Hmm kolego Skoczek jak zębatka będzie chodzić po samej listwie to się to szybko powyciera, zawsze trzeba zostawić koło 1mm przerwy między listwą i zębatką żeby luźno chodziło....
znalazłem w domu mała przekładnie 1:12 chyba ją zastosuję na próbę, tylko silnik podepnę do niej jeszcze z jakimś przełożeniem ( 2 zębatki + łańcuch od motoru, bo to akurat mam...) żeby się nie okazało że nie uciągnie bramy...
a silnik ten jest już przygotowany do obrotów lewo/prawo więc nie ma problemu, tyle że pewnie liczba zwojów dla obrotów w lewą i prawą stronę nie jest identyczna bo w jedną rusza bez kondensatora, a w drugą w sumie też rusza, ale żeby ruszyć płynnie to jednak kondensator jest niezbędny...
co za tym idzie może się różnić prędkość obrotów oraz/lub moc silnika dla obrotów w lewą i prawą stronę
dobór przekladni
-
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 6
- Posty: 6
- Rejestracja: 14 kwie 2009, 23:22
- Lokalizacja: radom
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 3
- Posty: 1092
- Rejestracja: 15 lis 2006, 22:04
- Lokalizacja: Cieszyn/Kraków
Witam serdecznie.
Bramy takiej nigdy nie robiłem jednak trochę zaskoczony jestem takim stanem rzeczy gdyż widziałem w innym, dość dokładnym mechanizmie wręcz dociskanie koła zębatego do zębatki celem wykasowania luzu bo inaczej poprzez luz cały mechanizm "rozklekotałby się". Nie będę się sprzeczał, gdyż przy bramie, gdzie często stosuje się listwy z tworzywa, coś takiego jest praktykowane z racji właśnie zwiększonego zużycia spowodowanego silnym tarciem jednak tak czy inaczej mnie to zaskakuje... Ale tak jak powiedziałem być może coś takiego jest faktycznie poprawnym rozwiązaniem w takim przypadku a ja o tym nie wiedziałem.
Pozdrawiam, skoczek.
Bramy takiej nigdy nie robiłem jednak trochę zaskoczony jestem takim stanem rzeczy gdyż widziałem w innym, dość dokładnym mechanizmie wręcz dociskanie koła zębatego do zębatki celem wykasowania luzu bo inaczej poprzez luz cały mechanizm "rozklekotałby się". Nie będę się sprzeczał, gdyż przy bramie, gdzie często stosuje się listwy z tworzywa, coś takiego jest praktykowane z racji właśnie zwiększonego zużycia spowodowanego silnym tarciem jednak tak czy inaczej mnie to zaskakuje... Ale tak jak powiedziałem być może coś takiego jest faktycznie poprawnym rozwiązaniem w takim przypadku a ja o tym nie wiedziałem.
Pozdrawiam, skoczek.
Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród. - Hipolit Cegielski
-
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 6
- Posty: 6
- Rejestracja: 14 kwie 2009, 23:22
- Lokalizacja: radom
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 1592
- Rejestracja: 09 gru 2005, 11:52
- Lokalizacja: Lublin
"docisk" (tj. odległość zębatki od listwy) można załatwić prościej tj. na pewno nie w kierunku przykręcania śrubą (bo mało praktyczne zwłaszcza w zimie) lepiej rodzaj dźwigni hmmm...coś a`la zawias w wózku dziecięcym składanym.
kawalerom to zagadnienie jest obce
ale starzy praktycy mogą coś doradzić.
listwy zębate od bram co widziałem - nikt nie wymaga od nich precyzji a raczej tego aby działały mimo rdzy, piasku, śniegu itp.
Mam "na warsztacie" napęd bramy powiedzmy firmowy.
Głowy nie dam czy to poważna firma - bo:
1, po co mam głowę tracić
2, a kto jest poważny w dzisiejszych czasach
i tak poważnie
ma przesuw 12m/min czy to dużo czy mało? przypuszczam - średnio
ten "docisk" widziałem też w poważniejszych zastosowaniach a działają tak, że zębatka/silnik opada na platformie na zawiasach a zastrzał dzielony jest jednocześnie dźwignią.


listwy zębate od bram co widziałem - nikt nie wymaga od nich precyzji a raczej tego aby działały mimo rdzy, piasku, śniegu itp.
Mam "na warsztacie" napęd bramy powiedzmy firmowy.
Głowy nie dam czy to poważna firma - bo:
1, po co mam głowę tracić

2, a kto jest poważny w dzisiejszych czasach
i tak poważnie
ma przesuw 12m/min czy to dużo czy mało? przypuszczam - średnio
ten "docisk" widziałem też w poważniejszych zastosowaniach a działają tak, że zębatka/silnik opada na platformie na zawiasach a zastrzał dzielony jest jednocześnie dźwignią.
sprawność wg kobiety: stosunek wielkości wyjętej do wielkości włożonej