Hobbysta/amator będzie celował raczej w zakres obrotów jak w narzędziówce(czyli stosunkowo szeroki), ew. - to w wypadku samodziełki - pójdzie na jakiś kompromis, dajmy na to trójfazowy silnik 1440obr./min. z przekładnią(np. na pasku zębatym) o najprostszej skokowej regulacji(zamiana miejscami szajbek) 2:1 i 1:2, to uzupełnione o falownik i szafa gra.wt pisze:Wystarczy popatrzeć jakie obroty mają urządzenia do obróbki stali.
Jak komuś do szczęścia bezstopniowa regulacja potrzebna, a ma dostęp do tokarki, to sobie może wariator wyskrobać.
Gdzieś artykuł z opisem amatorskiego powinienem mieć(choć osobiście celowałbym w coś takiego jak Aciera F4 ma na pokładzie).
A poniżej cykl filmików ilustrujących budowę frezarki w klimatach D. Gingerego i H. Halla(budowniczy wspomnianej maszynki nawet subskrybuje kanał tego drugiego
Szczególnie testy sztywności w ostatnim są świetne
A poniżej w praktycznym(?) zastosowaniu:


podnośnika od ursusa c330(bodaj pz18at), półoś z fiacika(choć to bardziej pod tokarkę), piasta od starego polara(ale mało miejsca żeby jakoś sensownie napięcie wstępne rozwiązać), ożenek taniej szlifierki pneumatycznej z szajbką i silnikiem, itp. itd.
i
- też tut na forum - chyba najciekawsza idea).



