rc666 pisze: ↑22 paź 2026, 16:47
Które kraje są " te inne"
Wszystkie, które mają tak zorganizowany system nauki. Ja z własnego doświadczenia wiem, jak to działa w Niemczech, czy w Holandii, ale podobnie też działa w Norwegii, Danii, czy innych krajach skandynawskich. Nie ma tego na południu Europy.
Wytłumaczę ci na przykładzie. Czy znasz takie słowo
BAföG? To skrót od Bundesausbildungsförderungsgesetz, czyli prawo umożliwiające finansowanie swojej nauki. Są dwa rodzaje - Schüler-BAföG jest rodzajem bezzwrotnej pożyczki dla uczniów i Studierenden-BAföG, o który mogą ubiegać się studenci i tą pożyczkę (stypendium?) oddaje się w połowie, a w połowie jest umarzana.
Uczniowie mogą dostawać miesięcznie 666€, jeśli nie mogą mieszkać w domu rodzinnym, ale po przejściu do średniej, lub wyższej szkoły zawodowej kwota rośnie do 775 euro, jeśli potrzebują własnego mieszkania.
Jeśli mogą mieszkać u rodziców, to kwota jest mniejsza. Studenci naturalnie mają większe kwoty. Czemu takie coś jest? A bo w społeczeństwach zachodnich nie ma czegoś takiego, jak finansowanie wykształcenia swoich dzieci. Jest obowiązek utrzymywania dzieci do 18 roku życia, a później dziecko wie, że musi utrzymać się samo. Robi to albo podejmując pracę po szkole zawodowej, albo uczy się dalej, ale wówczas załatwia sobie jakąś drobną pracę (do 603 euro miesięcznie, tzw. miniJob, nie wchodzi ani w podatek, ani np. w składki zdrowotne), no i bierze pożyczkę, właśnie ten BAföG.
Wiem, Polakowi trudno uwierzyć, że można tak odciąć pępowinę i rzucić dziecko na szerokie wody, ale to tak działa. Pomaga, bo dziecko od najmłodszych lat uczy się organizować swoje życie. Oczywiście, że rodzice mogą sprawić dziecku jakiś prezent, czasem nawet bardzo drogi, ale nie finansuje się dziecku bieżącego życia i nikt nie odbiera tego jako brak rodzicielskiej miłości. Wenn die Zeit gekommen ist, muss das Küken das Nest verlassen. - Kiedy przychodzi czas, pisklę musi opuścić gniazdo.