Znaleziono 58 wyników
Wróć do „Fajna muzyka bez klasyfikacji”
- 21 lut 2026, 10:02
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
I to jest cały szopenn. Nie odróżnia wrzucanych tutaj treści z Youtube od YoutubeMusic.
- 20 lut 2026, 19:20
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
Ale to nie o to chodzi. Można mieć wybitną wrażliwość muzyczną, a przy okazji np. poskręcane reumatyzmem palce, przez które nie zagrasz nic. I chodzi o to, żeby tą wrażliwość w sobie wyrobić, poczuć muzykę, a nie tylko ją odtworzyć.
Ale dzieli się ludzi na tych, którzy mają jakiś gust i takich, co to cechuje ich kompletne bezguście. Jeszcze jedna ważna rzecz. Obecnie mamy mnóstwo działań, które udają sztukę, a są zwyczajnymi prowokacjami. To, że ktoś nie akceptuje pewnych chwytów, nie oznacza, że gustu nie ma, ale że ma gust inny. Bo są i tacy, co gustu nie mają, zachwycając się zwyczajną szmirą, czy efekciarstwem.
Ja to słyszę po trzech sekundach i nie jest tak, żebym się chwalił. SUNO podsuwa pomysły, warto te podpowiedzi wykorzystać, ale to są tylko podpowiedzi, nie gotowy materiał.
Pomaga glissando, ale to taki trochę prostacki chwyt.
No tak, tylko nadal pytanie, czy bezguście można nazywać gustem? I żeby nie było, że od razu odrzucam prostą muzykę, bo takiej słucham bardzo dużo. To jest, jak ze smakiem, często jedzenie w barze mlecznym jest przepyszne. Ale zachwyty nad pełnym chemii sosem do makaronu z marketu mnie nie przekonają. Proste fado, prosta muzyka latynoska są wspaniałe. Niektóre produkcje "z FL Studio" - zaznaczam, że nie wszystkie - niekoniecznie.
- 19 lut 2026, 20:11
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
A to ci się tylko tak wydaje. Jeśli wiesz, jaki dźwięk masz zagrać, to wiesz, na którym klawiszu, na której strunie, czy w której dziurce harmonijki go znajdziesz. Ale masz rację, bycie muzykiem, nawet takim bardzo amatorskim, to nie to samo, co bycie słuchaczem.
Tylko, że plumkając sobie cośtam trenujesz ucho. W efekcie zaczynasz rozróżniać muzykę wartościową, od zwyczajnego muzycznego efekciarstwa. I moim zdaniem warto się tego nauczyć. Wtedy od razu słyszysz, co zostało stworzone przez człowieka, a co przez AI. Zaczyna ci przeszkadzać fakt, że zamiast głosu wokalisty słyszysz wynik działania programu "Celemony Melodyne 5".
Mam dobrego kolegę, który jest organistą. Problemem dla organisty jest czasem trafienie w to, co zaintonował ksiądz. Trzeba mieć słuch absolutny. Trzeba wiedzieć, jaki dźwięk się słyszy, żeby wejść w odpowiedniej tonacji. I ten kolega powiedział mi, że tego można się nauczyć, właśnie plumkając. Zapamiętujesz wysokość dźwięku. Trwa to kilkanaście lat, ale o ile komuś słoń na ucho nie nadepnął, może to ogarnąć.
Jak można mówić o smaku potraw, jeśli się nie wie, jak smakuje cukier, a jak sól. Jeśli nie odróżnia się smaku bazylii od kopru, czy pietruszki. Z muzyką jest tak samo. Jeśli człowiek nie skupi się na poznawaniu dźwięków, przypomina trochę alkoholika, który daje się otumanić raz wódką, raz mocnym piwem, a innym razem tanim winem. Bo liczy się efekt, żeby w głowie zaszumiało.
A ja bym chciał, żeby każdy był koneserem muzyki i żeby nie było mu wszystko jedno, czym zagłusza ciszę wokół siebie. Niech to będzie dobra muzyka, a nie komercyjne, prostackie i prymitywne często dźwięki.
- 19 lut 2026, 16:57
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
Nie każdemu. U niektórych to, co odbieramy jako wrażliwość, często jest zwyczajną histerią.
Miałem dużo szczęścia do poznawania muzyków. Sam nie mam aż tak dużo od Bozi, żeby na scenę wejść, ale starałem się poznawać różne gatunki muzyczne, różne instrumenty. Starałem się jakieś dźwięki wydobywać. Ale to było bardzo słabe, w porównaniu z tym, co potrafili inni. Za to słuchając często muzyki na żywo nauczyłem się, czym prawdziwa muzyka jest.
I to, co robi nasz astralny dla mnie z wrażliwością na muzykę wcale się nie kojarzy. Raczej nieodporność na muzyczny chłam, na komercyjne utworki, pisane dla pieniędzy, jak jedną z swoich piosenek określił kiedyś Grzegorz Ciechowski.
Muzyka jest w moim życiu bardzo ważna, ale nie taka, jaką ciurkiem serwuje nam w tym wątku kolega. Ogólnie nie lubię słuchać muzyki z jutuba. Choćby dlatego, że algorytmy kompresujące mocno tę muzykę niszczą. Ta sama muzyka choćby ze Spotify brzmi zupełnie inaczej.
Albo samemu nastroić gitarę, nagrać podkład, wyciągnąć harmonijkę, oczywiście Hohner, taki na jakim grał Rysiek Skiba, a później próbować... Czasem się uda lepiej, czasem gorzej, ale jest to muzyka dla mnie, nie dla pieniędzy.
- 17 sty 2026, 14:46
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
To ja dalej spróbuję przypomnieć piękne lata siedemdziesiąte. Włoski piosenkarz Bino i piosenka, która nie jedne majtki opuściła na dół:
I pomyśleć tylko, że piosenkę tę napisał - a jakże Niemiec - Drafi - Richard Franz Deutscher. Na początku, ale bez sukcesu zaśpiewała tą piosenkę Ruth Händel. Następnym wykonawcą był Mike Mareen i też z piosenką sukcesu nie odniósł. Dopiero Bino (jakiego to pseudonimu używał Benedetto Arico) zrobił w 1978 roku z tej piosenki ogromny przebój.
To może prawykonanie w wykonaniu Ruth? Tak to brzmiało:
I pomyśleć tylko, że piosenkę tę napisał - a jakże Niemiec - Drafi - Richard Franz Deutscher. Na początku, ale bez sukcesu zaśpiewała tą piosenkę Ruth Händel. Następnym wykonawcą był Mike Mareen i też z piosenką sukcesu nie odniósł. Dopiero Bino (jakiego to pseudonimu używał Benedetto Arico) zrobił w 1978 roku z tej piosenki ogromny przebój.
To może prawykonanie w wykonaniu Ruth? Tak to brzmiało:
- 11 sty 2026, 12:08
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
To tak przy niedzieli. Nawiasem mówiąc, tej solówki można się było w miarę łatwo nauczyć. Taka ciekawostka, w dniu wydania tego utworu na płycie Dona Airey'a "Keyed Up" Gary już nie żył. Zmarł w hotelu Kempinski w Esteponie, nie pozostawiając testamentu, a więc jego dziewczyna, z którą żył od 1997 roku i z którą miał także córkę nie odziedziczyła nic. Oficjalną przyczyną zgonu 58 latka był zawał serca. chociaż prasa podaje, że w chwili śmierci Gary miał 3,8 promila alkoholu we krwi. No to posłuchajmy:
- 10 sty 2026, 14:14
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
To ja dodam tradycyjnie coś z archiwum niemieckiej muzyki. Manfred Alois Segieth był jednym z najpopularniejszych wykonawców, również na polskich dyskotekach w końcówce lat osiemdziesiątych. W końcu czy można byłoby bez tej melodii wyobrazić sobie jakikolwiek pokaz mody? Okazało się, że wykonawca ten stał się też gwiazdą sylwestra w Chełmie, urządzanego przez Telewizję Republika. Jakby nie patrzeć, PiSiory zachwycają się dorobkiem Manfreda Aloisa! A że sceniczny pseudonim "Fancy" - no cóż, łatwiej przechodzi niektórym przez gardło, niż nazwisko Segieth
Prawda, że fajne?
To zostając przy języku niemieckim (ale wykonawcy z Austrii) tak sobie pozwolę przypomnieć:
Piosenka o tragicznych wydarzeniach, która do dziś może się podobać.
Prawda, że fajne?
To zostając przy języku niemieckim (ale wykonawcy z Austrii) tak sobie pozwolę przypomnieć:
Piosenka o tragicznych wydarzeniach, która do dziś może się podobać.
- 04 lis 2025, 19:57
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
Ale ja też po to, żeby pokazać, że osoby godne szacunku wcale się nie wstydziły używania niemieckiego języka, choć niektórzy do pięt im nie dorastający uważają, że wszystko, co niemieckie pochodzi z piekła. Pewnie - a jakże niemieckie - symfonie Beethovena również.
To ciągnijmy temat, pokazując i takie wersje. To był blues!
To ciągnijmy temat, pokazując i takie wersje. To był blues!
- 04 lis 2025, 16:31
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
A dziękuję, chociaż z tamtych stron, to jednak wolę chorwacką klapską glazbę. Oczywiście słuchaną na żywo. Chociaż Luka Basi też można pewnie posłuchać. Nie wiem czemu, ale słuchając tej piosenki jakoś tak pcha mi się przed oczy Luis Fonsi. Dlaczego? Czyżby jakaś wewnętrzna sugestia?
To może jeszcze coś z epoki środkowego Gierka?
- 02 lis 2025, 18:27
- Forum: Na luzie
- Temat: Fajna muzyka bez klasyfikacji
- Odpowiedzi: 708
- Odsłony: 85149
Re: Fajna muzyka bez klasyfikacji
Jak zwykle z pewną nutą prowokacji




