Frezarka biurkowa A4
-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 35
- Posty: 384
- Rejestracja: 17 sie 2012, 14:23
- Lokalizacja: Trójmiasto
Śruba będzie centralnie, jeszcze nie zdążyłem tego wprowadzić.
Projektuję teraz wózek osi Z i zamierzam prowadnice dać na wózku a łożyska na krzyżaku osi X. Krzyżak będzie zrobiony z dwóch płaskowników aluminiowych 150x150x10, do których przykręcę łożyska a następnie skręcę płaskowniki ze sobą. Czy to dobre rozwiązanie? Chyba inaczej się tego nie da zrobić gdy stosuję ten sam rozstaw łożysk na X i Z.
Projektuję teraz wózek osi Z i zamierzam prowadnice dać na wózku a łożyska na krzyżaku osi X. Krzyżak będzie zrobiony z dwóch płaskowników aluminiowych 150x150x10, do których przykręcę łożyska a następnie skręcę płaskowniki ze sobą. Czy to dobre rozwiązanie? Chyba inaczej się tego nie da zrobić gdy stosuję ten sam rozstaw łożysk na X i Z.
Ostatnio zmieniony 25 paź 2012, 15:42 przez wojtek30, łącznie zmieniany 1 raz.
Tagi:
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 2083
- Rejestracja: 11 cze 2011, 18:29
- Lokalizacja: Warszawa / Lublin
-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 35
- Posty: 384
- Rejestracja: 17 sie 2012, 14:23
- Lokalizacja: Trójmiasto
Zrobiłem sobie przerwę w projektowaniu, bo na tym etapie, zanim ruszę dalej, chcę jeszcze raz przemyśleć zakup prowadnic. Szukam i szukam, ale nigdzie nie mogę znaleźć rozsądnych argumentów za stosowaniem większych wałków podpartych niż Fi16 w tak małych maszynkach jak moja. Chyba większe znaczenie ma tutaj sztywność ramy niż samego wałka.
Zrobiłem sobie porównanie wskaźników wytrzymałości na zginanie dla wałków niepodpartych, aby mieć jakiekolwiek rozeznanie, bo dla podpartych nie wiem jak to wyliczyć. Różnica w wytrzymałości między Fi16 i Fi20 jest prawie dwukrotna, natomiast różnica w cenie około 20%.

Jedynym argumentem jaki do mnie przemawia, jest to, że wałki Fi20 są przykręcone do podpory śrubami M6 zamiast M5, ale czy warto płacić 20% więcej za śrubki?
Zrobiłem sobie porównanie wskaźników wytrzymałości na zginanie dla wałków niepodpartych, aby mieć jakiekolwiek rozeznanie, bo dla podpartych nie wiem jak to wyliczyć. Różnica w wytrzymałości między Fi16 i Fi20 jest prawie dwukrotna, natomiast różnica w cenie około 20%.

Jedynym argumentem jaki do mnie przemawia, jest to, że wałki Fi20 są przykręcone do podpory śrubami M6 zamiast M5, ale czy warto płacić 20% więcej za śrubki?

-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 2083
- Rejestracja: 11 cze 2011, 18:29
- Lokalizacja: Warszawa / Lublin
-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 35
- Posty: 384
- Rejestracja: 17 sie 2012, 14:23
- Lokalizacja: Trójmiasto
No właśnie dla mnie nie jest to takie oczywiste, w przypadku wałków niepodpartych nie zastanawiałbym się, z podpartymi jest problem i żeby nie okazało się, że buduję Fiata 126p z kołami od ciężarówki. Czy to nie jest trochę tak, że stosowanie grubszych wałków ma uzasadnienie przy lżejszych ramach a przy bardziej solidnych konstrukcjach wystarczą mniejsze średnice, lub im większa maszyna, tym potrzebny większy wałek?
Patrzę sobie na tabelki z parametrami wałków i prowadnic i w oczy rzucają mi się takie parametry na plus dla zestawu wałek+łożysko Fi20:

Ale co z tego wynika poza teoretycznie większą wytrzymałością w moim przypadku?
Na tej zasadzie wałek Fi25 jest jeszcze lepszy a Fi30 najlepszy itd...
Na minus wychodzi, większa masa i większe wymiary. Na przykład oś Z odsunie mi się o dodatkowe 2cm od bramy i dodatkowo obciąży o prawie 0.5Kg i tak już chyba dość masywną konstrukcję wózka jak na moje założenia. Silniczki i tak będę wymieniał pewnie jako pierwsze.
Patrzę sobie na tabelki z parametrami wałków i prowadnic i w oczy rzucają mi się takie parametry na plus dla zestawu wałek+łożysko Fi20:

Ale co z tego wynika poza teoretycznie większą wytrzymałością w moim przypadku?
Na tej zasadzie wałek Fi25 jest jeszcze lepszy a Fi30 najlepszy itd...
Na minus wychodzi, większa masa i większe wymiary. Na przykład oś Z odsunie mi się o dodatkowe 2cm od bramy i dodatkowo obciąży o prawie 0.5Kg i tak już chyba dość masywną konstrukcję wózka jak na moje założenia. Silniczki i tak będę wymieniał pewnie jako pierwsze.

-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 2083
- Rejestracja: 11 cze 2011, 18:29
- Lokalizacja: Warszawa / Lublin
-
- Specjalista poziom 3 (min. 600)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 613
- Rejestracja: 22 lis 2006, 15:41
- Lokalizacja: Bochnia/Kraków
-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 35
- Posty: 384
- Rejestracja: 17 sie 2012, 14:23
- Lokalizacja: Trójmiasto
Nie jestem do końca pewien, trzeba by się zagłębić w temat, ale prosty falownik dałoby się chyba zrobić na Atmega8 z wykorzystaniem PWM i tranzystorów mocy. Jakiś czas temu zacząłem zabawę z tymi prockami, ale już widzę, że nie takie cuda można na nich robićursus_arctos pisze:Hehe - ja właśnie zamierzam na serwa przejść - już mnie wkurzają wolne przejazdy, marne posuwy i psucie materiału. Tyle, że jak ktoś nie jest elektronikiem (z wykształcenia/zawodu/pasji), to sterowniki do serw kosztują majątek.
