IMPULS3 pisze: ↑04 lip 2026, 18:56
Nie, po prostu wspomniałem o czymś o czym słyszałem. Nie analizowałem czy to jest, czy działa i jak działa.
Ja też nie analizuję. Tyle tylko, że jeśli coś ma w momencie oddać ogromny impuls energii, to mnie przynajmniej nasuwa się pytanie, w jaki sposób tą energię do tego czegoś dostarczyć.
Z energią atomową jest sprawa prosta. Defekt masy zamienia się w energię. Tyle, że czysta to bomba atomowa nie jest. Z energią konwencjonalną też problemu nie ma. Energia wyzwala się na skutek reakcji chemicznej. Takie bardzo szybkie spalenie (czyli wybuch) powoduje powstanie fali uderzeniowej, czy cieplnej. No a skąd energia impulsu elektromagnetycznego?
Można na słońce spojrzeć. Słońce uwalnia tzw. wiatr słoneczny, czyli plazmę. Tylko że wyprodukowanie takiego małego słońca, które wyrzuciłoby z siebie takie coś, mające polem elektromagnetycznym zniszczyć elektronikę, wymagałoby niesamowitej energii. Zakładając, że obszar działania takiej bomby to tylko 1 kilometr sześcienny (kula o objętości 1 kilometra sześciennego ma średnicę ok. 1,24 kilometra - za dużo nie zniszczy), to o ile jest większa od twojej mikrofalówki i o ile większą energię, niż twoja mikrofalówka potrzebuje?
Takie pytanie zada sobie każdy, kto nie tłumaczy się "ale ja jestem humanistą".
IMPULS3 pisze: ↑04 lip 2026, 18:56
Aby patrzeć jak przekroczy rędkość światła na rowerze
Lepsze to, niż twierdzenie, że prędkość światła, dodać prędkość światła, to się równa dwie prędkości światła. Bo moim zdaniem, jeśli Putin nie wiedział, czym są Wymiary Plancka, to mu o tym na pewno współpracownicy powiedzieli.
Zauważ, taki jeden Nawrocki niby robi wszystko sam, a zatrudnia ponad 400 osób. Jak myślisz, ilu zatrudnia Putin i w jakim celu (oprócz sprzątaczek i konserwatorów) te osoby zatrudnia. Jak do tej pory sposób na dowiedzenie się, czym dysponuje NATO działa bez zarzutu.
drzasiek90 pisze: ↑04 lip 2026, 19:36
Bo Jasiu to wierzy w dobre intencje władzy
No widzisz, drzasiek wierzy w to, w co chce wierzyć. Ja wierzę w to, że
nikomu wierzyć nie można, szczególnie nie można wierzyć tym, którzy jedyne czego chcą, to
dorwać się do dojenia w miejsce tych, którzy aktualnie doją.
Bandito pisze: ↑04 lip 2026, 20:19
Lepiej, aby produkcja wojskowa pozostała niejawna. W Polsce produkuje się nie tylko podzespoły.
Jak dla mnie tajemnicą nie jest, że silniki rakietowe produkuje Francja i Niemcy. Chodzi o ArianeGroup. Do tego dodałbym włoskie Avio i norweskie Nammo. Coś tam jeszcze robią Szwedzi, dlatego z nimi też próbują dogadać się na ten temat Ukraińcy.
Weźmy takie GKN Aerospace. Mają fabryki w Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwecji, Niemczech (ok. 400 osób w Monachium), Norwegii, a nawet Turcji i Rumunii. A w Polsce?
IMPULS3 pisze: ↑04 lip 2026, 20:49
a jedyna róożnica to że Jasiek chyba nie jest za konfederacją
Jasiek ma swoją teorię na temat "po co ludzie idą do polityki" i jest to wspólna teoria zarówno dla KO, PiS, czy obu Konfederacji.
IMPULS3 pisze: ↑04 lip 2026, 20:49
No i Jasiek zanim coś napisze to obejrzy pół internetu
jasiu jest już stary i wie, że jedyną szansą na powstrzymania otępienia starczego jest ćwiczenie mózgu, polegające na dostarczaniu do mózgu coraz to nowych informacji. I z tych informacji trzeba wyłowić te, które nie są ze sobą sprzeczne. Bo problemem współczesnego internetu jest to, że więcej w nim fantazji, niż wiedzy. A poza tym wiedza bywa bardzo ciekawa. Jeśli starasz się ją zrozumieć, to ćwiczysz swój mózg.
Nie codzi o samą wiedzę, chodzi o jej interpretację. To tak, jak z tą bombą elektromagnetyczną. Jak masz trochę pomyślunku, to pomysł skonfrontujesz z zasadą zachowania energii i będziesz się zastanawiał, co taką bombę zasili. Jak nie, łykniesz fantazję, jak pelikan sardynkę. Ja staram się odruchowo nie łykać.