymi facetami. Chwila zaskoczenia, a potem wymiana uprzejmości za pomocą gwizdka i klaksonów.


pozdrawiam
Maciek
miłośnik maszyn parowych i silników GAD

Tagi:

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 8418
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#62

Post napisał: RomanJ4 » 13 cze 2012, 11:05

Takie "ciuchcie" to rodzynki, i dobrze że jeszcze takie są! Oby tylko przy dzisiejszym braku kasy na wszystko nie zabrakło pary... :neutral:
pozdrawiam,
Roman


kolec7
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 2
Posty: 521
Rejestracja: 01 mar 2009, 22:40
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

#63

Post napisał: kolec7 » 25 mar 2017, 00:00

Odgrzeję tego zimnego kotleta. Co mi tam. Najwyżej mnie dobijecie "złotą łopatą", za tą archeologię. Ale skoro wątek zaistniał (szkoda, że umarł tak bezowocnie), to nie widzę sensu aby zakładać nowy, a autor chyba się nie obrazi.

Mianowicie

Poniżej model stworzony przeze mnie kilka dni temu:

Obrazek

Skoro są tu zgromadzeni specjaliści różnej maści, to zasadnicze pytanie - Czy jest na sali lekarz, któremu chciałby się zadać trud zdiagnozowania choroby, o podstawowym objawie, jakim jest - "model nie działa"!

Całość wykonana na miarę moich skromnych możliwości warsztatowych i czasowych.
Większość elementów szlifowanych, nawet na powierzchniach, które nie musiały być.

Pasowania w istotnych z punktu widzenia mechaniki i termodynamiki miejscach:

- Czopy pod wszystkimi łożyskami - k7.
- Gniazda łożysk - H7.
- Złożenie tłok-cylinder roboczy - H7/h6.
- Złożenie tłoczyska nurnika/wypornika - H7/h6.
- Luz pomiędzy wypornikiem, a ściankami cylindra gorącego - 0.5mm na stronę.
- Sworznie korbowodów, czopów, przegubów - H7/czop od -0.05 do -0.10.

Wał korbowy wykonany jako monolit, koła zamachowe pasowane H8/k7.
Wypornik aluminiowy, drążony dla zmniejszenia masy.
Na filmie olejowym, szczelność na poziomie strzykawki.
Opory ruchu?....trudno mi to ocenić/odnieść do czegoś. Ogólnie jest OK. Żadnych zacięć.
Opalany zarówno świeczką, jak i lut-lampą na kartusze propan-butan, nie chce wystartować.

Jakieś pomysły od znawców tematu?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
"W życiu piękne są tylko chwile...."

Awatar użytkownika

grg12
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1080
Rejestracja: 03 sty 2007, 14:27
Lokalizacja: Wiedeń

#64

Post napisał: grg12 » 27 mar 2017, 12:51

Nie żebym się znał (popełniełem jak do tej pory tylko jeden silniczek) - ale tak "na oko" dziwnie mały ten gorący cylinder - nie widzę też żadnej izolacji cieplnej pomiędzy gorącym cylindrem a resztą konstrukcji. Jaki jest stosunek objętości gorącego cylindra do cylindra roboczego?
W moim silniczku cylinder był stalowy, tłok aluminiowy, bez pierścieni, toczone i honowane do szczelności, musiały chodzić na sucho bo każda odrobina oleju powodowała że się kleiły (silnik odmawiał współpracy a po wyjęciu tłoka widać było na nim rysy). Nie jestem pewny czy ma to znaczeniu w twoim przypadku bo moja zabawka była niskotemperaturowa (napędzana kubkiem gorącej wody).
A tak poza tym - ładny model :)


kolec7
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 2
Posty: 521
Rejestracja: 01 mar 2009, 22:40
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

#65

Post napisał: kolec7 » 27 mar 2017, 13:23

Cylinder zimny ma średnicę Ø12mm.
Skok tłoka - 20mm.
Daje to pojemność skokową - 2.26cm³.

Cylinder gorący - średnica Ø16mm.
Tłok gorący ma średnicę zewnętrzną Ø15mm. Pozostaje luzu pomiędzy ściankami, po 0.5mm na stronę.
W martwych położeniach tłok znajduje się 0.5mm od ścianek końcowych cylindra.
Skok musi być ten sam, bo to na tym samym wykorbieniu chodzi, więc - 20mm.
Daje to wypieranie objętości - 3.53cm³.

Z obserwacji podobnych konstrukcji oraz lektury książki Profesora Żmudzkiego,
wychodziło mi, że różnica na poziomie około 1.5 razy jest OK.

Tłok gorący wykonany jest z aluminium i wydrążony wewnątrz oraz zamknięty kapselkiem pasowanym na wcisk. Tłoczysko jest stalowe i ma średnicę Ø6h6. Chodzi w mosiężnej dławnicy w otworze Ø6H7 o długości 29mm. Uszczelnione jest filmem olejowym.

Tłok zimny jest stalowy wykonany w tolerancji h6 i chodzi w mosiężnym cylindrze w tolerancji H7. Długość pobocznicy tłoka, to 20mm. Uszczelnienie na filmie olejowym.

Fakt - też się już nad tym zastanawiałem, czy nie odizolować cylindra gorącego od korpusu.
Nie wspominałem o tych przemyśleniach, aby nie sugerować niczego potencjalnym "diagnostom".
Ale widzę, że chyba muszę od tego zacząć.
Wsadzę pomiędzy kołnierz śrubowy cylindra gorącego i korpus, milimetrową uszczelkę z preszpanu i zobaczymy, co z tego wyjdzie....

Dziękuję za opinię i rady.

Może ktoś jeszcze zechce dorzucić swoje trzy grosze?!
"W życiu piękne są tylko chwile...."

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Silniki Parowe / Styrlinga / Odrzutowe”