Masa rzeczy się zepsuła, albo jej pomogłem nawet podczas naprawy.
Zaczynałem naprawiać od elektroniki użytkowej, laptopy, mniejsze agd i rtv.
Teraz to robię jedynie po znajomości, ponieważ tak jak mówisz, nie zbyt to się kalkuluje.
Ostatnio dostałem żelazko parowe, jakieś z wyższej półki.
Zasilanie logiki oczywiście przez rezystorki, które się upaliły.
Czas diagnozy - 1h
Koszt części - 20gr
Koszt naprawy - 100zł
Podczas szukania rezystorów, wyskoczyła mi gotowa płytka jako część zamienna za 150zł...
Teraz naprawiam jedynie przemysłówkę. Zasilacze, sterowniki, falowniki i co tam się napatoczy.
Im starszy sprzęt, tym lepiej idzie zarobić.
Firma niedaleko mnie ma 8 starszych już frezarek Haas, w połowie już robiłem falowniki, chyba ze 3 płyty sterujące osiami, wymiana zasilaczy.
Naprawa falownika - 3 - 5 tysięcy
Naprawa sterownika - 1.5k
Najdłużej przy falowniku siedziałem 12 godzin a części kosztowały koło 500zł.
Nadal leżą u mnie 2 falowniki, jeden Siemens coś koło 12kW, upalony stopień mocy, wymiana nie pomogła, nadal brakuje sterowania na jednej parze, podejrzewam logikę, ale bez szybkiej podmiany płyty, jest to nie opłacalne ze względu na potrzebny czas.
Drugi falownik z Haasa, 3 razy był u mnie, za każdym razem inne uszkodzenie. Tym razem został na amen.
Pierwszy: Przebity tranzystor od rezystora hamowania, prócz naprawy falownika musiałem wymieniać kable do rezystorów, tak się zgrzały, operatorzy mówili, że rezystory zaczęły świecić.

Drugi: Uszkodzenie na płycie z logiką, część zasilająca, uszkodzenie doszło aż do scalaków sterujących stopniami mocy.
Trzeci: Znów płyta z logiką, cały czas widział wysoką temperaturę radiatora. Uszkodzona była malutka dioda 3 pinowa SMD.
Obecnie: Na niskich obrotach nie potrafi utrzymać momentu, niekiedy nawet bez obciążenia potrafi "skakać". Nie mam pomysłu co teraz mu dolega.