chińskie kopiowanie to się skończyło kilka lat temu. Teraz Chińczycy potrafią swoje projektować i to ich jest o wiele lepsze, niż produkty starych firm. Stąd coraz więcej chińskich firm odnosi sukces. Przykład - ranking aparatów w smartfonach, prowadzony przez dxomarkt. Na pierwszym miejscu Huawei Pura 80 Ultra, na drugim Vivo X300 Pro, na trzecim Oppo Find X8 Ultra i dopiero na czwartym, pod podium Apple iPhone 17 Pro.
A przecież to ci od jabłek byli kiedyś niedoścignieni. Czy to oznacza, że teraz jabłka będą kopiować Chińczyków? A takie przykłady można mnożyć.
Tylko że moim zdaniem, to chodzi nie o stare patrzenie na obróbkę, ale o wyobraźnię. Jak musiałeś coś zrobić na manualu, to musiałeś wykombinować, jak powiązać położenie i ruchy przedmiotu z narzędziem. Ot przykład - frezowanie na stole uchylnym. Jeśli ten stół uchylny stoi na obrotowym, to przy skręcie stołu obrotowego zmienia się kąt detalu. I jak to razem zgrać, policzyć? Ano my to umieliśmy, bo nas ćwiczono w korzystaniu z wyobraźni. Dzisiaj (może przez te nowoczesne CAD-y, co to wszystko same umieją) wyobraźnia mocno siada, skoro sobie bryłę można dowoli pod każdym kątem obracać.
Tak myśmy tych bombelków wychowali. Moje dzieciaki urządziły się w życiu lepiej ode mnie. Ale jak patrzę, gdzie trafiły dzieciaki moich znajomych, to czasem widzę, że różowo to u nich nie jest. Po pierwsze, brak siły przebicia, po drugie roszczenia, bo bombelkowi zawsze się należy...







