Znaleziono 5 wyników
Wróć do „Tokarka Poręba 55 bicie”
- 20 lip 2018, 11:12
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Tokarka Poręba 55 bicie
- Odpowiedzi: 13
- Odsłony: 3028
Re: Tokarka Poręba 55 bicie
Trochę poczułem się zjechany
Ale bardzo dobrze
ja za konstruktywną krytykę się nie gniewam... maszynę mam od 1.5 roku... I cholera mnie czasami brała jak na odcinku25 - 30 cm miałem czasem 4 -5 dziesiątek różnicy.... I miałem problemy z toczeniem w podparciu konikiem.... myślę no musi być gdzieś przyczyna... maszynę kupiłem za 1.05 zł za kg więc stan nie miał wiekszego znaczenia przy kupnie... myślę może wrzeciono krzywe albo coś i maszynę albo sprzedam albo będę z tym żyć
... to odkrecilem zabierak.... Ale nie ... jest ok... więc... że jestem amatorem pytam czy da się jakoś to skorygować ? Czyli wnioskuje z postu że skoro zabierak finalnie obrabia się na docelowej maszynie... najprościej zrobić nakładkę na zabierak... zeby przypadkiem jako amator nie zepsuć zabieraka założonego na maszynie... zrobić nowy zamek... I lepiej nie będzie.... ?? I wtedy można swobodnie toczyć części do kombajnów
i w zasadzie maszyna została kupiona właśnie z tym zamysłem... do pierdulek nie kupował bym Poręby
A wiaderko zimnej wody na głowę nikomu nie zaszkodzi
- 20 lip 2018, 07:14
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Tokarka Poręba 55 bicie
- Odpowiedzi: 13
- Odsłony: 3028
Re: Tokarka Poręba 55 bicie
Właśnie ... ślicznie dziękuję... takiego podsumowania oczekiwałem 
I to bicie promieniowe najbardziej dawalo mi w d. I dlatego szukałem przyczyny...
Nie znam się ... Ale nawiązując do starej tokarakiej zasady dotyczącej wspolosiowosci....
Co by było jak bym do tego zabieraka przykrecil jeszcze kawałek grubej blachy... następnie przetoczył i na nim zrobił nowy zamek na uchwyt Tokarski... niby puki nie będę tego rozbierać ... (a wrzeciono bicia nie ma.. ) to i te luzy powinny się trochę pokasowac ? Czy praktyka nie jest tak kolorowa?
I to bicie promieniowe najbardziej dawalo mi w d. I dlatego szukałem przyczyny...
Nie znam się ... Ale nawiązując do starej tokarakiej zasady dotyczącej wspolosiowosci....
Co by było jak bym do tego zabieraka przykrecil jeszcze kawałek grubej blachy... następnie przetoczył i na nim zrobił nowy zamek na uchwyt Tokarski... niby puki nie będę tego rozbierać ... (a wrzeciono bicia nie ma.. ) to i te luzy powinny się trochę pokasowac ? Czy praktyka nie jest tak kolorowa?
- 19 lip 2018, 17:54
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Tokarka Poręba 55 bicie
- Odpowiedzi: 13
- Odsłony: 3028
Re: Tokarka Poręba 55 bicie
Miezylem średnicę zew. Bo czujnikiem nie podeszłam do zamka... znaczy się do tej fazki na tarczy...Wiktor57 pisze: ↑ Na średnicy zewnętrznej czy na zamku?
Ale dojezdzajac nożem też jest bicie... też myślałem żeby tylko splanowac... nie mam zamiaru robić bardzo precyzyjnych rzeczy... aby tylko dobrze zatoczyc pod łożysko i obróbka zgrubna... Ale przez duże Z
.. taką do przyjęcia pracę na tokarce ?
- 19 lip 2018, 11:20
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Tokarka Poręba 55 bicie
- Odpowiedzi: 13
- Odsłony: 3028
Re: Tokarka Poręba 55 bicie
W zasadzie wrzeciono w rzadnym kierunku gdy napieram jakimś pretem o obudowę to ani nie drgnie. .... mierzylem wrzeciono na powierzchni tam gdzie opiera się tarcza zabierakowa czy też flansza... I mierzylem wrzeciono między gwintem a tą kryzą.... natomiast zabierak/flansze mieżylem tam gdzie siada na niej uchwyt Tokarski... I na jej obwodzie... tam gdzie siada uchwyt to jest 5 setek.... A na obwodzie tej tarczy ta nieszczęsna 1 dziesiątka....
Ja się nie znam a wychodzi na to że ta tarcza jest jakby krzywa...? Odkrecalem bo myślałem że jest krzywe wrzeciono... Ale nie... kręci się idealnie prosto... więc chyba ta tarcza jakoś krzywo się nakręca chyba...
- 19 lip 2018, 10:21
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Tokarka Poręba 55 bicie
- Odpowiedzi: 13
- Odsłony: 3028
Tokarka Poręba 55 bicie
Witam!
Stałem się szczęśliwym posiadaczem tokarki Poręba tr55x1500
Sprzęt nie ukrywam wizualnie szału nie robi... Ale niby wszystko działa...
Mam pytanie, odrecilem uchwyt trzyszczekowy od flanszy (315), następnie odkrecilem flansze Z gwintu wrzeciona. Pożyczonym czujnikiem zegarowym sprawdziłem bicie samego wrzeciona i jest tak... czujnik przylozony od góry do wrzeciona nie pokazuje bicia... wskazówka ani nie drgnie o jedną setkę...nooo może o jedną... natomiast przylozony do kryzy na wrzecionie doczołowo...(tam gdzie opiera się flansza o takie zgrubienie - jakby pierścień na wrzecionie) w jednym miejscu pokazuje na odcinku 5-6mm skok o 4 setki na plus... jest takie zgrubienie jakby od uderzenia młotkiem... albo czymś innym... natomiast po założeniu i dokreceniu flanszy (315 średnicy) na powierzchni czołowej przy samej krawędzi pokazuje bicie 5 setek, natomiast bicie w górę/doł w stosunku do łoza to 1 dziesiatka... sa to wielkości do przyjęcia ? Czy stanowczo za dużo ? Jak je zniwelować jeśli nie są do przyjęcia ? Normalnie przetoczyc flansze założoną i dokreconą na tej tokarce... ? Założyć uchwyt a biciem gora-dol się nie przejmować??? Czy flansze wykonuje się tylko na super dokładnych maszynach... coś takiego mówił mi jeden znajomy...? Bardzo proszę o rady...
Pozdrawiam
Stałem się szczęśliwym posiadaczem tokarki Poręba tr55x1500
Sprzęt nie ukrywam wizualnie szału nie robi... Ale niby wszystko działa...
Mam pytanie, odrecilem uchwyt trzyszczekowy od flanszy (315), następnie odkrecilem flansze Z gwintu wrzeciona. Pożyczonym czujnikiem zegarowym sprawdziłem bicie samego wrzeciona i jest tak... czujnik przylozony od góry do wrzeciona nie pokazuje bicia... wskazówka ani nie drgnie o jedną setkę...nooo może o jedną... natomiast przylozony do kryzy na wrzecionie doczołowo...(tam gdzie opiera się flansza o takie zgrubienie - jakby pierścień na wrzecionie) w jednym miejscu pokazuje na odcinku 5-6mm skok o 4 setki na plus... jest takie zgrubienie jakby od uderzenia młotkiem... albo czymś innym... natomiast po założeniu i dokreceniu flanszy (315 średnicy) na powierzchni czołowej przy samej krawędzi pokazuje bicie 5 setek, natomiast bicie w górę/doł w stosunku do łoza to 1 dziesiatka... sa to wielkości do przyjęcia ? Czy stanowczo za dużo ? Jak je zniwelować jeśli nie są do przyjęcia ? Normalnie przetoczyc flansze założoną i dokreconą na tej tokarce... ? Założyć uchwyt a biciem gora-dol się nie przejmować??? Czy flansze wykonuje się tylko na super dokładnych maszynach... coś takiego mówił mi jeden znajomy...? Bardzo proszę o rady...
Pozdrawiam




