W 1992r. byłem w Berlinie i pracowałem u niemca.
Niemiec zużyty olej ( za kasę) przyjmował , ja mieszałem go z trocinami i od czasu do czasu wrzucałem szufelkę tego specyfiku do pieca.
Dzięki temu miałem na kwaterze ciepłą wodę w kranie.
Mariusz.
Wróć do „Jak to drzewiej z ekologią bywało...”
W 1992r. byłem w Berlinie i pracowałem u niemca.