Owszem, tanio nie będzie. Nie wiem jaka tam jest klasa uzębienia wymagana, nie widziałem nigdy rysunków kół z wrzeciennika. Może nie musi być tak dokładnie jak myślę, albo trochę już było zużyte więc luzy większe, reszta się dotarła i lata
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „Napawanie zęba na kole zębatym”
- 27 kwie 2025, 18:05
- Forum: Spawalnictwo i obróbka cieplna
- Temat: Napawanie zęba na kole zębatym
- Odpowiedzi: 70
- Odsłony: 7597
Re: Napawanie zęba na kole zębatym
- 27 kwie 2025, 17:38
- Forum: Spawalnictwo i obróbka cieplna
- Temat: Napawanie zęba na kole zębatym
- Odpowiedzi: 70
- Odsłony: 7597
Re: Napawanie zęba na kole zębatym
Pracuję na co dzień w firmie, gdzie zajmujemy się obróbką uzębień, z tym że robimy duże gabaryty, takie bliżej metra niż 100mm
Koło wygląda na dosyć mocno obciążone, to nie jest koło, które pracuje od święta z napędem ręcznym. Dodatkowo jest przygotowane do przesuwania się i zazębiania, bo ma fazowane zęby. Musi być odporne na naciski.
Dla 1 szt. to drutówka i wycinanie wielowypustu i uzębienia z jednego zamocowania jakby to robić od nowa. Trzeba mieć tylko projekt i odpowiedni materiał, najlepiej od razu ulepszony cieplnie. Cała reszta metod wymaga posiadania kosztownych i rzadko spotykanych narzędzi oraz przezbrajania kilku maszyn - drutówka zrobi to od strzału z jednego mocowania w odpowiedniej tolerancji.
Napawanie tego to również jest marny pomysł, bo ten materiał się utwardza to raz, a dwa docinanie brakujących zębów drutówką (albo w jakikolwiek inny sposób) po napawaniu również uważam za bezsens, bo koło będzie pozaklasowe, pracować będzie głośno i z czasem wybije również to współpracujące.
Ewentualnie można spróbować stoczyć/sfrezować stare uzębienie, zrobić podtoczenie i osadzić nowy wieniec, najlepiej na gorąco + można dać też śruby dla pewności. Warunek - uzębienie musi być idealnie współosiowe względem oryginalnego koła/wielowypustu. Koło może uda się gdzieś dostać gotowe, zostało by tylko hartowanie uzębienia + fazowanie zębów.
Koło wygląda na dosyć mocno obciążone, to nie jest koło, które pracuje od święta z napędem ręcznym. Dodatkowo jest przygotowane do przesuwania się i zazębiania, bo ma fazowane zęby. Musi być odporne na naciski.
Dla 1 szt. to drutówka i wycinanie wielowypustu i uzębienia z jednego zamocowania jakby to robić od nowa. Trzeba mieć tylko projekt i odpowiedni materiał, najlepiej od razu ulepszony cieplnie. Cała reszta metod wymaga posiadania kosztownych i rzadko spotykanych narzędzi oraz przezbrajania kilku maszyn - drutówka zrobi to od strzału z jednego mocowania w odpowiedniej tolerancji.
Napawanie tego to również jest marny pomysł, bo ten materiał się utwardza to raz, a dwa docinanie brakujących zębów drutówką (albo w jakikolwiek inny sposób) po napawaniu również uważam za bezsens, bo koło będzie pozaklasowe, pracować będzie głośno i z czasem wybije również to współpracujące.
Ewentualnie można spróbować stoczyć/sfrezować stare uzębienie, zrobić podtoczenie i osadzić nowy wieniec, najlepiej na gorąco + można dać też śruby dla pewności. Warunek - uzębienie musi być idealnie współosiowe względem oryginalnego koła/wielowypustu. Koło może uda się gdzieś dostać gotowe, zostało by tylko hartowanie uzębienia + fazowanie zębów.




