Spawanie blachy cynowej
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 2352
- Rejestracja: 28 sty 2007, 16:12
- Lokalizacja: Łódź
Tig to metoda, nie urządzenie. Zwykłą spawarką z marketu faktycznie nie wyjdzie bo przyładuje łukiem w blachę do jej wyparowania.
Ale w osłonie argonu podajac pojedynczy impuls doprowadza się do powstania jeziorka które ma czas skrzepnąć zanim reszta blachy się otworzy od nadtopienia. Przesuwamy o skok i ponownie impuls. Tylko recznie nie wyjdzie - trzeba sobie zmajstrować wózeczek do uchwytu, generator taktujący skok wózka, drugi który odpalać będzie czas dla elektrody. Cały dowcip w równowadze miejscowego stopienia i czasu na krzepnięcie
I koniecznie natryskiwać studzenie za wykonaną już spoiną - inaczej po 2 cm stabilność procesu się "rozpłynie".
Czy marketowskie spawarki bedą przydatne? Jeżeli mają możliwość pojedynczego i sterowanego czasowego impulsu to tak.
Ale bez problemu takie coś wykonać można samemu - nawet na Allegro są moduły HF + zwykła spawareczka, prostownik i właczniki tyrystorowe sterowane z generatorów. Piszę o zrobieniu samodzielnym gdyż "prawdziwe" spawarki mają często dodatki "utrudniajace" - kontrola narastania prądu, często wygaszenie które nie da się całkowicie wyłaczyć lub minimalny czas rozruchu łuku.
Tutaj natomiast potrzebne jest wręcz wyładowanie typu zwarcie kondensatora - energrtyczne lecz krótkie czasowo, niestety dajace się regulować.
Ale w osłonie argonu podajac pojedynczy impuls doprowadza się do powstania jeziorka które ma czas skrzepnąć zanim reszta blachy się otworzy od nadtopienia. Przesuwamy o skok i ponownie impuls. Tylko recznie nie wyjdzie - trzeba sobie zmajstrować wózeczek do uchwytu, generator taktujący skok wózka, drugi który odpalać będzie czas dla elektrody. Cały dowcip w równowadze miejscowego stopienia i czasu na krzepnięcie
I koniecznie natryskiwać studzenie za wykonaną już spoiną - inaczej po 2 cm stabilność procesu się "rozpłynie".
Czy marketowskie spawarki bedą przydatne? Jeżeli mają możliwość pojedynczego i sterowanego czasowego impulsu to tak.
Ale bez problemu takie coś wykonać można samemu - nawet na Allegro są moduły HF + zwykła spawareczka, prostownik i właczniki tyrystorowe sterowane z generatorów. Piszę o zrobieniu samodzielnym gdyż "prawdziwe" spawarki mają często dodatki "utrudniajace" - kontrola narastania prądu, często wygaszenie które nie da się całkowicie wyłaczyć lub minimalny czas rozruchu łuku.
Tutaj natomiast potrzebne jest wręcz wyładowanie typu zwarcie kondensatora - energrtyczne lecz krótkie czasowo, niestety dajace się regulować.
Tagi:
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Spawałem tigiem aluminium teraz czasami też uzywam tiga i uważam że to najlepszy sposób spawania, ale do cyny to przerost treści nad formą.Takie blachy to nawet spawa się gorącym powietrzem i nie widzę sensu używania tak drogich urządzeń skoro lutowanie jest sprawniejsze. Ołów ma podobne właściwości i wszyscy producenci witraży także używają lutowania bo to najpewniejsza metoda.
-
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 58
- Rejestracja: 16 mar 2007, 15:17
- Lokalizacja: Opole
Witam.
Jeśli Kolega jednak spróbuje pobawić się w alchemika i zrobić własny stop, to może coś takiego:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stop_Wooda
Pozdrawiam
Jeśli Kolega jednak spróbuje pobawić się w alchemika i zrobić własny stop, to może coś takiego:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stop_Wooda
Pozdrawiam
--
Im mniej błędów tym lepiej.
PiotrC
Im mniej błędów tym lepiej.
PiotrC
-
Autor tematu - Specjalista poziom 3 (min. 600)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 807
- Rejestracja: 06 lis 2006, 19:05
- Lokalizacja: wlkp.
Frantz - oglądałem "jak to jest zrobione"
mam nawet nagrany ten odcinek więc jak coś to ja youtube mogę z tv zgrać i zapodać linka, tam niestety lutują piszczałki lutownicą a aby zapobiec zapadaniu się ścianek stosują farbę klejową (ja też próbowałem ale zbyt mocno odpryskuje) bo po pomalowaniu trzeba miejsca lutowane, krawędzie dokładnie oczyścić, oskrobać co mnie nie wychodzi.
qqaz - spaw z mojego zdjęcia (ten ładny) jest zrobiony ponad 100lat temu i na pewno nie TIG-iem, jest to ręczna robota jakiegoś fachowca
ALZ - masz rację, spaw musi być estetyczny i bardzo ładny, taki jak na zdjęciu (no i szczelny) musi być ciągły a nie pkt
Wczoraj przeprowadziłem próby lutowania na blasze ołowianej i cynowej. Zaraz zapodam zdjęcia

qqaz - spaw z mojego zdjęcia (ten ładny) jest zrobiony ponad 100lat temu i na pewno nie TIG-iem, jest to ręczna robota jakiegoś fachowca
ALZ - masz rację, spaw musi być estetyczny i bardzo ładny, taki jak na zdjęciu (no i szczelny) musi być ciągły a nie pkt
Wczoraj przeprowadziłem próby lutowania na blasze ołowianej i cynowej. Zaraz zapodam zdjęcia
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Ten oryginalny lut który pokazałeś wykonany był bez dodatkowego lutu. Blachy były na styk i tylko podgrzane było złącze, wskazuje na to lekkie zapadnięcie spoiny. Na szczęście czasy się zmieniły i jest łatwiej a cyna jest idealnym metalem do różnych technik lutowania.
Można także próbować lutowania blach na styk gorącym powietrzem ale osprzęt troche kosztuje. Ja uważam że każdy lut na osnowie cyny i bizmutu bez problemu sobie poradzi.
Można także próbować lutowania blach na styk gorącym powietrzem ale osprzęt troche kosztuje. Ja uważam że każdy lut na osnowie cyny i bizmutu bez problemu sobie poradzi.
-
Autor tematu - Specjalista poziom 3 (min. 600)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 807
- Rejestracja: 06 lis 2006, 19:05
- Lokalizacja: wlkp.
dodam że używałem jedynie starej przepalonej lutownicy z dużym masywnym grotem rozgrzewanej nad palnikiem gazowym no i do zabezpieczenia krawędzi zwykła taśma malarska jednak musiałem nią też podklejać od spodu więc to odpada bo w normalnych warunkach nie mam dostępu do rurki od środka
na początek blacha ołowiana (spoiwo to tinol)

bez plastra ani innych zabezpieczeń lut wygląda tak

a tak wygląda lutowana blacha cynowa też z plastrami

a i druga strona lutowanej blachy też ma znaczenie mnie wychodzi taka

a tak wygląda "orginalna" (wnętrze zlutowanej piszczałki przez fachowca)

Całość jednak jest tylko dużym przypadkiem a lutowany było na płytkach co dodatkowo odciągało część ciepła.
Poza tym takie lutowanie jest bardzo niepewne. Zresztą nad jedną piszczałką siedzi się jakąś godzinę (później wystarczy jeden ruch ręką i....) a ja nie mam 6-8 lat na naukę lutowania (tyle twierdzi fachowiec że potrzeba by czegoś się nauczyć) musi być jakiś inny sposób. Spróbuję z tym lutem co przepis tutaj dostałem.
A co do tych stopów wooda to można już gotowe kupić??
na początek blacha ołowiana (spoiwo to tinol)

bez plastra ani innych zabezpieczeń lut wygląda tak

a tak wygląda lutowana blacha cynowa też z plastrami

a i druga strona lutowanej blachy też ma znaczenie mnie wychodzi taka

a tak wygląda "orginalna" (wnętrze zlutowanej piszczałki przez fachowca)

Całość jednak jest tylko dużym przypadkiem a lutowany było na płytkach co dodatkowo odciągało część ciepła.
Poza tym takie lutowanie jest bardzo niepewne. Zresztą nad jedną piszczałką siedzi się jakąś godzinę (później wystarczy jeden ruch ręką i....) a ja nie mam 6-8 lat na naukę lutowania (tyle twierdzi fachowiec że potrzeba by czegoś się nauczyć) musi być jakiś inny sposób. Spróbuję z tym lutem co przepis tutaj dostałem.
A co do tych stopów wooda to można już gotowe kupić??
-
Autor tematu - Specjalista poziom 3 (min. 600)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 807
- Rejestracja: 06 lis 2006, 19:05
- Lokalizacja: wlkp.
a w odp koledze ALZ to chyba jednak to miejsce było z mniejszą ilością dodatkowego spoiwa, zobacz sobie to zdjęcie

na nim są łączone dwie rurki ze sobą, tutaj widać że lut jest wypukły
[ Dodano: 2008-04-09, 12:16 ]
Znalazłem ten stop wooda na allegro. Już napisałem do kolesia czy na próbę by mi mniejszej ilości nie sprzedał. Co to jest maska zrywalna? Pamiętaj ALZ że ja muszę także zabezpieczyć wnętrze piszczałki. W momencie gdy stosuje farbę klejową to mam możliwość wsadzić piszczałkę w wodę i wypłukać z niej farbę przez otwór (ok 1.5-2mm) od tej strony gdzie rurka jest zamknięta

na nim są łączone dwie rurki ze sobą, tutaj widać że lut jest wypukły
[ Dodano: 2008-04-09, 12:16 ]
Znalazłem ten stop wooda na allegro. Już napisałem do kolesia czy na próbę by mi mniejszej ilości nie sprzedał. Co to jest maska zrywalna? Pamiętaj ALZ że ja muszę także zabezpieczyć wnętrze piszczałki. W momencie gdy stosuje farbę klejową to mam możliwość wsadzić piszczałkę w wodę i wypłukać z niej farbę przez otwór (ok 1.5-2mm) od tej strony gdzie rurka jest zamknięta
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Stop Wooda możesz w zasadzie modyfikować przez dodawanie czystej cyny i wtedy temperatura lutowania będzie rosła. Farbę klejową do maskowania wnętrza rury bedziesz musiał sobie chyba sam wymyślić ,ale spróbuj coś na bazie szkła wodnego bo górną farbę to jednak maska zrywalna będzie dobra. Jednak jestem przekonany że lutując odpowiednią temperaturą do ok 190 stopni nie ma potrzeby malowania wnętrza rury bo lut nie będzie tak płynął. Będziesz się jeszcze musiał zaopatrzyć w odpowiednią lutownicę koniecznie z regulacją temperatury bo jeśli chcesz uzyskać powtarzalność lutów to nie ma innej rady.
Maska zrywalna to farba sitodrukowa używana w produkcji obwodów drukowanych i jest używana do czasowej ochrony np. złącz na czas cynowania na halu i którą zrywa się po zakończeniu lutowania(schodzi jak folia strecz)
Maska zrywalna to farba sitodrukowa używana w produkcji obwodów drukowanych i jest używana do czasowej ochrony np. złącz na czas cynowania na halu i którą zrywa się po zakończeniu lutowania(schodzi jak folia strecz)