Polityka to bagno tak samo jak ludzie którzy się nią zajmują, ( nie mam na myśli tutaj obecnych ) i taki wniosek można wyciągnąc po przeczytaiu tego tematu.... Proponuję olać ten temat bo do niczego dobrego to jak widzę nie prowadzi. Szkoda nerwów.
Biedrona w stoczni
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 127
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Politycy są dokładnie tacy, jak i społeczeństwo, które ich wybrało. Narzekając na polityków, w istocie narzekamy na siebie...
Niemców stać jeszcze na utrzymywanie niedochodowych biznesów. Ale też już cienko pieją. Nas nie stać i tyle. Ale mogą jeszcze długo pociągnąć, bo mają zdyscyplinowane i pracowite społeczeństwo i dwa razy taką jak my wydajność pracy.
A polskie stocznie dochodowe były tylko wtedy, gdy państwowe dotacje liczyło się jak wypracowany zysk. Jakby trzeba było wziąć taki kredyt, od razu ginie mit o dochodowości.
Niemców stać jeszcze na utrzymywanie niedochodowych biznesów. Ale też już cienko pieją. Nas nie stać i tyle. Ale mogą jeszcze długo pociągnąć, bo mają zdyscyplinowane i pracowite społeczeństwo i dwa razy taką jak my wydajność pracy.
A polskie stocznie dochodowe były tylko wtedy, gdy państwowe dotacje liczyło się jak wypracowany zysk. Jakby trzeba było wziąć taki kredyt, od razu ginie mit o dochodowości.
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 127
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Partie są dokładnie takie, jakich oczekuje społeczeństwo. Ono daje temu wyraz głosując. Wskazuje w ten sposób trend, który politycy potem realizują. Jeżeli nie realizują, to tracą poparcie wyborców.
Nasze społeczeństwo niechętnie pracuje, za to oczekuje, że państwo da. Głosuje na polityków, którzy mówią mu że jest doskonałe, i nie chcą od niego nic, za to obiecują złote góry z budżetu dla wszystkich.
Nasze społeczeństwo niechętnie pracuje, za to oczekuje, że państwo da. Głosuje na polityków, którzy mówią mu że jest doskonałe, i nie chcą od niego nic, za to obiecują złote góry z budżetu dla wszystkich.
-
pitsa
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 14
- Posty: 4480
- Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
- Lokalizacja: PL,OP
Jeśli opierasz to na fakcie, że wiele osób myśli o sobie nie wiadomo co, a w rzeczywistości jest zupełnie innymi słabszymi osobnikami, to rzeczywiście można partie przyrównać do ludzi. Mówi się o ideałach, jednak działanie jest słabo skorelowane z tymi ideałami i realizacją marzeń wyborców.MlKl pisze:Partie są dokładnie takie, jakich oczekuje społeczeństwo
zachowanie spokoju oznacza zdolności do działania
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 127
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
"Problem z socjalizmem polega na tym, że po jakimś czasie kończą się nam cudze pieniądze". Podobno powiedziała to Margaret Thatcher, ale nie autor powiedzenia jest ważny, a jego treść.
Owe "cudze pieniądze" ktoś musi wypracować. Anglicy mieli ładnych kilka wieków na to, by zarabiać, dlatego dziś mogą się bawić w socjalizm. U nas "cudzych" pieniędzy nie ma za wiele, za to chętnych do korzystania z nich skolko godno.
Przeświadczenie, że państwo "musi dopłacać" do jakiejkolwiek wykonywanej pracy, bo wykonujący ją delikwent przywykł do określonego poziomu życia, i wykonywanej pracy, prowadzi do bankructwa państwa. Jedno takie bankructwo już przeżyłem, i nie chcę więcej oglądać nagich haków i musztardy z octem na półkach sklepowych.
Owe "cudze pieniądze" ktoś musi wypracować. Anglicy mieli ładnych kilka wieków na to, by zarabiać, dlatego dziś mogą się bawić w socjalizm. U nas "cudzych" pieniędzy nie ma za wiele, za to chętnych do korzystania z nich skolko godno.
Przeświadczenie, że państwo "musi dopłacać" do jakiejkolwiek wykonywanej pracy, bo wykonujący ją delikwent przywykł do określonego poziomu życia, i wykonywanej pracy, prowadzi do bankructwa państwa. Jedno takie bankructwo już przeżyłem, i nie chcę więcej oglądać nagich haków i musztardy z octem na półkach sklepowych.
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 127
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
50 tysięcy byłych stoczniowców (licząc i kooperantów) do dziś nie potrafi zrozumieć, że aby oni mogli się cieszyć pracą i płacą, ze sto tysięcyb osób wypracowujących realne zyski musiało swoim dzieciom tłumaczyć, że nie stać ich na szynkę do chleba, czy na opłacenie wycieczki szkolnej.
Państwo pieniędzy na dotowanie upadających zakładów nie bierze z powietrza - musi je zabrać tym, co je potrafią realnie zarobić. Sama praca nie jest nic warta, wartość pracy wyznacza jej efekt finansowy.
Oczywistym jest, że pracownikowi zależy na tym, żeby robiąc jak najmniej, zarobić jak najwięcej. Ale tak czy siak z jego pracy musi starczyć na wypłatę dla niego, podatki i ZUS-y, i na bieżące utrzymanie zakładu, inwestycje, oraz zysk dla przedsiębiorcy. Państwo, jako przedsiębiorca może ewentualnie zrezygnować z zysku. Ale dokładać może tylko i wyłacznie do zakładów istotnych dla swojego istnienia - kolej, energetyka etc.
Stocznie nie są Polsce żywotnie potrzebne. Gdyby ich istnienie tutaj miało sens ekonomiczny, dawno by zostały wykupione przez zagranicznych przedsiębiorców, jak wykupili banki, huty, cementownie, czy cukrownie.
Państwo pieniędzy na dotowanie upadających zakładów nie bierze z powietrza - musi je zabrać tym, co je potrafią realnie zarobić. Sama praca nie jest nic warta, wartość pracy wyznacza jej efekt finansowy.
Oczywistym jest, że pracownikowi zależy na tym, żeby robiąc jak najmniej, zarobić jak najwięcej. Ale tak czy siak z jego pracy musi starczyć na wypłatę dla niego, podatki i ZUS-y, i na bieżące utrzymanie zakładu, inwestycje, oraz zysk dla przedsiębiorcy. Państwo, jako przedsiębiorca może ewentualnie zrezygnować z zysku. Ale dokładać może tylko i wyłacznie do zakładów istotnych dla swojego istnienia - kolej, energetyka etc.
Stocznie nie są Polsce żywotnie potrzebne. Gdyby ich istnienie tutaj miało sens ekonomiczny, dawno by zostały wykupione przez zagranicznych przedsiębiorców, jak wykupili banki, huty, cementownie, czy cukrownie.
-
tom22
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 48
- Posty: 479
- Rejestracja: 22 lis 2008, 18:29
- Lokalizacja: Mazowsze
Czy ktoś tu napisał że państwo musi dokładać????MlKl pisze:Przeświadczenie, że państwo "musi dopłacać" do jakiejkolwiek wykonywanej pracy, bo wykonujący ją delikwent przywykł do określonego poziomu życia,
czy tylko tak sobie piszesz, by mądrze wyglądało
A to bankructwo co przeżyłeś - to przez te dopłaty?MlKl pisze:Jedno takie bankructwo już przeżyłem,




