forestgril pisze: ↑17 maja 2026, 18:16
Czyli Kolega na frezarce z drewna zrobił frezarkę do Alu. To teraz na tej z Alu zrobić stalowe elementy do frezarki do stali!
Zdaję sobie sprawę, że fora CNC pełne są osób mających od lat styczność z dużymi, ciężkimi wołami roboczymi stworzonymi do zamiany litego żelaza w cienkie płatki w ilościach przemysłowych. Gdy pojawia się temat maszyn biurkowych, które próbują wykonywać podobne operacje w mniejszej skali, ale z zadowalającym efektem, na twarzach wielu osób pojawia się uśmiech politowania.
W praktyce ta prowizoryczna drewnopodobna maszyna obrabia nie tylko aluminium, ale również stal, choć przy bardzo małych posuwach rzędu 5 mm/min, więc raczej w tempie geologicznym

Da się, ale człowiek ma wtedy sporo czasu na przemyślenie przyszłych konstrukcji i parametrów skrawania.
Niedowiarki pewnie pomyślą, że amator piłował takie posuwy przy 18000 rpm i tępił frez. Nic z tych rzeczy. Obroty wrzeciona poniżej 500 rpm, głębokość skrawania ok. 1 mm przy pełnej szerokości frezu 4 mm albo nawet ok. 10 mm przy niewielkim bocznym zaangażowaniu frezu rzędu 10%. Materiał: stal 1.2311.
Drewniana konstrukcja utrudnia użycie chłodziwa bez szkody dla maszyny, a umiarkowana sztywność sprawia, że powierzchnie i końcowe wymiary pozostawiają trochę do życzenia. I tak, te fotografie nie świadczą że odrabiałem stal i wykonałem gotowy element od początku do końca. Pokazują tylko że frez wszedł w materiał a maszyna nie rozpadła się, nie wydawała przy tym żadnych niepokojących dźwięków, nie wpadała w wibracje i rezonans. Sam uważam że drewniak nie nadaje się do obróbki stali, nie do tego został stworzony.
Nowa maszyna ma po prostu przesunąć granicę między „da się” a „da się bez czekania do emerytury”. Nie powstaje więc od zera, tylko jako rozwinięcie sprawdzonego układu o większej sztywności i wydajności.