Wyguglaj "cygara imprezowe" i się rozjaśnigregor1975 pisze:...dwa cygara
kawały
-
Zienek
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 3727
- Rejestracja: 13 gru 2008, 19:32
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Tak mi się skojarzyło
[youtube][/youtube]
[ Dodano: 2014-03-10, 23:19 ]
Ja ostatnio gadałem ze złomiarzem, zaciągającym na wschodnio. Michał. Jeden z głównych inżynierów Antonow'ów wymieniał mi modele AN-ileśtam, ale nie pamiętam.
W 86 roku 10 dni po wybuchu w Czarnobylu go tam przenieśli paredziesiąt kilometrów od elektrowni na lotnisko z Ukrainy.
Potem przyjechał do Polski żeby mieć lepszą emeryturę, bo ukraińska to wiadomo.
Wylądował w Kijewie pod Szczecinem na dużym lotnisku radzieckim. Teraz tam wille, pałace i zajazdy, a za jego czasów buraki i kapusta i autobus do Szczecina parę razy na dzień (choć to jakieś 10 km od centrum). Więc poprosił o przeniesienie do Szczecina, bo nie chciał na wsi i od tamtego czasu mieszka w moich okolicach.
Na pytanie czemu zbiera złom.
- "żeby dorobić?"
- "nieee tam z tego nie ma dobrych dziengi, komórke doładować, albo na brendy, mój znajomy marynarz mi Akropol przywozi, bo pływa to ma gdzie kupić"
Z takiech jego klimatów to pytałem o jego punkt widzenia na Kijów. Mówi, że i berkutowcy i nasi mieli rany postrzałowe z tego samego kalibru i że to snajpery strielali. Inni. I że wcale cała Ukraina do Europy aż tak nie chce, a nasze media to tylko tak pokazują. A to nie jest tylko tak.
Wypatrzył krzesła na moim śmietniku, a że nie miał jak zabrać, to przechowałem mu je do kolejnej jego przechadzki. Tak więc mam informatora z informacjami z Ukrainy od jego córki.
[youtube][/youtube]
[ Dodano: 2014-03-10, 23:19 ]
Ja ostatnio gadałem ze złomiarzem, zaciągającym na wschodnio. Michał. Jeden z głównych inżynierów Antonow'ów wymieniał mi modele AN-ileśtam, ale nie pamiętam.
W 86 roku 10 dni po wybuchu w Czarnobylu go tam przenieśli paredziesiąt kilometrów od elektrowni na lotnisko z Ukrainy.
Potem przyjechał do Polski żeby mieć lepszą emeryturę, bo ukraińska to wiadomo.
Wylądował w Kijewie pod Szczecinem na dużym lotnisku radzieckim. Teraz tam wille, pałace i zajazdy, a za jego czasów buraki i kapusta i autobus do Szczecina parę razy na dzień (choć to jakieś 10 km od centrum). Więc poprosił o przeniesienie do Szczecina, bo nie chciał na wsi i od tamtego czasu mieszka w moich okolicach.
Na pytanie czemu zbiera złom.
- "żeby dorobić?"
- "nieee tam z tego nie ma dobrych dziengi, komórke doładować, albo na brendy, mój znajomy marynarz mi Akropol przywozi, bo pływa to ma gdzie kupić"
Z takiech jego klimatów to pytałem o jego punkt widzenia na Kijów. Mówi, że i berkutowcy i nasi mieli rany postrzałowe z tego samego kalibru i że to snajpery strielali. Inni. I że wcale cała Ukraina do Europy aż tak nie chce, a nasze media to tylko tak pokazują. A to nie jest tylko tak.
Wypatrzył krzesła na moim śmietniku, a że nie miał jak zabrać, to przechowałem mu je do kolejnej jego przechadzki. Tak więc mam informatora z informacjami z Ukrainy od jego córki.
-
gregor1975
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 419
- Rejestracja: 25 kwie 2012, 17:30
- Lokalizacja: K-K
-
pitsa
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 4480
- Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
- Lokalizacja: PL,OP
Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy kozak ze wsi,
grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glacę.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku***, dotknij mnie jeszcze raz to ci jebnę! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glacę.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no ku***, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy,
Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- ku***, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdolę, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby przylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb.
Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę napierdalam, a ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glacę.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku***, dotknij mnie jeszcze raz to ci jebnę! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glacę.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no ku***, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy,
Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- ku***, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdolę, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby przylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb.
Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę napierdalam, a ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
zachowanie spokoju oznacza zdolności do działania
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
-
gregor1975
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 419
- Rejestracja: 25 kwie 2012, 17:30
- Lokalizacja: K-K
-
gregor1975
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 419
- Rejestracja: 25 kwie 2012, 17:30
- Lokalizacja: K-K





