Sprawa wygląda tak, że robiłem w osi, bo na zdrowy rozsądek konstruktorowi o to chodziło. Ale na jednej z 2 sztuk na wymiarze 20 f7 się przestrzeliłem o 2 dychy, a żeby zachować go w tolerancji przesunąłem cały wpust. W efekcie wpust i otwór nie są w osi. Gryzłem się z tym, bo ewidentnie jest to wymagane, ale z racji, że rysunek jest tak oznaczony jak jest- zaryzykowałem. Zwłaszcza, ze była to ostatnia operacja. Pewnie kontrola jakości to odrzuci i będę robił to jeszcze raz, ale wtedy zawsze można powiedzieć, że to nie moja wina, bo taki był rysunek. Wiem, nie najlepsze podejście, ale w firmie mamy taką porąbaną sytuację, że czasami jak ewidentnie na rysunku jest jakaś głupota nie mająca wpływu na ogólny kształt (wynikająca z braku wiedzy konstruktorów o obróbce), to gdy pytasz kierownika o możliwość zmiany słyszysz: "a czy tak jest na rysunku?" i później rzeźbisz:). Nie wspominając już o tym, że nie masz ani jednej sztuki na próbę, a w detalu skomplikowane kształty i kilka tolerancji.
Znaleziono 3 wyniki
- 19 lip 2015, 12:12
- Forum: Rysunek techniczny
- Temat: współosiowość
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 3934
No i o to chodziło 
Sprawa wygląda tak, że robiłem w osi, bo na zdrowy rozsądek konstruktorowi o to chodziło. Ale na jednej z 2 sztuk na wymiarze 20 f7 się przestrzeliłem o 2 dychy, a żeby zachować go w tolerancji przesunąłem cały wpust. W efekcie wpust i otwór nie są w osi. Gryzłem się z tym, bo ewidentnie jest to wymagane, ale z racji, że rysunek jest tak oznaczony jak jest- zaryzykowałem. Zwłaszcza, ze była to ostatnia operacja. Pewnie kontrola jakości to odrzuci i będę robił to jeszcze raz, ale wtedy zawsze można powiedzieć, że to nie moja wina, bo taki był rysunek. Wiem, nie najlepsze podejście, ale w firmie mamy taką porąbaną sytuację, że czasami jak ewidentnie na rysunku jest jakaś głupota nie mająca wpływu na ogólny kształt (wynikająca z braku wiedzy konstruktorów o obróbce), to gdy pytasz kierownika o możliwość zmiany słyszysz: "a czy tak jest na rysunku?" i później rzeźbisz:). Nie wspominając już o tym, że nie masz ani jednej sztuki na próbę, a w detalu skomplikowane kształty i kilka tolerancji.
Sprawa wygląda tak, że robiłem w osi, bo na zdrowy rozsądek konstruktorowi o to chodziło. Ale na jednej z 2 sztuk na wymiarze 20 f7 się przestrzeliłem o 2 dychy, a żeby zachować go w tolerancji przesunąłem cały wpust. W efekcie wpust i otwór nie są w osi. Gryzłem się z tym, bo ewidentnie jest to wymagane, ale z racji, że rysunek jest tak oznaczony jak jest- zaryzykowałem. Zwłaszcza, ze była to ostatnia operacja. Pewnie kontrola jakości to odrzuci i będę robił to jeszcze raz, ale wtedy zawsze można powiedzieć, że to nie moja wina, bo taki był rysunek. Wiem, nie najlepsze podejście, ale w firmie mamy taką porąbaną sytuację, że czasami jak ewidentnie na rysunku jest jakaś głupota nie mająca wpływu na ogólny kształt (wynikająca z braku wiedzy konstruktorów o obróbce), to gdy pytasz kierownika o możliwość zmiany słyszysz: "a czy tak jest na rysunku?" i później rzeźbisz:). Nie wspominając już o tym, że nie masz ani jednej sztuki na próbę, a w detalu skomplikowane kształty i kilka tolerancji.
- 19 lip 2015, 11:00
- Forum: Rysunek techniczny
- Temat: współosiowość
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 3934
- 19 lip 2015, 09:58
- Forum: Rysunek techniczny
- Temat: współosiowość
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 3934
współosiowość
Witam.
W piątek robiłem detal, na zdjęciu uproszczony szkic. Teraz zastanawiam się nad tolerancją współosiowości. Tzn. żółtą linią oznaczyłem oś i mam pytanie jaka jest tolerancja (bycia w osi) wypustu 20 f7 z otworem 46 H8.
Rysunek jest o wiele bardziej skomplikowany jednak zależność i wymiarowanie jest identyczne.
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam Andrzej.
W piątek robiłem detal, na zdjęciu uproszczony szkic. Teraz zastanawiam się nad tolerancją współosiowości. Tzn. żółtą linią oznaczyłem oś i mam pytanie jaka jest tolerancja (bycia w osi) wypustu 20 f7 z otworem 46 H8.
Rysunek jest o wiele bardziej skomplikowany jednak zależność i wymiarowanie jest identyczne.
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam Andrzej.




