Cena faktycznie nie jest mała, ale jak do moich potrzeb starczy na lata
Ciekawostki filmowe...
-
pabloid
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1030
- Rejestracja: 19 paź 2010, 18:53
- Lokalizacja: ~ Kraków
Zużywa się go że tak powiem standartowo
Po oczyszczeniu miejsca łączonego nalezy zwilżyć miejsce lutowania, cienką warstwą topnika. Po nagrzaniu - gdy jest osiągana temperatura topnienia lutu wyraźnie widać zachodzącą reakcję na powierzchni aluminium które jest podtrawiane i lut się rozpływa, trzeba sobie przy tym nieco pomagać grotem lutownicy. Ważne jest aby lutować krótko, zauważyłem, że przegrzewanie przez dłuższy czas łączonego miejsca pogarsza zwilzalność. Co do samego lutu- używam LC60, lub Sn97Cu3, jednak do miękkiego lutowania aluminium najlepsze są luty będące stopem cyny z cynkiem. np lut Sn60Zn40, lub Sn90Zn10 który ma niższy zakreś temperatur w którym jest ciekły.
Cena faktycznie nie jest mała, ale jak do moich potrzeb starczy na lata
W ogóle polecam wyroby firmy Jurgen Armack, są naprawdę wysokiej jakośći, a topniki zarówno do lutowania miękkiego jak twardego rzeczywiście skuteczne.
Cena faktycznie nie jest mała, ale jak do moich potrzeb starczy na lata
Tagi:
-
diodas1
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 45
- Posty: 2788
- Rejestracja: 15 sty 2006, 18:34
- Lokalizacja: Wrocław
pabloid,Dziękuję za cenne informacje. W artykule pdf który podrzucił NFZ, podają jeszcze inny skład lutu dla aluminium (Sn25Zn75) który według opisu łączy się nawet bez topnika. Jeżeli zastosuje się topnik i optymalny stop lutowniczy to możliwe że osiągnie się jeszcze lepsze wyniki. Warto poeksperymentować żeby nabrać wprawy przed docelowym wykorzystaniem metody. Jeszcze w szkole uczyłem się o zastosowaniu do lutowania aluminium lutownicy ultradźwiękowej która ułatwia usuwanie tlenków glinu. Niestety wtedy i teraz cena takiego narzędzia nie koresponduje z amatorskim sporadycznym wykorzystaniem. Tym bardziej że istnieje stosowny topnik.
-
pabloid
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1030
- Rejestracja: 19 paź 2010, 18:53
- Lokalizacja: ~ Kraków
Podziwiać go za utrzymanie kształtu sklepienia na oko i sprawność manualną- widać dużą praktykę. A reszta to dla murarza żadne arkana- sucha, dobrze wypalona cegła ciągnie bardzo szybko wodę z zaprawy, która przez to momentalnie gęstnieje- stąd każda przyklejona cegła mu się od razu trzyma. Potem już normalnie i powoli wiąże w niej cement i jednocześnie wapno w niej zawarte karbonatyzuje, co trwa parę tygodni. Niby każda skończona warstwa się klinuje, ale tylko na zgęstniałej zaprawie (a nie związanej i stwardniałej), więc strach robić to bez krążyny- podziwiam za odwage.
-
skoti
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 18
- Posty: 1740
- Rejestracja: 28 gru 2004, 23:56
- Lokalizacja: Rybnik
Ja mam w garażu tego typu strop , z tym ze luki z cegielń są oparte na szynach . Kiedyś się wziołem zrzuciłem tynk , wyczyściłem szczotką drucianą i pomalowałem bezbarwnym lakierem . Nie było jeszcze nikogo kto po wejściu do garażu nie zwrócił uwagi na sufit 
Moj chomik
http://chomikuj.pl/skotisobek
http://chomikuj.pl/skotisobek





