lolo2 jak tam twoja nowa zabawka?
laser światłowodowy
-
Sylwek Byliński
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 103
- Rejestracja: 01 mar 2009, 17:36
- Lokalizacja: Trójmiasto
-
waldemas1
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 230
- Rejestracja: 21 maja 2008, 23:20
- Lokalizacja: mazur
Głowica preciteca , znaleźliśmy dostawcę tanich dysz.Szkiełka niestety cena podobna wszędzie.Na początku szkiełka szły 1 dziennie , obecnie po nabyciu doświadczenia szkiełko siedzi już prawie miesiąc i nie ma w paleń .Ważne , trzema mieć propanol.Ważne by operatorzy byli świadomi co robią , a z tym niestety problem.
Nie martw się że jest źle , zawsze może być gorzej ... .
-
lolo2
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 24
- Posty: 703
- Rejestracja: 30 paź 2009, 13:39
- Lokalizacja: Global
Sylwek no u mnie na razie jeszcze kicha.
Laser jest, szkolenie było, wszystko działało tylko system załadowczo rozładowczy ma opóźnienia. Więc mamy laser ale na razie nie palimy bo system zał-rozł jest montowany. Już powinni kończyć niedługo, moooooże jeszcze w tym roku ruszymy.
Propanol,
Nam dali coś innego, nie pamiętam nazwy. Nie mogę sobie przypomnieć.
Co do dysz, to chcieliśmy sami je produkować no ale się okazało że to trochę wyższa szkoła jazdy. Podobno są w nich specjalne wkładki z nietypowych materiałów.
Laser jest, szkolenie było, wszystko działało tylko system załadowczo rozładowczy ma opóźnienia. Więc mamy laser ale na razie nie palimy bo system zał-rozł jest montowany. Już powinni kończyć niedługo, moooooże jeszcze w tym roku ruszymy.
Propanol,
Nam dali coś innego, nie pamiętam nazwy. Nie mogę sobie przypomnieć.
Co do dysz, to chcieliśmy sami je produkować no ale się okazało że to trochę wyższa szkoła jazdy. Podobno są w nich specjalne wkładki z nietypowych materiałów.
-
www.kimla.pl__
- Posty w temacie: 38
Aż by się chciało powiedzieć "a nie mówiłem"Sylwek no u mnie na razie jeszcze kicha.
Laser jest, szkolenie było, wszystko działało tylko system załadowczo rozładowczy ma opóźnienia. Więc mamy laser ale na razie nie palimy bo system zał-rozł jest montowany. Już powinni kończyć niedługo, moooooże jeszcze w tym roku ruszymy.
Ale na pocieszenie napiszę, że nie jesteście jedyni, którym sprzedali system załadowczo rozładowczy, którego jeszcze nigdy nikomu nie wdrożyli i też już kilka miesięcy spóźnienia mają.
Ale dlaczego nie możecie ciąć teraz bez automatyzacji blach?
Pozapominacie wszystko ze szkolenia i nikt tego nie będzie potrafił obsługiwać.
A czy oni w ogóle coś u was robią czy ciągle czekacie?
-
lolo2
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 24
- Posty: 703
- Rejestracja: 30 paź 2009, 13:39
- Lokalizacja: Global
Nie było sensu ciąć blach bez systemu. Skoro jak się wrzuci na taki laser cienką blachę to wypalenie arkusza trwa kilkadziesiąt sekund. Kto to ściągnie i nałoży następny arkusz? Ludzie pracowaliby jak w łagrach.www.kimla.pl__ pisze: Ale dlaczego nie możecie ciąć teraz bez automatyzacji blach?
Pozapominacie wszystko ze szkolenia i nikt tego nie będzie potrafił obsługiwać.
A czy oni w ogóle coś u was robią czy ciągle czekacie?
Poza tym system załadowczy utrudnia kładzenie arkuszy blach na stół lasera.
Laser już działa w pełni z systemem załadowczo rozładowczym.
Na razie wydaje się być wszystko w miarę OK.
Dzisiaj uruchomili drugi laser u kolegi - też 6kw 4x2m.
Wrażenia? Faktycznie laser pali blachę 4,7 - 5mm grubą z prędkością powyżej 10m/min. Oczywiście mowa o blasze drugo - gatunkowej (z nolotem, falującej, czasem nie dowalcowanej) taką używamy na dzień dzisiejszy bo jest o niebo tańsza. Zresztą na pewno sami wiecie co się działo z cenami blach w ciągu ostatnich paru miesięcy ceny grubo poniżej 2zł/kg.
Na blaszkach ładnych, wyglądających jak 1 gatunek można ciąć spokojnie 13m/min a PRZYPUSZCZAM że do tych 15 -17m/min da radę. tylko trzeba się pobawić z parametrami. (oczywiście to są przypuszczenia)
System załadowczo - rozładowczy powiem tak: jest szybki. A obiecują nam że będzie jeszcze szybszy i logicznie myśląc da się to spokojnie zrobić. Będę miał chwilkę to nagram i wam pokażę jak to wszystko szybko zasuwa.
Teraz jeszcze ścianę musimy wyburzyć
Ogólnie jeszcze jest kilka rzeczy do poprawek, ulepszania itp. Ale są to szczegóły, które widzimy z racji z tego że cały czas porównujemy rozwiązania Eagla do Bystronica oraz Mazaka, tylko że te firmy są trochę dłużej na rynku niż eagle. Ale jedno co jest dobre to, to że Eagle jest elastyczny w stosunku do naszych wymagań. Jakąś opcję chcemy to co za problem taką dopisać dorobić??
PS.
Jeszcze nie pewne ale chyba, kolega będzie miał na sprzedaż rocznego trumpfa trudiska 5kw bo być może wymieni go na orzełka.
"Jednak Goliat uklęknął przed dawidem"
-
www.kimla.pl__
- Posty w temacie: 38
Akurat zrobić maszynę szybszą od Trumpfa to nie jest większy problem.
To wielka i ociężała organizacja i nowości świata laserów pojawiają się w ich ofercie z kilkuletnim opóźnieniem jak już stają się przestarzałe.
Jest też inna kwestia, nawet jak wprowadzają jakąś nowinkę to trochę na niby,
ponieważ jak nazwą swój laser "fiber" to tylko prowadzenie wiązki światłowodem,
a jak mają napęd liniowy to tylko w jednej osi.
To tak jakby założyć zimową oponę na jedno koło - nic to nie zmieni.
Kolejna kwestia to oprogramowanie.
Jeśli założysz, że blachę wycinasz kilkadziesiąt sekund, to znaczy, że maszyna będzie stała większość czasu ponieważ załadowanie części do CAM-a, Nesting, generowanie ścieżki narzędzia, transfer do maszyny będzie trwało wielokrotnie dłużej jeśli mamy zewnętrzny CAM.
No chyba, że kilku technologów będzie przygotowywało jednocześnie na kilku stanowiskach prace do jednego lasera...
Przyszłość jest w systemach zintegrowanych i napisanych tak, aby wyznacznikiem wydajności całego systemu nie była szybkość działania programu CAM.
Firma Kimla opracowała taki system i wciąż go rozbudowuje o nowe funkcjonalności:
http://www.kimla.pl/mov-118-System-ster ... ow-Kimla/1
To wielka i ociężała organizacja i nowości świata laserów pojawiają się w ich ofercie z kilkuletnim opóźnieniem jak już stają się przestarzałe.
Jest też inna kwestia, nawet jak wprowadzają jakąś nowinkę to trochę na niby,
ponieważ jak nazwą swój laser "fiber" to tylko prowadzenie wiązki światłowodem,
a jak mają napęd liniowy to tylko w jednej osi.
To tak jakby założyć zimową oponę na jedno koło - nic to nie zmieni.
Kolejna kwestia to oprogramowanie.
Jeśli założysz, że blachę wycinasz kilkadziesiąt sekund, to znaczy, że maszyna będzie stała większość czasu ponieważ załadowanie części do CAM-a, Nesting, generowanie ścieżki narzędzia, transfer do maszyny będzie trwało wielokrotnie dłużej jeśli mamy zewnętrzny CAM.
No chyba, że kilku technologów będzie przygotowywało jednocześnie na kilku stanowiskach prace do jednego lasera...
Przyszłość jest w systemach zintegrowanych i napisanych tak, aby wyznacznikiem wydajności całego systemu nie była szybkość działania programu CAM.
Firma Kimla opracowała taki system i wciąż go rozbudowuje o nowe funkcjonalności:
http://www.kimla.pl/mov-118-System-ster ... ow-Kimla/1
-
www.kimla.pl__
- Posty w temacie: 38
Maszyny Kimla mogą pracować w trybie z technologiem i bez, w zależności od polityki firmy.
To co wyróżnia maszyny Kimla to to, że za kolejne stanowiska technologiczne nie trzeba płacić kolejnych licencji.
Kolejna rzecz to taka, że w przypadku konieczności dokonania drobnych poprawek na systemie Kimla można zrobić to w kilka sekund na maszynie nie angażując w to technologa.
Oczywiście istnieje możliwość zablokowania funkcji edycyjnych na laserze.
To co wyróżnia maszyny Kimla to to, że za kolejne stanowiska technologiczne nie trzeba płacić kolejnych licencji.
Kolejna rzecz to taka, że w przypadku konieczności dokonania drobnych poprawek na systemie Kimla można zrobić to w kilka sekund na maszynie nie angażując w to technologa.
Oczywiście istnieje możliwość zablokowania funkcji edycyjnych na laserze.
-
lolo2
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 24
- Posty: 703
- Rejestracja: 30 paź 2009, 13:39
- Lokalizacja: Global
Widziałem filmik; wygląda fajnie ale w praktyce......
Żaden problem wgrać Cama do pulpitu z laserem w końcu też jest tam Windows.
Tylko u nas jest trochę inny charakter produkcji, wolimy jak dział technologów osobno opracowuje program, operator nie musi tego potrafić. Nie wycinamy po jednym arkuszu więc nie ma potrzeby robić pełno programów. Robi się 1 - 3 programów na dzień.
Druga sprawa;
Oprogramowanie Eagla jest podobne do pańskiego z filmu, tylko robi to technolog przed komputerem a nie operator. Też mamy Nesting, którego nie używamy i używać nie będziemy. W praktyce łatwiej poukładać ręcznie bo dodajemy to co chcemy i ile chcemy. A w Nestingu musimy zdefiniować (ograniczyć) że tyle i tyle tego ma wypalić co ostatecznie zrobi nam więcej złomu niż jak ręcznie poukładamy.
Oczywiście powie pan że mam sobie zrobić 100 różnych arkuszy, każdy inny. No ale odpowiadam że jak już coś palimy to cała paczka leci jeden program. Więc Nestingu zarówno w bystronicu, mazaku i eaglu raczej nie będziemy używać. Jakbym miał palić jakąś usługę, każdy inny detal i dużo arkuszy no wtedy uśmiechnąłbym się do Nestingu
Jeżeli chodzi o edycję kształtów to technolog ma program podobny do Autocada i da sie to zrobić. Przy maszynie też się da ale tam nie jest już tak wygodnie. Zresztą nie potrzebnie.
Dodatkowo dodam,
Że technolog może stworzyć np. 10 programów na różne blachy daje je operatorowi i operator wszystkie na raz wczytuje, ustawia "kolejkę" programów wpisuje ile razy dany arkusz ma być wypalony i START.
Tylko brakuje magazynu z 10 półkami aby włożyć 10 różnych paczek blach
PS
Inna sprawa.
Jeżeli operator może mieszać w laserze - programie, edytować program. To jak jest później z odpowiedzialnością za powstałe błędy?
U nas jest 2 technologów zajmujących się 2 plazmami, 3 laserami. Tylko oni umieją i mogą napisać program. Więc jak jest coś skopanego to łatwo znaleźć winnego.
A jakby każdy operator mógł sobie tworzyć programiki to nie dość że pełno "fuch" by było to jeszcze odpowiedzialnych o wiele więcej.
Dodatkowo operator nie musi być aż tak mądry jak technolog.
Żaden problem wgrać Cama do pulpitu z laserem w końcu też jest tam Windows.
Tylko u nas jest trochę inny charakter produkcji, wolimy jak dział technologów osobno opracowuje program, operator nie musi tego potrafić. Nie wycinamy po jednym arkuszu więc nie ma potrzeby robić pełno programów. Robi się 1 - 3 programów na dzień.
Druga sprawa;
Oprogramowanie Eagla jest podobne do pańskiego z filmu, tylko robi to technolog przed komputerem a nie operator. Też mamy Nesting, którego nie używamy i używać nie będziemy. W praktyce łatwiej poukładać ręcznie bo dodajemy to co chcemy i ile chcemy. A w Nestingu musimy zdefiniować (ograniczyć) że tyle i tyle tego ma wypalić co ostatecznie zrobi nam więcej złomu niż jak ręcznie poukładamy.
Oczywiście powie pan że mam sobie zrobić 100 różnych arkuszy, każdy inny. No ale odpowiadam że jak już coś palimy to cała paczka leci jeden program. Więc Nestingu zarówno w bystronicu, mazaku i eaglu raczej nie będziemy używać. Jakbym miał palić jakąś usługę, każdy inny detal i dużo arkuszy no wtedy uśmiechnąłbym się do Nestingu
Jeżeli chodzi o edycję kształtów to technolog ma program podobny do Autocada i da sie to zrobić. Przy maszynie też się da ale tam nie jest już tak wygodnie. Zresztą nie potrzebnie.
Dodatkowo dodam,
Że technolog może stworzyć np. 10 programów na różne blachy daje je operatorowi i operator wszystkie na raz wczytuje, ustawia "kolejkę" programów wpisuje ile razy dany arkusz ma być wypalony i START.
Tylko brakuje magazynu z 10 półkami aby włożyć 10 różnych paczek blach
PS
Inna sprawa.
Jeżeli operator może mieszać w laserze - programie, edytować program. To jak jest później z odpowiedzialnością za powstałe błędy?
U nas jest 2 technologów zajmujących się 2 plazmami, 3 laserami. Tylko oni umieją i mogą napisać program. Więc jak jest coś skopanego to łatwo znaleźć winnego.
A jakby każdy operator mógł sobie tworzyć programiki to nie dość że pełno "fuch" by było to jeszcze odpowiedzialnych o wiele więcej.
Dodatkowo operator nie musi być aż tak mądry jak technolog.
-
www.kimla.pl__
- Posty w temacie: 38
To znaczy, że ile wy tych półek macie?
Nie wiedziałem, że ktoś robi mniejsze magazyny niż 10 półek.
A co do instalowania innego oprogramowania na systemie sterowania Beckhoff, to ze względu, że w tym systemie nie ma prawdziwego sprzętowego interpolatora tylko jest programowy interpolator i to pracujący na Windowsie, inne programy mogą zakłócić jego pracę obciążając procesor. Jak dodamy do tego brak myszki i normalnej klawiatury to za wiele się tam nie zdziała. Oczywiście można podłączyć zewnętrzną, wiem, ale też można na kolanie laptopa trzymać.
W sprawie nestingu to się nie zgodzę ponieważ oczywiście można układać ręcznie ale jeśli będziemy mieli zrobić pracę ze wspólną linią cięcia to już tak łatwo nie będzie, a na tym można zaoszczędzić przy prostych kształtach mnóstwo czasu.
Nie wiedziałem, że ktoś robi mniejsze magazyny niż 10 półek.
A co do instalowania innego oprogramowania na systemie sterowania Beckhoff, to ze względu, że w tym systemie nie ma prawdziwego sprzętowego interpolatora tylko jest programowy interpolator i to pracujący na Windowsie, inne programy mogą zakłócić jego pracę obciążając procesor. Jak dodamy do tego brak myszki i normalnej klawiatury to za wiele się tam nie zdziała. Oczywiście można podłączyć zewnętrzną, wiem, ale też można na kolanie laptopa trzymać.
W sprawie nestingu to się nie zgodzę ponieważ oczywiście można układać ręcznie ale jeśli będziemy mieli zrobić pracę ze wspólną linią cięcia to już tak łatwo nie będzie, a na tym można zaoszczędzić przy prostych kształtach mnóstwo czasu.





