Chciałbym skonstruować maszynkę do cięcia listewek drewnianych od długości . Zakres cięcia to od 100 mm . do 1000 mm. Listwy o przekroju 10 x 20 mm. Nie wiem jak rozwiązać stronę automatyki . Czy można zastosować czujniki które by odmierzały zadaną długość i wysyłały impuls np. do siłownika pneumatycznego , który uruchamiał by piłę do cięcia . A może macie lepszy pomysł jak to rozwiązać . Pozdrawiam
Maszyna do cięcia listew drewnianych
-
Jurek 102
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 5
- Posty: 6
- Rejestracja: 28 sty 2009, 23:21
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Maszyna do cięcia listew drewnianych
Witajcie
Chciałbym skonstruować maszynkę do cięcia listewek drewnianych od długości . Zakres cięcia to od 100 mm . do 1000 mm. Listwy o przekroju 10 x 20 mm. Nie wiem jak rozwiązać stronę automatyki . Czy można zastosować czujniki które by odmierzały zadaną długość i wysyłały impuls np. do siłownika pneumatycznego , który uruchamiał by piłę do cięcia . A może macie lepszy pomysł jak to rozwiązać . Pozdrawiam
Chciałbym skonstruować maszynkę do cięcia listewek drewnianych od długości . Zakres cięcia to od 100 mm . do 1000 mm. Listwy o przekroju 10 x 20 mm. Nie wiem jak rozwiązać stronę automatyki . Czy można zastosować czujniki które by odmierzały zadaną długość i wysyłały impuls np. do siłownika pneumatycznego , który uruchamiał by piłę do cięcia . A może macie lepszy pomysł jak to rozwiązać . Pozdrawiam
Tagi:
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 9
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
zależy jaka dokładność jest wymagana ?
jeżeli nie jest to jakiś " kosmos " to możesz zastosować zderzak z krańcówką ( lub dwiema ) .
po dojściu materiału do zderzaka krańcówka daje sygnał i piła może ciąć .
to tak w najprostszej wersji .
można i inne rozwiązania wymyślić .
pozdrawiam .
zależy jaka dokładność jest wymagana ?
jeżeli nie jest to jakiś " kosmos " to możesz zastosować zderzak z krańcówką ( lub dwiema ) .
po dojściu materiału do zderzaka krańcówka daje sygnał i piła może ciąć .
to tak w najprostszej wersji .
można i inne rozwiązania wymyślić .
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 9
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
jeżeli to gatunki bardzo drogie ( jakie ? ) .
oprócz hebanu i palisandru nic mi na myśl nie przychodzi .
to musiałbyś przyjąć jakąś sprytną taktykę .
a odpad jakiś będzie - nie ma rady .
co bardziej szlachetne drewna można i w formie odpadów sprzedać - robią różne rzeczy ludzie ( w przypływie zajawki ) .
pracowałem u lutnika i trzeba było się czasami dobrze zastanowić jak ciąć .
no i pytanie - czy to jakaś straszna masówka ?
pewnie można by wymyślić maszynę która pomierzy i obliczy na jakie kawałki ciąć ten akurat patyk - kwestia programu .
pozdrawiam .
jeżeli to gatunki bardzo drogie ( jakie ? ) .
oprócz hebanu i palisandru nic mi na myśl nie przychodzi .
to musiałbyś przyjąć jakąś sprytną taktykę .
a odpad jakiś będzie - nie ma rady .
co bardziej szlachetne drewna można i w formie odpadów sprzedać - robią różne rzeczy ludzie ( w przypływie zajawki ) .
pracowałem u lutnika i trzeba było się czasami dobrze zastanowić jak ciąć .
no i pytanie - czy to jakaś straszna masówka ?
pewnie można by wymyślić maszynę która pomierzy i obliczy na jakie kawałki ciąć ten akurat patyk - kwestia programu .
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
Leoo
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 4017
- Rejestracja: 15 lis 2006, 22:01
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
Wbrew pozorom napisanie programu nie będzie proste. Trzeba przyjąć jakąś strategię. Zakładam, że docelowa ilość przyciętych odcinków o konkretnych długościach jest określona a nie przypadkowa. Jeśli program pozwoli ciąć od najdłuższych kawałków do najkrótszych, może okazać się po zakończeniu procesu, że tych drugich będzie za mało. Praktycznie przydał by się pomiar wszystkich surowych listew a następnie wybranie strategii, tzn. dopasowanie określonych długości w celu osiągnięcia konkretnych ilości. Problem jedynie w ilości materiału. Może okazać się niezbędne użycie znakowania listew przed cięciem.
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 9
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
oczywiście że program to nie prosta sprawa .
musiałby być - że tak powiem " mądry " .
musiałby wiedzieć ile jest listew na magazynie i o jakiej długości .
inaczej przyjmowałby strategię " na jedna listwę " .
przy cięciu do stojaka( oporu ) możesz mieć co najwyżej odpad 11cm - każdy dłuższy przytniesz na 10cm .
pozdrawiam .
oczywiście że program to nie prosta sprawa .
musiałby być - że tak powiem " mądry " .
musiałby wiedzieć ile jest listew na magazynie i o jakiej długości .
inaczej przyjmowałby strategię " na jedna listwę " .
przy cięciu do stojaka( oporu ) możesz mieć co najwyżej odpad 11cm - każdy dłuższy przytniesz na 10cm .
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
nodnod
- Znawca tematu (min. 80)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 88
- Rejestracja: 26 mar 2008, 00:00
- Lokalizacja: Wielkopolska
Nieraz potne dziennie ok 2m3 drewna sam przez 8 godz. dlatego wydawało mi się to dziwne aby budować specjalnie do tego maszynę.Jurek 102 pisze:Gatunek drewna to nasza rodzima sosna , odpady muszą być to nieuniknione a do przerobu mam ok. 10 m3 miesięcznie .
Po za tym trochę automatyki nie zaszkodzi
Jeżeli chodzi o program to poszukaj w oprogramowaniu do produkcji okien. Ja kiedyś takiego używałem. Wpisujesz długość listwy i program dzieli ci optymalnie na ileś odcinków. Ma to swoje wady i zalety. Masz małe odpady ale tracisz dużo czasu (różne długości listew tak jak wspominałeś). Dlatego ja kupuje zawsze 2 lub 2,5m (w moim przypadku kantówka) i nie mam takiego problemu. Dokładam do zderzaka i wydaje mi się że ręcznie robi się to o wiele szybciej niż maszynowo.
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 9
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
pewnie że rękami można pociąć sporo .
tylko właśnie - rękami .
jak by zrobić sprytną maszynę to tylko wpuszczasz listwę i samo się tnie .
po jakimś czasie - robimy drugą i tylko chodzimy od jednej do drugiej i wpuszczamy .
poza tym 1m ² takich listewek to spora kupka materiału ( można przecież policzyć - ile to mb. ) - co innego kantówki ( na 50 x 80 mm ) .
pozdrawiam .
dodając - wychodzi że jest to 5000 listewek po 1 mb .
jeżeli każdą " zajmowałbyś " się 1 minutę to wychodzi około 83 godziny ( chyba że się pomyliłem ) .
tak że sprawa jest raczej jasna .
pewnie że rękami można pociąć sporo .
tylko właśnie - rękami .
jak by zrobić sprytną maszynę to tylko wpuszczasz listwę i samo się tnie .
po jakimś czasie - robimy drugą i tylko chodzimy od jednej do drugiej i wpuszczamy .
poza tym 1m ² takich listewek to spora kupka materiału ( można przecież policzyć - ile to mb. ) - co innego kantówki ( na 50 x 80 mm ) .
pozdrawiam .
dodając - wychodzi że jest to 5000 listewek po 1 mb .
jeżeli każdą " zajmowałbyś " się 1 minutę to wychodzi około 83 godziny ( chyba że się pomyliłem ) .
tak że sprawa jest raczej jasna .
Mane Tekel Fares




