Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Dobór pierwszej maszyny
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 8
- Posty: 4690
- Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Może pokaż jakiś element który chcesz produkować jeśli to nie tajemnica. Łatwiej będzie określić jakiej maszyny potrzebujesz.
Zauważ że np przy toczeniu powierzchnia ma pewną nierówność wynikającą z kształtu ostrza. Na precyzyjne tłoki hydrauliczne to się nie bardzo nadaje.
Nie każdy element zrobisz też na zwykłej maszynie. Czasami potrzebnę są wyspecjalizowane narzędzia albo takie coś:
Zauważ że np przy toczeniu powierzchnia ma pewną nierówność wynikającą z kształtu ostrza. Na precyzyjne tłoki hydrauliczne to się nie bardzo nadaje.
Nie każdy element zrobisz też na zwykłej maszynie. Czasami potrzebnę są wyspecjalizowane narzędzia albo takie coś:
-
- Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 518
- Rejestracja: 21 lis 2013, 14:18
- Lokalizacja: Warszawa Remb.
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Strikexp jak to jest, że stale NC potrafisz obrobić bez większych problemów, natomiast z 45-tką masz problemy....
Ja toczyłem S235 i 45 na tokarce-samoróbce napędzanej ślizgającymi się paskami klinowymi bez problemów, ba 40HM toczyłem na starej TUE35 z luzami jak... dużymi luzami. I dało radę, i powierzchnia była przyzwoita. Inni koledzy na forum na tych chinkach różne cuda wykonują (patrz chociażby Adam) i też dają radę. Być może kluczem do sukcesu jest trochę wiedzy, praktyka (przy maszynie, nie przy komputerze) ostry nóż.... ale kto by się przejmował takimi drobiazgami.
Diakub, na początek proponuję kupić najtańsze narzędzie - książkę o tokarstwie, o frezerstwie (?), w takich przypadkach najczęściej poleca się klasykę gatunku "Poradnik tokarza" Górskiego, obejrzeć jakiś film na YT, poczytać DOBRE poradniki w internecie...
Ja zadam odrobinę inne pytanie być może troszkę przewrotne, piszesz, że chcesz toczyć z dokładnością do setki detale o średnicy do 100mm... a czy jesteś pewien, ze takie dokładności są Ci tak potrzebne? postaraj się napisać co będziesz toczył, a może uda się te dokładności zweryfikować? a z drugiej strony ja jestem zdania że i na chince i na najgorszym przedwojennym wyluzowanym złomie da się osiągnąć setkowe tolerancje... być może będzie to wymagało sporo czasu i kilku arkuszy papieru ściernego ale "dasie". Pytanie ile czasu i ile pieniędzy chcesz na to poświęcić, bo tu zależności są odwrotne. MAsz dużo czasu-mało pieniędzy albo mało czasu i dużo pieniędzy. Choć przy produkcji zarobkowej ta pierwsza opcja jest nie do przyjęcia.
Może napisz skąd jesteś i znajdź przyzwoitego kooperanta?
Jak bardzo Ci się spieszy z zakupem? Bo jeśli Ci się nie spieszy, to rozpuść plotki po znajomych że szukasz, może coś znajdziesz, może wujek cioci ze strony mamy ma w garażu taką? Może sąsiad? Ja swoje maszyny kupiłem w tak nieprzyzwoicie niskich cenach, że aż wstyd pisać, choć szukałem ich kilka lat.
Piszesz o pracy amatorskiej i półprofesjonalnej, a jak Ty rozumiesz te słowa? czy chciałbyś pracować w tym zawodzie i w ten sposób zarabiać na chleb? Czy może mieć małą tokarkę, pracować na etacie i po godzinach dorobić sobie parę złotych? a ile to jest parę złotych i czy lepiej w sobotę opalać się czy lepiej siedzieć cały dzień w garażu i zarobić np 120zł? Jak ktoś lubi to robić to będzie to dla niego fajny zarobek, a jak ma się dorobić, to może lepiej było by paczki porozwozić albo na budowie popracować.
Ja toczyłem S235 i 45 na tokarce-samoróbce napędzanej ślizgającymi się paskami klinowymi bez problemów, ba 40HM toczyłem na starej TUE35 z luzami jak... dużymi luzami. I dało radę, i powierzchnia była przyzwoita. Inni koledzy na forum na tych chinkach różne cuda wykonują (patrz chociażby Adam) i też dają radę. Być może kluczem do sukcesu jest trochę wiedzy, praktyka (przy maszynie, nie przy komputerze) ostry nóż.... ale kto by się przejmował takimi drobiazgami.
Diakub, na początek proponuję kupić najtańsze narzędzie - książkę o tokarstwie, o frezerstwie (?), w takich przypadkach najczęściej poleca się klasykę gatunku "Poradnik tokarza" Górskiego, obejrzeć jakiś film na YT, poczytać DOBRE poradniki w internecie...
Ja zadam odrobinę inne pytanie być może troszkę przewrotne, piszesz, że chcesz toczyć z dokładnością do setki detale o średnicy do 100mm... a czy jesteś pewien, ze takie dokładności są Ci tak potrzebne? postaraj się napisać co będziesz toczył, a może uda się te dokładności zweryfikować? a z drugiej strony ja jestem zdania że i na chince i na najgorszym przedwojennym wyluzowanym złomie da się osiągnąć setkowe tolerancje... być może będzie to wymagało sporo czasu i kilku arkuszy papieru ściernego ale "dasie". Pytanie ile czasu i ile pieniędzy chcesz na to poświęcić, bo tu zależności są odwrotne. MAsz dużo czasu-mało pieniędzy albo mało czasu i dużo pieniędzy. Choć przy produkcji zarobkowej ta pierwsza opcja jest nie do przyjęcia.
Może napisz skąd jesteś i znajdź przyzwoitego kooperanta?
Jak bardzo Ci się spieszy z zakupem? Bo jeśli Ci się nie spieszy, to rozpuść plotki po znajomych że szukasz, może coś znajdziesz, może wujek cioci ze strony mamy ma w garażu taką? Może sąsiad? Ja swoje maszyny kupiłem w tak nieprzyzwoicie niskich cenach, że aż wstyd pisać, choć szukałem ich kilka lat.
Piszesz o pracy amatorskiej i półprofesjonalnej, a jak Ty rozumiesz te słowa? czy chciałbyś pracować w tym zawodzie i w ten sposób zarabiać na chleb? Czy może mieć małą tokarkę, pracować na etacie i po godzinach dorobić sobie parę złotych? a ile to jest parę złotych i czy lepiej w sobotę opalać się czy lepiej siedzieć cały dzień w garażu i zarobić np 120zł? Jak ktoś lubi to robić to będzie to dla niego fajny zarobek, a jak ma się dorobić, to może lepiej było by paczki porozwozić albo na budowie popracować.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 8
- Posty: 4690
- Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
U siebie nie obrabiałem NC, a z C45 był nie tyle problem co czas obróbki i jakość powierzchni. No ale ja mam zabawkę mini Lathe, taki tytan 520 poradziłby sobie znacznie lepiej.Duszczyk_K pisze: ↑19 lis 2018, 00:40Strikexp jak to jest, że stale NC potrafisz obrobić bez większych problemów, natomiast z 45-tką masz problemy....
Też uważam że najlepiej kupić jakąś tania maszynę. Takie łatwo odsprzedać z małą stratą i przenieść się potem na coś lepszego.
-
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 11
- Rejestracja: 17 lis 2018, 20:03
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Na początek dzięki że drążycie temat. Burza mózgów to podstawa 
Nie mam jednego typu elementów które chcę wykonywać. Wszystko to pojedyncze sztuki w zależności od potrzeb Klienta.
Na ten moment potrzebna jest np przejściówka gwintu lub płyta okrągła z otworem i naniesioną podziałką (podziałka w kooperacji). Mogą to być również różne bardziej precyzyjne elementy np uchwyty do części, bazy pomiarowe sprawdziany itp - stąd potrzeba precyzji. Czasem powinny to być mikrony ale na ten moment nie liczę jeszcze na to (choć w temacie pojawiła się szlifierka - ale to w drugiej kolejności, płaszczyznówka).
Takie cudo jak na filmie to.. CUDO!! Coś czuję że daleko mi jeszcze do tego
Duszczyk, tak setki są potrzebne. Nie zawsze i nie w każdym wymiarze ale jednak wymiary bazowe itp są zazwyczaj tolerowane w setkach lub gorzej (czyt. ciaśniej ).
Gdyby sytuacja była prosta czyli albo dużo czasu albo kasy (idealnie oba) to nie byłoby problemu. A tu jednak jest mało obu. Ale czas znajdę bo lubię takie prace a nauka nie ma swojej ceny. Jak będzie potrzeba zwiększyć wydajność to znaczy że i pieniądze muszą być z tego i się to rozwinie...ale początki najtrudniejsze.
I trochę mi się jednak śpieszy. Bo rzeczy które mógłbym robić są ale muszę je zlecać.. a tu znowu czas (jak uproszę to 2 tygodnie, 4 w standardzie). Jakbym mógł zaoferować szybciej (czyt. do tygodnia) to byłoby więcej.. Jak z dnia na dzień to małe serie itp..
Także nie chodzi mi o amatorską zabawkę (chociaż na początku będzie to zabawa) tylko o najprostszą, czyli najtańszą, opcje która może zakrawać o początki zarobkowej produkcji. I pewnie powiecie że lepiej kupić starą dobrą używke w przyzwoitych pieniądzach jak się poszuka. Ale żeby nie wtopić to jednak trzeba się cokolwiek w praktyce orientować (same poradniki i YT może nie wystarczyć). Druga sprawa to takie maszyny są ciężkie. Jest to oczywiście pożądane ze względu na tłumienie drgań ale dla mnie za duże i za ciężkie żeby to gdzieś postawić. Ot, biednemu (bez 100k) zawsze wiatr w oczy

Nie mam jednego typu elementów które chcę wykonywać. Wszystko to pojedyncze sztuki w zależności od potrzeb Klienta.
Na ten moment potrzebna jest np przejściówka gwintu lub płyta okrągła z otworem i naniesioną podziałką (podziałka w kooperacji). Mogą to być również różne bardziej precyzyjne elementy np uchwyty do części, bazy pomiarowe sprawdziany itp - stąd potrzeba precyzji. Czasem powinny to być mikrony ale na ten moment nie liczę jeszcze na to (choć w temacie pojawiła się szlifierka - ale to w drugiej kolejności, płaszczyznówka).
Takie cudo jak na filmie to.. CUDO!! Coś czuję że daleko mi jeszcze do tego

Duszczyk, tak setki są potrzebne. Nie zawsze i nie w każdym wymiarze ale jednak wymiary bazowe itp są zazwyczaj tolerowane w setkach lub gorzej (czyt. ciaśniej ).
Gdyby sytuacja była prosta czyli albo dużo czasu albo kasy (idealnie oba) to nie byłoby problemu. A tu jednak jest mało obu. Ale czas znajdę bo lubię takie prace a nauka nie ma swojej ceny. Jak będzie potrzeba zwiększyć wydajność to znaczy że i pieniądze muszą być z tego i się to rozwinie...ale początki najtrudniejsze.
I trochę mi się jednak śpieszy. Bo rzeczy które mógłbym robić są ale muszę je zlecać.. a tu znowu czas (jak uproszę to 2 tygodnie, 4 w standardzie). Jakbym mógł zaoferować szybciej (czyt. do tygodnia) to byłoby więcej.. Jak z dnia na dzień to małe serie itp..
Także nie chodzi mi o amatorską zabawkę (chociaż na początku będzie to zabawa) tylko o najprostszą, czyli najtańszą, opcje która może zakrawać o początki zarobkowej produkcji. I pewnie powiecie że lepiej kupić starą dobrą używke w przyzwoitych pieniądzach jak się poszuka. Ale żeby nie wtopić to jednak trzeba się cokolwiek w praktyce orientować (same poradniki i YT może nie wystarczyć). Druga sprawa to takie maszyny są ciężkie. Jest to oczywiście pożądane ze względu na tłumienie drgań ale dla mnie za duże i za ciężkie żeby to gdzieś postawić. Ot, biednemu (bez 100k) zawsze wiatr w oczy

-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 8
- Posty: 4690
- Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Dobra wiadomość dla Ciebie, przy pojedynczych sztukach opłacają się maszyny manualne.
Ale jednak z tego co piszesz potrzebujesz porządnej maszyny. Poszukaj małej frezarki po remoncie kapitalnym. To chyba jedyna opcja żeby kupić dobrą maszynę w okolicy 20 tyś zł, mała może nawet taniej. Poniżej masz przykład jednej z firm które oferują takie sprzęty:
http://www.apomex.pl/strona,7.html
-
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 11
- Rejestracja: 17 lis 2018, 20:03
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Jak tak analizuje to też mi wychodzi że większość roboty to jednak frezarka. W takiej konfiguracji najprostsza tokarka może wystarczy.
Możecie polecić modele frezarki od których mógłbym zacząć poszukiwania?
Możecie polecić modele frezarki od których mógłbym zacząć poszukiwania?
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 1255
- Rejestracja: 08 cze 2010, 23:37
- Lokalizacja: Piastów
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Ciężko ci będzie na nowej chińskiej frezarce poniżej 20k zł uzyskać dokładność (nie powtarzalność) poniżej 0,01mm, (powtarzalność zresztą też) przy gabarytach >100mm, to chyba już IT6
Jak nadmieniano wcześniej, taka dokładność najprawdopodobniej nie jest ci potrzebna.
Mam pytanie za 100 pkt, czy te dokładnie frezowane detale które zlecasz, to w ogóle mierzysz przy odbiorze? Bo tu mam duże wątpliwości.
Co do porad Strikexp`a - traktuj je z dużą rezerwą, a najlepiej olej je. Przykro to mówić, ale taka prawda.
Co bym ci poradził? Najpierw porozmawiaj z kimś mądrym w temacie, np jak jeździsz do tych Gliwic to zajrzyj do Adama. Dużą podpowiedzią może być też to, na jakich frezarkach pracują twoi kooperanci. Jeśli jesteś zadowolony z jakości tego co od nich dostajesz, oglądnij sobie ich obrabiarki. To da ci pewien pogląd co do poziomu twoich wymagań.

Mam pytanie za 100 pkt, czy te dokładnie frezowane detale które zlecasz, to w ogóle mierzysz przy odbiorze? Bo tu mam duże wątpliwości.
Co do porad Strikexp`a - traktuj je z dużą rezerwą, a najlepiej olej je. Przykro to mówić, ale taka prawda.
Co bym ci poradził? Najpierw porozmawiaj z kimś mądrym w temacie, np jak jeździsz do tych Gliwic to zajrzyj do Adama. Dużą podpowiedzią może być też to, na jakich frezarkach pracują twoi kooperanci. Jeśli jesteś zadowolony z jakości tego co od nich dostajesz, oglądnij sobie ich obrabiarki. To da ci pewien pogląd co do poziomu twoich wymagań.
-
- Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 513
- Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
- Lokalizacja: Lódź
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Zanim kupisz chińską frezarkę to przeczytaj ten temat frezarko-wiertarka-zx7045-nowa-p-chinsk ... 89380.html.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 7619
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Diakub pisze:Stawiam swoje pierwsze kroki na tym forum i w obróbce metali. Mam do was prośbę o opinię co do wyboru pierwszych maszyn do warsztatu. Od razu zaznaczę że w praktyce to jestem zielony w obróbce.
Przede wszystkim to inaczej powinien w tym przypadku wyglądać początek. Najpierw powinieneś sie zatrudnić w zakladzie który robi USŁUGI a nie produkcję i przynajmniej 3 lata popracować aby cokolwiek zalapać. Dopiero po tym etapie podjąć decyzję co dalej.
Czym innym jest obejrzenie filmiku w necie a czym innym wykonywanie zleceń. Filmik przedstawia samą robotę zazwyczaj z przygotowaniem wcześniejszym.
Nawet same maszyny przy tym to dopiero początek. Samo oprzyrządowanie się potrwa ładnych parę lat. Roboty jednostkowe to z reguły roboty które potrzebuja narzędzi na 1 raz. Samych wytaczadeł trzeba mieć różnych, grubszych, cieńszych, krótszych dłuższych... To samo z frezami choć tu jeszcze dochodzą różne kształty. Uchwyty w których trzeba mocować i narzędzia i przedmioty obrabiane też różne. Nawet sama pomiarówka to też dość duża inwestycja. Marzenie że kupisz 'chiński kombajnik' też sobie odpuść bo to tylko zmarnowanie pieniędzy, chyba że będziesz hobbystą i czas realizacji zadania Cię nie dotyczy.
Bez wiedzy w tym temacie masz cierniową górę przed sobą.

-
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 11
- Rejestracja: 17 lis 2018, 20:03
Re: Warsztat od podstaw - tokarka, frezarka, szlifierka
Chwile to zajęło żeby to przejrzeć plus braki czasowe ale wracam do tematu..
Wychodzi na to że potrzebuję chińską ale "zrobioną". Czy sprzęt kupiony u dystrybutora w Polsce, typu Bernardo itp jest dostarczany w stanie "chińskim" czy go w międzyczasie serwisują i doprowadzają do stanu używalności?
Wychodzi na to że potrzebuję chińską ale "zrobioną". Czy sprzęt kupiony u dystrybutora w Polsce, typu Bernardo itp jest dostarczany w stanie "chińskim" czy go w międzyczasie serwisują i doprowadzają do stanu używalności?