No cóż, mogę tylko współczuć, że musisz jeść coś takiegojasiu... pisze:ai w Biedronce (aleja Trzech Państw 7, 59-921 Porajów) kupiłem i faworki i kaszankę i myśliwską
.
co sądzicie o Ojcu Tadeuszu R ?
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 12
- Posty: 6097
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Jechałem do siebie z Czech, Do Polski wjechałem drogą 332 i chciałem dalej do A4. To gdzie miałem kupić, jak mój przejazd przez Polskę to było raptem 3 kilometry? I tak nadłożyłem, żeby choć z Biedronki kupić.
A co do tutejszych wędlin, przyzwyczaiłem się. Tyle że nie z marketów, ale w prywatnych wędliniarskich trzeba kupować i trzeba wiedzieć z których, bo większość przesala. Ale da się czasem coś dobrego kupić. Tutejsze Blutwurst (jak czarny salceson, tylko bez ścięgien i krojonych chrzęści), czy Sülze (kojarzy się z polskim białym salcesonem) mogą smakować. Tylko kaszy Niemcy nie znają, stąd kaszanki nie ma. Za to jest Krakauerwurst, ale nie z polską krakowską niewiele ma wspólnego.
No i mam kilometr od domu "ruski" sklep z wędlinami z Aleksandrii i Madej-Wróbel, ale te też smakują jak te z biedronki, a nie od dobrego polskiego masarza. No cóż, jak się chciało plątać po świecie, to z niektórych rzeczy zrezygnować trzeba.
A co do tutejszych wędlin, przyzwyczaiłem się. Tyle że nie z marketów, ale w prywatnych wędliniarskich trzeba kupować i trzeba wiedzieć z których, bo większość przesala. Ale da się czasem coś dobrego kupić. Tutejsze Blutwurst (jak czarny salceson, tylko bez ścięgien i krojonych chrzęści), czy Sülze (kojarzy się z polskim białym salcesonem) mogą smakować. Tylko kaszy Niemcy nie znają, stąd kaszanki nie ma. Za to jest Krakauerwurst, ale nie z polską krakowską niewiele ma wspólnego.
No i mam kilometr od domu "ruski" sklep z wędlinami z Aleksandrii i Madej-Wróbel, ale te też smakują jak te z biedronki, a nie od dobrego polskiego masarza. No cóż, jak się chciało plątać po świecie, to z niektórych rzeczy zrezygnować trzeba.
-
balbini
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 232
- Rejestracja: 15 gru 2013, 10:44
mc2kwacz pisze:Tak sobie czytam i serce rośnie. Ale się społeczeństwo dzięki wejściu do UE odchamiło! Szok.
B.wielu z nad Wisły już się zamieniło i jeszcze zamieni... dobrą zmianę i O'R. ... nad Ren również... i odchami się:kamar pisze:wielu z nad Wisły by się zamieniłoMoże Renu to nie dotyczy.
http://fakty.interia.pl/swiat/news-alar ... Id,2337494
-
Majster70
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 1255
- Rejestracja: 08 cze 2010, 23:37
- Lokalizacja: Piastów
Czy przeszkadza mi, że Rydzyk obskubuje dziadków? Nie bardziej niż telekomy czy kablówki wciskające internetowe hiperłącza nieorientującym się staruszkom, itd itp. To naganne, (ostatnio nawet wzięły się za to odpowiednie urzędy) ale powszechne.
Czy przeszkadza, że dzwoni do własnej rozgłośni i sieje swoją nie mającą z Wiarą wiele wspólnego propagandę? Nie bardzo - to też robią wszyscy.
Czy przeszkadza mi, że ciągnie z Państwa Polskiego ile może w dotacjach, grantach itd - tu też nie różni się specjalnie od innych "zdolnych" biznesmenów.
Czy mam coś na przeciw, że używa swoich politycznych wpływów do załatwiania koncesji, pozwoleń w KRRiTV i innych urzędach? Nie, to samo robił Adam Michnik/Agora spotykając się z Carzastym i s-ką (ten uznał , że lepiej wyjdzie na upublicznieniu sprawy
) i to samo robi Solorz i inni nadawcy.
Żeby wyrobić sobie pogląd, 10-15 lat temu tłukąc się swoim busem po bezdrożach Polski B i C posłuchałem sobie Radia Maryja od ok. 17 do ok.23. Oto moje wrażenia, myślę, że nadal aktualne, choć dość szizofreniczne. Bo część audycji była całkiem w porządku. Reportaże i różne audycje - dzwoniły pobożne osoby i odmawiały różaniec, czy 10 min bez przerywania
użalały się na swoją sytuację (która inna rozgłośnia nie wycięła by tego w prime timie?). Wdzwaniali się nawet niezależni terapełci i podpowiadali krótko gdzie można poszukać pomocy z mężem alkocholikiem itd. Była też i dobranocka o stosownej porze. Czyli same pozytywy - czegoś takiego naprawdę brakowało i nadal w PL brakuje.
No sytuacja zmieniała się o 180°, gdy zaczynały się tematy związane z polityką i światopoglądem. Tak tendencyjnego i agresywnego tonu wtedy nie słyszałem w innych mediach. Do tego wszystkie oskarżenia bardzo niekonkretne i ogólne na "onych" oraz nachalne manipulacje i odbieranie głosu osobom mówiącym choć odrobinę nie po myśli prowadzącego. Do tego powoływanie prowadzącego przez telefon audycję ojca dyrektora na wpływy w hierarhi kościelnej (która właśnie zakazała mu prowadzenia audycji
) podpieranie się autorytetem papieża JPII który właśnie nie chciał mu nawet udzielić w Rzymie audiencji
) Dalej liczne insynuacje i pomówienia nie wprost i wprowadzeni atmosfery strachu i sianie nienawiści - jak dla mnie nie miało to nic wspólnego z Chrześcijaństwem.
I właśnie to mnie zabolało - to kolejne wykorzystanie religii katolickiej i naiwności ludowej coby dorwać się do władzy. Któryż to już raz powtarza się ten schemat.
Mam jeszcze jedną smutna refleksję - w konkurencji z tego typu zjawiskami ogólnie pogorszyła się jakość mass mediów upodobniających się do adwersarzy - wcale mnie nie dziwi spadająca oglądalność i czytelnictwo prasy. Rosnąca popularność internetu to wcale nie największa tego przyczyna.
Czy przeszkadza, że dzwoni do własnej rozgłośni i sieje swoją nie mającą z Wiarą wiele wspólnego propagandę? Nie bardzo - to też robią wszyscy.
Czy przeszkadza mi, że ciągnie z Państwa Polskiego ile może w dotacjach, grantach itd - tu też nie różni się specjalnie od innych "zdolnych" biznesmenów.
Czy mam coś na przeciw, że używa swoich politycznych wpływów do załatwiania koncesji, pozwoleń w KRRiTV i innych urzędach? Nie, to samo robił Adam Michnik/Agora spotykając się z Carzastym i s-ką (ten uznał , że lepiej wyjdzie na upublicznieniu sprawy
Żeby wyrobić sobie pogląd, 10-15 lat temu tłukąc się swoim busem po bezdrożach Polski B i C posłuchałem sobie Radia Maryja od ok. 17 do ok.23. Oto moje wrażenia, myślę, że nadal aktualne, choć dość szizofreniczne. Bo część audycji była całkiem w porządku. Reportaże i różne audycje - dzwoniły pobożne osoby i odmawiały różaniec, czy 10 min bez przerywania
No sytuacja zmieniała się o 180°, gdy zaczynały się tematy związane z polityką i światopoglądem. Tak tendencyjnego i agresywnego tonu wtedy nie słyszałem w innych mediach. Do tego wszystkie oskarżenia bardzo niekonkretne i ogólne na "onych" oraz nachalne manipulacje i odbieranie głosu osobom mówiącym choć odrobinę nie po myśli prowadzącego. Do tego powoływanie prowadzącego przez telefon audycję ojca dyrektora na wpływy w hierarhi kościelnej (która właśnie zakazała mu prowadzenia audycji
I właśnie to mnie zabolało - to kolejne wykorzystanie religii katolickiej i naiwności ludowej coby dorwać się do władzy. Któryż to już raz powtarza się ten schemat.
Mam jeszcze jedną smutna refleksję - w konkurencji z tego typu zjawiskami ogólnie pogorszyła się jakość mass mediów upodobniających się do adwersarzy - wcale mnie nie dziwi spadająca oglądalność i czytelnictwo prasy. Rosnąca popularność internetu to wcale nie największa tego przyczyna.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 29
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Bo jeszcze osobiście nie odczułeś tego skutków.Majster70 pisze:Czy przeszkadza mi, że Rydzyk obskubuje dziadków? Nie bardziej niż telekomy czy kablówki wciskające internetowe hiperłącza nieorientującym się staruszkom, itd itp. To naganne, (ostatnio nawet wzięły się za to odpowiednie urzędy) ale powszechne.
Czy przeszkadza, że dzwoni do własnej rozgłośni i sieje swoją nie mającą z Wiarą wiele wspólnego propagandę? Nie bardzo - to też robią wszyscy....
Gdybyś np. miał stoisko lub knajpkę w galerii handlowej to wątpię czy byłbyś zadowolony z faktu, że podkręceni przez kler i religijnych fanatyków, usłużni w zamian za poparcie, decyzyjni politycy czy posłowie zamykają Ci handel w niedzielę.. (bo kto przyjdzie do knajpki w nieczynnej galerii?)
Podobnie z czynnym w niedzielę Twoim sklepem, gdzie sam bez najemnych pracowników np z racji powierzchni nie jesteś w stanie wszystkiego ogarnąć.
Co byś powiedział gdyby kazali Ci zamknąć Twój sklep monopolowy (albo klub z wyszynkiem)... bo jest 50m od kościoła (a to się katabasowi i moherom nie podoba) lub koło szkoły, co w małej dziurze często bywa?
A co byś powiedział gdybyście (nie daj boże) z żoną nie mogli mieć potomka inaczej jak tylko za pomocą in vitro, czego te religijne oszołomy chcą pod odpowiedzialnością karną zabronić, ze o tabletce "po" jak się coś przydarzy nie wspomnę?
To tylko zakazy, a co powiesz jak zaczną wprowadzać nakazy?
Spodoba Ci się głębsze włażenie z buciorami w konkretnie Twoje życie?
Wątpię... a mogą (chociaż) próbować jak każdy machnie ręką...
Całe szczęście, że chociaż kobiety pokazały że mają jaja... (jak dotąd)Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,
nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie... nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.
Martin Niemöller, niemiecki pastor luterański, wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.
pozdrawiam,
Roman
Roman

[/img]



