Dokąd zmierza świat

Tu można porozmawiać na dowolny temat nie koniecznie związany z tematyką maszyn i CNC
Awatar użytkownika

pitsa
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 4480
Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
Lokalizacja: PL,OP

Re: Dokąd zmierza świat

#161

Post napisał: pitsa » 13 maja 2026, 09:12

ktoś pisze:Od biedy destylujesz za pomocą biogazu

Finezja intelektualna. ;-)
Z pewnością są ludzie, którzy widząc problem nie piszą jak go rozwiązać ale zaczynają działać by zyskać.


zachowanie spokoju oznacza zdolności do działania
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ


forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 21
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Dokąd zmierza świat

#162

Post napisał: forestgril » 13 maja 2026, 11:13

Makler pisze:. Skoro polski ziemniak czy truskawka przegrywają z importem, to znaczy, że lokalny system produkcji i dystrybucji jest po prostu niewydolny.


Powyższy komentarz dowodzi, że autor nie ma wystarczające zrozumienia komentarza, który komentuje. @drzasiek90 wyraźnie wspomniał na kwestię jakości, o której @Makler już zapomniał. Konsument - nie tylko "zamożny z miasta" (co też już jest stereotypem, bo mądrzy ludzie przenoszą się często na wieś) - może po prostu zdawać sobie sprawę ze zwykłych organoleptycznych porównań, że truskawka polska i ziemniak od rolnika, który nie pryska i nie nawozi byle czym, są smaczniejsze i zdrowsze. A czynnik patriotyczny u zamożniejszych i świadomych ludzi jest nie do przeceniania: dojrzałe rynki kreują segmenty premium w oparciu o różnorakie czynniki np: żywność "bio", ściema cieplarniana, niekrzywdzenie chińskich dzieci, sprawiedliwe kakao, czy samochody elektryczne z zasięgiem aż 200km (jak się ma lekką nogę). Z tych wszystkich akurat patriotyczny jest najrozsądniejszy, o czym Niemcy (ukłon w stronę @jasiu... , który o tym przecież wspominał) doskonale wiedzą: jeśli pieniądz kręci się w domu, czyli w narodzinie, to cała narodzina się bogaci, a wysyłanie go poza granice domu oznacza zubożenie całej narodziny. Mądre narodziny preferują zatem rynek wewnętrzny, to kwestia dojrzałości ekonomicznej właśnie. Jest to tym bardziej skuteczne, jeśli truskawki sprzedaje miła i znana wszystkim pani Jadzia, która zna rolnika Mirka, którego my też znamy - czyli im bardziej lokalnie tym lepiej, bo pan Mirek i pani Jadzia zarobią u nas pieniądze i odwiedzą nasz warsztat i zrobią u nas jakieś maszyny itp itd. I wtedy jeszcze te truskawki mają parę godzin od zbiorów do gęby, więc nie trzeba ich konserwować dodatkowo jakimiś chemikaliami w kontenerach, żeby przetrwały transport z bardzo daleka.

Takie proste rzeczy, ale tłumaczyć wciąż należy!

Awatar użytkownika

Makler
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 11
Posty: 97
Rejestracja: 22 paź 2025, 15:33
Lokalizacja: Radwanice/Wrocław

Re: Dokąd zmierza świat

#163

Post napisał: Makler » 13 maja 2026, 12:00

forestgril pisze:
13 maja 2026, 11:13
Makler pisze:. Skoro polski ziemniak czy truskawka przegrywają z importem, to znaczy, że lokalny system produkcji i dystrybucji jest po prostu niewydolny.


Powyższy komentarz dowodzi, że autor nie ma wystarczające zrozumienia komentarza, który komentuje. @drzasiek90 wyraźnie wspomniał na kwestię jakości, o której @Makler już zapomniał. Konsument - nie tylko "zamożny z miasta" (co też już jest stereotypem, bo mądrzy ludzie przenoszą się często na wieś) - może po prostu zdawać sobie sprawę ze zwykłych organoleptycznych porównań, że truskawka polska i ziemniak od rolnika, który nie pryska i nie nawozi byle czym, są smaczniejsze i zdrowsze. A czynnik patriotyczny u zamożniejszych i świadomych ludzi jest nie do przeceniania: dojrzałe rynki kreują segmenty premium w oparciu o różnorakie czynniki np: żywność "bio", ściema cieplarniana, niekrzywdzenie chińskich dzieci, sprawiedliwe kakao, czy samochody elektryczne z zasięgiem aż 200km (jak się ma lekką nogę). Z tych wszystkich akurat patriotyczny jest najrozsądniejszy, o czym Niemcy (ukłon w stronę @jasiu... , który o tym przecież wspominał) doskonale wiedzą: jeśli pieniądz kręci się w domu, czyli w narodzinie, to cała narodzina się bogaci, a wysyłanie go poza granice domu oznacza zubożenie całej narodziny. Mądre narodziny preferują zatem rynek wewnętrzny, to kwestia dojrzałości ekonomicznej właśnie. Jest to tym bardziej skuteczne, jeśli truskawki sprzedaje miła i znana wszystkim pani Jadzia, która zna rolnika Mirka, którego my też znamy - czyli im bardziej lokalnie tym lepiej, bo pan Mirek i pani Jadzia zarobią u nas pieniądze i odwiedzą nasz warsztat i zrobią u nas jakieś maszyny itp itd. I wtedy jeszcze te truskawki mają parę godzin od zbiorów do gęby, więc nie trzeba ich konserwować dodatkowo jakimiś chemikaliami w kontenerach, żeby przetrwały transport z bardzo daleka.

Takie proste rzeczy, ale tłumaczyć wciąż należy!
Ta romantyczna wizja z panią Jadzią i panem Mirkiem fajnie brzmi na papierze, ale ekonomicznie kompletnie nie trzyma się kupy. Przekonanie, że kupowanie za granicą to „ubożenie narodu”, to czysty merkantylizm rodem z XVII wieku. Gospodarka to nie gra o sumie zerowej, gdzie jeden zyskuje tylko wtedy, gdy drugi traci. Wolny handel pozwala nam kupować taniej i lepiej, dzięki czemu ludziom zostaje w kieszeniach więcej kasy na inne rzeczy. I to te oszczędności napędzają polski rynek, a nie sztuczne przepłacanie za coś tylko dlatego, że ma nalepkę z flagą.Zresztą takie ślepe kupowanie „u swoich” na dłuższą metę robi krzywdę samym lokalnym producentom. Jeśli konsument kupuje coś tylko z patriotycznego obowiązku, to zdejmuje z rolnika czy rzemieślnika jakąkolwiek presję na rozwój, innowacje i pilnowanie kosztów. Zamiast silnej, konkurencyjnej gospodarki budujemy w ten sposób rynkowy skansen, który wyłoży się przy pierwszym lepszym kryzysie. Zachód stał się bogaty nie dlatego, że odcinał się od świata, ale dlatego, że postawił na nowoczesne technologie i globalną przewagę.No i zejdźmy na ziemię z tym mitem idealnej, czystej wsi, gdzie nikt niczym nie pryska. Duzi, profesjonalni producenci przechodzą rygorystyczne, regularne kontrole i muszą trzymać się ostrych norm unijnych. U małego, lokalnego gospodarza często kupuje się po prostu „wizerunek” i ładną opowieść, bo realnej kontroli nad tym, co i w jakiej ilości wlał w ziemię, nie ma tam żadnej. Patriotyzm gospodarczy ma sens wyłącznie wtedy, gdy polski produkt wygrywa jakością i ceną w uczciwej walce na rynku. Wszelkie próby moralnego szantażu, że trzeba wspierać lokalnych za wszelką cenę, to po prostu ukryty podatek, który płacimy wszyscy, żeby zarobiła garstka osób.


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 38
Posty: 4884
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dokąd zmierza świat

#164

Post napisał: strikexp » 13 maja 2026, 12:50

drzasiek90 pisze:
13 maja 2026, 08:23
A wszystkie są nierealne - jedne zupełnie nieopłacalne a inne niewykonalne albo trudno wykonalne.
Więc tak jakby jednak nie za bardzo jest co z tym ziemniakiem zrobić jeśli nie ma go gdzie sprzedać.
No jasne, najlepiej przytulić dotację :mrgreen: A ziemniak, uj z nim :mrgreen:

Dodane 9 minuty 46 sekundy:
drzasiek90 pisze:
13 maja 2026, 08:23
Problemem nie jest to, że polskie ziemniaki są za drogie w produkcji albo jest ich za dużo.
Nie ma go za dużo, można go przerobić na coś innego. Ale tu napotykamy mentalność chłopa na zasiłku. Który nie zamierza dokładać sobie pracy, bo nie jest przedsiębiorcą, tylko biorcą zasiłków/dotacji.

Kiedyś był sobie taki kraj Rzeczpospolita, szlachta żyła tam z pracy swoich niewolników. Produkowała żyto i eksportowała je rzekami do portów.
Ale świat poszedł do przodu, na zachodzie zaczęto stosować wydajne rolnictwo. Podczas gdy mentalnie ubodzy posiadacze wsi w Rzeczpospolitej, dalej potrafili jedynie zaorać ziemię chłopami :mrgreen:
Potem przyszli Prusacy, zbudowali kopalnie i przemysł :mrgreen:


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 45
Posty: 7992
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Dokąd zmierza świat

#165

Post napisał: IMPULS3 » 13 maja 2026, 13:20

strikexp pisze:Nie ma go za dużo, można go przerobić na coś innego. Ale tu napotykamy mentalność chłopa na zasiłku. Który nie zamierza dokładać sobie pracy, bo nie jest przedsiębiorcą, tylko biorcą zasiłków/dotacji.

Pleciesz jak potłuczony. Obecnie coraz gorzej jest cokolwiek wprowadzic na rynek bo ilość wymagań rośnie a konkurencja też jest olbrzymia.
Błędem rolnictwa małego jest niechęć sprzedaży detalicznej. Natomiast czas na budowanie przetwórni w zasadzie dla małych gospodarstw już minął. I nie wyglada na to aby jakikolwiek rząd to chciał zmienić.
Rolnictwo drobne powinno istnieć i byc podtrzymane bo daje wiele korzyści, natomiast wszelkie agencje rolnicze zamiast idiotycznych dopłat powinny wyznaczać co dane gospodarstwo w tym roku ma uprawiać. Oczywiście nikt tego nie zrobi bo to sporo pracy a nie po to tworzy się urzędy aby robiły coś sensownego.
I lepiej niech ludzie coś robią na wsiach niż na to konto produkować kolejne urzędnicze bzdury nazywając je miejscami pracy.
strikexp pisze:Ale świat poszedł do przodu, na zachodzie zaczęto stosować wydajne rolnictwo.

Wydajnośc rolnictwa jest wszędzie taka sama, zachód też potrzebuje rąk do pracy tyle że to nie zawsze jest ewidencjonowane wiec dlatego w tabelach wygląda to inaczej. Jeśli ktoś zbiera malinę kombajnem lub ręcznie to cudów nie ma aby wyniki były lepsze. Słynne niemieckie szparagi są tego przykładem.
Niestety światem rządzą takie same lub identyczne stwory jak Ty które nie mają pojęcia o niczym. Efekty są właśnie takie że niszczą jakiś tam porządek swiata nie zastanawiając sie nad konsekwencjami swoich decyzji.
strikexp pisze:Potem przyszli Prusacy, zbudowali kopalnie i przemysł :mrgreen:

A w dalszej części tej bajki pojawiają się ludzi z IT którzy ze wsi poszli do wielkiego miasta i ich ego wzrosło wielokrotnie choć nie ma ku temu powodów. :P


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 38
Posty: 4884
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dokąd zmierza świat

#166

Post napisał: strikexp » 13 maja 2026, 13:34

IMPULS3 pisze:
13 maja 2026, 13:20
Pleciesz jak potłuczony. Obecnie coraz gorzej jest cokolwiek wprowadzic na rynek bo ilość wymagań rośnie a konkurencja też jest olbrzymia.
Dlatego ja z Tobą nie gadam, a tym bardziej nie współpracuję. Wolę ludzi którym się chce :mrgreen:
Ja w maju wszedłem w aż 2 nowe branże. Jak wyjdzie to wyjdzie, jak nie wyjdzie to będę dalej w tym czym jestem :mrgreen:

Dodane 3 minuty 29 sekundy:
IMPULS3 pisze:
13 maja 2026, 13:20
Wydajnośc rolnictwa jest wszędzie taka sama
IMPULS3 pisze:
13 maja 2026, 13:20
Pleciesz jak potłuczony.
Co ja tu będę Ciebie czytał, niech się wypowiedzą Ci co gdzieś byli i coś widzieli :mrgreen:


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 45
Posty: 7992
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Dokąd zmierza świat

#167

Post napisał: IMPULS3 » 13 maja 2026, 13:42

strikexp pisze:Ja w maju wszedłem w aż 2 nowe branże.

Jedna to kabaret na forum i faktycznie masz wyniki, a drugiej nie znam ale może pisanie bajek? :P
strikexp pisze:Co ja tu będę Ciebie czytał, niech się wypowiedzą Ci co gdzieś byli i coś widzieli :mrgreen:

Po pierwsze to nie porównuje się dwu różnych gospodarek w innych warunkach geograficznych a co za tym idzie klimatycznych, po za tym w internecie to wszystko jest piękne gorzej w rzeczywistości. Każda branża jest zależna od różnych czynników. I tak jak i w naszym kraju jak ktoś sie dobrze wstrzelił w coś to jakoś jedzie tak i gdzie indziej. Tylko gorzej jak się koniunktura zmienia i się okazuje że są inni.


forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 21
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Dokąd zmierza świat

#168

Post napisał: forestgril » 13 maja 2026, 14:50

Makler pisze:Przekonanie, że kupowanie za granicą to „ubożenie narodu”, to czysty merkantylizm rodem z XVII wieku.


Żaden tam merkantylizm. Mówimy o aktywizacji lokalnego rynku i zwiększenie lokalne obrotów w ramach regionu pod warunkiem utrzymania jakości (a zatem nie tylko cena decyduje). Merkantylizm polegał na gromadzeniu zasobów i przewadze eksportu nad importem, a nie aktywizacji obrotów lokalnych. Natomiast głupotą jest przesadne niezrównoważenie importu i eksportu. Zdecydowanie mniej korzystny jest nadmierny import - tak przecież wszyscy przegrywamy z Chińczykami.
Makler pisze: Jeśli konsument kupuje coś tylko z patriotycznego obowiązku, to zdejmuje z rolnika czy rzemieślnika jakąkolwiek presję na rozwój, innowacje i pilnowanie kosztów.


Interlokutor znów pomija zasadną argumentację o jakości lokalnych upraw - to brak szacunku dla rozmówcy po drugiej stronie. Chyba więc skończymy rozmowę. Truskawki polskie czasem po prostu smakują lepiej. Pomijając nawet już sentyment do pani Jadzi i zaufanie do pana Mirka, którego znamy i wiemy na przykład, że to dobry człowiek, ochotniczy strażak aktywny działacz w gminie itp (a nie znamy osobiście eksportera w Holandii i jakie ma morale). Ok, dla niektórych to nieważne (tylko kasa kasa kasa, tanio tanio tanio!).

Awatar użytkownika

Makler
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 11
Posty: 97
Rejestracja: 22 paź 2025, 15:33
Lokalizacja: Radwanice/Wrocław

Re: Dokąd zmierza świat

#169

Post napisał: Makler » 13 maja 2026, 17:02

forestgril pisze:
13 maja 2026, 14:50
.....
Makler pisze: Jeśli konsument kupuje coś tylko z patriotycznego obowiązku, to zdejmuje z rolnika czy rzemieślnika jakąkolwiek presję na rozwój, innowacje i pilnowanie kosztów.


Interlokutor znów pomija zasadną argumentację o jakości lokalnych upraw - to brak szacunku dla rozmówcy po drugiej stronie. Chyba więc skończymy rozmowę. Truskawki polskie czasem po prostu smakują lepiej. Pomijając nawet już sentyment do pani Jadzi i zaufanie do pana Mirka, którego znamy i wiemy na przykład, że to dobry człowiek, ochotniczy strażak aktywny działacz w gminie itp (a nie znamy osobiście eksportera w Holandii i jakie ma morale). Ok, dla niektórych to nieważne (tylko kasa kasa kasa, tanio tanio tanio!).
Masz pełne prawo wspierać lokalnych gospodarzy i rozumiem Twoje argumenty o zaufaniu czy patriotyzmie konsumenckim. Szkoda jednak, że sprowadzasz moje zdanie wyłącznie do „kasy i chciwości” – to spore uproszczenie. Skoro dyskusja budzi takie emocje, proponuję po prostu zamknąć ten temat , przynajmniej między nami.


forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 21
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Dokąd zmierza świat

#170

Post napisał: forestgril » 13 maja 2026, 17:26

Teraz Kolega mówi tak:
Makler pisze: Szkoda jednak, że sprowadzasz moje zdanie wyłącznie do „kasy i chciwości” – to spore uproszczenie.


A wcześniej tak:
Makler pisze:Wszelkie próby moralnego szantażu, że trzeba wspierać lokalnych za wszelką cenę, to po prostu ukryty podatek, który płacimy wszyscy, żeby zarobiła garstka osób.


albo tak
Makler pisze: ślepe kupowanie „u swoich” na dłuższą metę robi krzywdę samym lokalnym producentom. Jeśli konsument kupuje coś tylko z patriotycznego obowiązku, to zdejmuje z rolnika czy rzemieślnika jakąkolwiek presję na rozwój, innowacje i pilnowanie kosztów.


Czyli po prostu mam po cichu zaakceptować, że odwrócił mi kota ogonem i zarzucił mi krzywdzące uproszczenia, wcześniej nie odnosząc się do moich argumentów a samemu czyniąc coś co mnie później zarzucił (czyli wybór jedynie tych elementów z tez rozmówcy, które pasują do własnej narracji)? Nie dam się, sygnalizuję raz jeszcze, że to nie ja zacząłem od ignorowania argumentów strony przeciwnej.

Na pewno prawda jest gdzieś pośrodku: mamy mobilizować lokalnych wytwórców do podnoszenia jakości, ale czynnik lokalnego patriotyzmu bywa istotny a gdy jakości są porównywalne, może być decydującym. Niemcy naprawdę wybierają "swoich" nawet gdy są drożsi, być może bardziej ufając jakości, ale poza tym to mądry patriotyzm ekonomiczny - to m.in. jego efektem PKB Niemców jest 6x takie jak w Polsce przy tylko dwukrotnie większej liczbie ludności. Podobnie - zdaje się - postępują Żydzi. Uczmy się od tych, którzy odnoszą sukces.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Na luzie”