CSMIO - ta nazwa mi nic nie mówi, ale to nie znaczy, że nie wiem co będę robić
3 frezarki/plotery w jednym
-
Zanixi
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 27
- Posty: 593
- Rejestracja: 12 kwie 2011, 16:07
- Lokalizacja: Siedlce
Nie wiem czym będę sterować, nie interesowałem się tym bo nie było mi potrzebne. Nie znam się na tym, a po to jest forum, by się dowiedzieć. Wiem co mi jest potrzebne i na pewno będzie ok. Tak samo znam się na serwomotorach
. Silniki krokowe to już nie problem - mam - znam - używam.
CSMIO - ta nazwa mi nic nie mówi, ale to nie znaczy, że nie wiem co będę robić
. Co robić wiem, nie wiem jeszcze w jakim programie. Sterowanie, sterowniki - rzecz drugorzędna. Najważniejsza jest łatwość i szybkość obsługi. Na linuxcnc program napisac nie problem (mam, stosuję w maszynach). Problemem jest dla mnie rozmieszczenie poszczególnych elementów (detali w dużych ilościach ) np na płycie 100x200 tak, by było wykorzystanie optymalnie miejsce i by nie było za wiele odpadu. Być może to nie jest problemem - nie próbowałem się w to nawet zagłębiać, może ktoś mi podpowie jak i powie czy w ogóle się da.
CSMIO - ta nazwa mi nic nie mówi, ale to nie znaczy, że nie wiem co będę robić
-
hecza
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 6
- Posty: 401
- Rejestracja: 06 mar 2012, 13:25
- Lokalizacja: Częstochowa
Nesting - temat do przerobienia - jest materiału dużo, nawet tutaj na forum.Zanixi pisze: Problemem jest dla mnie rozmieszczenie poszczególnych elementów (detali w dużych ilościach ) np na płycie 100x200 tak, by było wykorzystanie optymalnie miejsce i by nie było za wiele odpadu.
Popieram LinuxCNC + karty Mesa - nic sensownego taniej nie wyjdzie.
Aaaa - niech Kolega kogoś przyjmie do omiatania pajęczyn w zakładzie, bo bezrobocie będzie 100%.
Pozdrawiam
-
Alvar4
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 8
- Posty: 1361
- Rejestracja: 18 sie 2010, 10:58
- Lokalizacja: Okolice Łodzi
Fajne te klamoty ale jak dla mnie to potrójny koszt w jednym urządzeniu. Masakra. Dobrze będzie jak do przyszłej gwiazdki zacznie frezować. Od razu uprzedź żonę że czeka ją chudy rok bo maszynę musisz dozbroić. Też je na ale drogo lukałem z ciekawości. Ale mi totalnie nie pasowały więc dzisiaj kupiłem płytę traserską 1000x1600 i na niej powstanie frezidło do styropianu. Ciekawy jestem jak się będzie ta maszynka rozwijać w budowie. Tak lekko licząc to masz z 60 koła do zainwestowania na gotowo. Ale podejrzewam że wyjdzie więcej. Czekamy z niecierpliwością.....

-
Zanixi
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 27
- Posty: 593
- Rejestracja: 12 kwie 2011, 16:07
- Lokalizacja: Siedlce
+ jest taki, że to będą 3 frezarki a nie jedna duża - prędkość obróbki x3. 3 wrzeciona to jednak więcej wiórów niż z jednego. Jedna tak duża była by dla mnie w ogóle nie opłacalna. Nie robię tak dużych elementów by było mi to do czegokolwiek potrzebne.
Koszta na pewno będą, obawiam się jedynie cen wrzecion bo są cholernie drogie (te z wymianą). Resztę się jakoś wykombinuje, może nie będzie tak źle
. Nie znam tylko cen serw ze sterownikami no ale muszę poznać.
Koszta na pewno będą, obawiam się jedynie cen wrzecion bo są cholernie drogie (te z wymianą). Resztę się jakoś wykombinuje, może nie będzie tak źle
-
fus23
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 336
- Rejestracja: 11 mar 2006, 22:42
- Lokalizacja: Elbląg
Witam
Kiedyś widziałem centrum obróbcze z wymianą narzędzi na podobnej zasadzie działało z tym że były 2 stoły podciśnieniowe i jedno wrzeciono z magazynkiem.
Działało to tak że jeden stół pracował obrabiając element a drugi był uzbrajany w materiał i tak na zmianę produkowało to fronty do mebli z mdf.
Stoły były ruchome a brama stała z ciekawostek by podejść do maszyny trzeba było wejść na maty i jak byłeś za blisko stołu to przerywało program coś jak E-stop blaty były chyba 3 na 2 metry.
Koleś na obudowie silnika od poruszania osią X grzał sobie " kociołek do syta na śniadanie ".
Ogólnie sterowanie było pod windą a maszyna jakaś francuska.
Pozdrawiam
Kiedyś widziałem centrum obróbcze z wymianą narzędzi na podobnej zasadzie działało z tym że były 2 stoły podciśnieniowe i jedno wrzeciono z magazynkiem.
Działało to tak że jeden stół pracował obrabiając element a drugi był uzbrajany w materiał i tak na zmianę produkowało to fronty do mebli z mdf.
Stoły były ruchome a brama stała z ciekawostek by podejść do maszyny trzeba było wejść na maty i jak byłeś za blisko stołu to przerywało program coś jak E-stop blaty były chyba 3 na 2 metry.
Koleś na obudowie silnika od poruszania osią X grzał sobie " kociołek do syta na śniadanie ".
Ogólnie sterowanie było pod windą a maszyna jakaś francuska.
Pozdrawiam
Jeśli broń zabija ludzi , to długopisy robią błędy ortograficzne ...






