Frezarka ze złomu

Maszyny ze stali, aluminium, odlewów itp.
Tu możesz również przedstawić się i opisać swoją maszynę
Awatar użytkownika

Autor tematu
Tom01
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 14
Posty: 88
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:16
Lokalizacja: Białystok

Re: Frezarka ze złomu

#11

Post napisał: Tom01 » 26 wrz 2019, 19:05

upanie pisze:
26 wrz 2019, 12:31
A nie prościej zeszlifować kawałek pod wiercenie?
Czy ja wiem? Sfrezowanie wydało mi się bardziej koszerne. :D
maciek95k pisze:
26 wrz 2019, 14:28
A nie prościej kupić prowadnicę kształtową? Czas pracy, narzędzia, materiał itd i nagle okazuje się, że można było dorzucić 100zł i ma się używane prowadnice w bardzo dobrym stanie która bije na głowę wszystkie wałki...
Oczywiście, że prościej, ale wałki mam,podpory idealnie pasujące w rowki profili, łożyska, gromadę innych zabawek a budżet nie jest z gumy. Jak zacznę wymieniać wszystko co można by lepiej, to wyjdzie, że muszę wszystko kupić a graty jak leżały, tak zostaną. Poza tym to ma być maszynka do samych miękkich rzeczy, ale dużych powierzchniowo. Chcę osiągnąć pole robocze 1000x700 lub 800. Później podejdę do drugiej, o dużo mniejszym polu, ale porządniejszej. Ramę spawaną już mam od jakiegoś czasu.

Nawiasem mówiąc, mam śruby kulowe, sam gwint ok 920 mm, więc chcąc wykorzystać całą długość, to prowadnice muszę dać dłuższe o rozstaw łożysk bramy, mam rację?


Tomasz
Moja pasja i praca - mva.pl


Bronsonboss
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 1
Posty: 267
Rejestracja: 14 sty 2018, 18:27
Lokalizacja: Cedry Wielkie

Re: Frezarka ze złomu

#12

Post napisał: Bronsonboss » 26 wrz 2019, 21:31

Tom01 pisze:Nawiasem mówiąc, mam śruby kulowe, sam gwint ok 920 mm, więc chcąc wykorzystać całą długość, to prowadnice muszę dać dłuższe o rozstaw łożysk bramy, mam rację?

Dłuższe o zewnętrzny rozstaw łożysk bramy - długość nakrętki na śrubie kulowej.
Przesuw na śrubie uzyskasz takiej długości jak długość gwintu minus długość nakrętki (- ew. jakieś mocowania nakrętki które zwiększą jej długość..


maciek95k
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 2
Posty: 165
Rejestracja: 31 mar 2017, 23:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Frezarka ze złomu

#13

Post napisał: maciek95k » 26 wrz 2019, 22:42

Jeśli chodzi o przesuw to zależy przede wszystkim od napędów. Jeśli będą tam jakieś bardzo szybkie napędy to krańcówki i tak musisz dać od 50-100mm od końców śruby bo przy rozpędzonej osi na max nie wyhamuje (nawet przy serwach z hamulcem i posuwie 12m/min). Wiem z autopsji ;) Nie twierdzę, że twój budżet jest z gumy. Sam budowałem maszynę i doskonale wiem jak jest ale... To nie jest jakieś duże pole robocze. Takie prowadnice (komplet) widywałem już na OLX czy tutaj na forum naprawdę za grosze (rozmiary od 25 do nawet 35). Zapłacisz ze 100-200zł za frez. Do tego poświecisz x roboczogodzin. Na koniec uzyskasz to co chciałeś (albo i nie bo różnie to bywa). Wałki liniowe po jednej kolizji potrafią się zniszczyć i być do wymiany (była tutaj taka konstrukcja na forum i były zdjęcia właśnie ze skutkami a autor zastępował łożyska panewkami) i co potem? I tak kupujesz nowe które jest takie sobie czy może kupujesz kształtowe prowadnice i przerabiasz pół maszyny? Jedno i drugie rozwiązanie będzie lipne. Nie wiem jakie masz doświadczenie ale jeśli małe albo zaczynasz to kolizji nie unikniesz. Oszczędzić i z demobilu można dać elementy które w razie czego bez problemu zastąpisz podobnymi albo są nie drogie ale to tak jak byś budując dom oszczędzał na fundamentach. Jak masz podpory i wałki to zawsze możesz spróbować je wystawić i sprzedać.


m.j.
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 2
Posty: 687
Rejestracja: 30 lip 2009, 14:00
Lokalizacja: Świdnik

Re: Frezarka ze złomu

#14

Post napisał: m.j. » 09 paź 2019, 08:09

Być może to o mnie mowa z owymi panewkami. Wymieniałem w dwóch osiach na łożyska/panewki z brązu. Tylko nie chodziło o kolizję tylko o to, że użyłem chińskiego freza płytkowego, który upaliłem a drgania doprowadziły do wyrobienia bruzd w wałku przez kulki łożysk. Okazało się, że wałek był źle zahartowany. Kupiłem i wymieniłem. Przy okazji pobawiłem się z dorobieniem łożysk z brązu. Same wałki, an i łożyska nigdy mi się przy kolizji nie przestawiły. Geometria nadal jest jaka była, a udało mi się całkiem dobrze, ze tak nieskromnie powiem :wink:
Kolizje bywały różne, przykładowo nie wyjąłem z imadła rączki i przy pełnej prędkości walnęło o nogę bramy. Imadło się przestawiło, ale geometria nie zmieniona. Na stole gdzie mam w domyśle oś X są dalej chińskie łożyska kulkowe i żadnych śladów nie widać więc na osi X trafiły się lepsze wałki. Nowo zakupione też są dobre. Sprawdzałem pilnikiem i po tych starych z wyrobionymi bruzdami pilnik robił ślady. Na nowo zakupionych i starych na osi X ślizga się. Test pilnikowy prawdę powie i warto po zakupie zrobić. Maszynka robi w różnych materiałach. Najczęściej w alu, ale i stali się nie boi. Wrzeciono też ma maks 7000 obr/min więc raczej frezuję grubszym wiórem (jak na amatorską maszynkę rzecz jasna). Użyłem dość niepopularnej konfiguracji bo na wałkach podpartych i na śrubach trapezowych, ale o dziwo działa. Robiłem wszystko we własnym zakresie i też chciałbym inne prowadnice i śruby ale niby tu stówka więcej, tam stówka więcej i suma sumarum wychodzi na całości 1-2KZ więcej, a czasem to dużo i rozciąga czas budowy maszyny.
Oto ostateczny temat dotyczący mojej maszynki:
frezarka-z-podstawa-zeliwna-podsumowani ... %C5%82kach

A tu frezowanie w stali:
tokarka NARVIK "made in Taiwan", frezarka Hartford (klon Bridgeporta "made in Taiwan"), frezarka Bridgeport w takcie przeróbki na CNC, frezarka CNC DIY, trochę pomniejszych klamotów

Awatar użytkownika

Autor tematu
Tom01
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 14
Posty: 88
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:16
Lokalizacja: Białystok

Re: Frezarka ze złomu

#15

Post napisał: Tom01 » 20 paź 2019, 17:39

Policzyłem, pomierzyłem co mam z gratów i rozrysowałem mniej więcej układ mechaniczny. Determinują mnie rodzaje i długości różnych odcinków. Wybaczcie prymitywny "projekt", ale w posiadanym MTPro do projektowania na bazie profili Bosch, za wiele nie można. Nie ma też powstawianych wałków, łożysk itd. To mam policzone i rozrysowane na papierze. Wymiary poziome całego stołu to 1500x720mm. Obszar roboczy netto 1000x720.

I teraz pewien dylemat. Nie chciałem popularnego rozwiązania z wałkami podpartymi mocowanymi bokiem, więc jest dodatkowy profil podporowy, na którym będzie zamontowany wałek liniowy 30mm. Łożyska liniowe od dołu poziomych odcinków profili, będących "łapami" bramy a śruby napędowe będą szły przez ich środek. Czyli śruba będzie nad wałkiem, cały układ w pionie. Wiem, że było setki podobnych koncepcji, ale może ktoś rzuci okiem?

Obrazek
Tomasz
Moja pasja i praca - mva.pl


m.j.
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 2
Posty: 687
Rejestracja: 30 lip 2009, 14:00
Lokalizacja: Świdnik

Re: Frezarka ze złomu

#16

Post napisał: m.j. » 24 paź 2019, 09:28

Moim zdaniem pomysł jest dobry. Trzeba tylko pamiętać o wzmocnieniach. Ja bym pomyślał nad dorobieniem łączników kątowych które łapią od spodu profil z wałkiem z nogami, a od góry z profilem stołu. Usztywni to zarówno prowadnice jak i całą maszynę. Frezarka przecież z racji samej koncepcji nie będzie przeznaczona do rycia w materiale tylko raczej do szybkiego zbierania małych naddatków. Fachowcem w tej dziedzinie nie jestem, ale dla mnie koncepcja jest poprawna.
tokarka NARVIK "made in Taiwan", frezarka Hartford (klon Bridgeporta "made in Taiwan"), frezarka Bridgeport w takcie przeróbki na CNC, frezarka CNC DIY, trochę pomniejszych klamotów

Awatar użytkownika

Autor tematu
Tom01
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 14
Posty: 88
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:16
Lokalizacja: Białystok

Re: Frezarka ze złomu

#17

Post napisał: Tom01 » 02 mar 2020, 18:07

Nie, żebym sądził, że moja budowa maszyny kogoś interesuje na tyle, że nie może się doczekać kolejnych raportów z frontu, ale wrzucam info o postępie i zmianach konstrukcji. Może się komu przyda, wszak problemy bywają wspólne. Obecny stan zaawansowania projektu to jakieś 75% a fizycznie 15%. Składam różne kawałki, w zasadzie maszyny jeszcze nie widać, wszędzie leżą profile prowadnice, wiercenie, wycinanie itp.

W każdym razie z kilku pierwszych koncepcji zrezygnowałem. Miały zalety ale i niemożliwe do zminimalizowania wady. Powoli-powoli projekt ewoluuje w klasyczną stronę, bez "piętrowego" prowadzenia i napędu. W kluczowych miejscach postawiłem na łączenia z płytami z aluminium, nie profil-profil. Założenie jest takie, że stół i brama są osobnymi blokami funkcjonalnymi. Całość łączy się ze sobą na "łapach" z płyt aluminium. Dzięki temu mogę bez większego zachodu zdjąć bramę i założyć inną, np lżejszą, do całkiem innej roboty, np ploter laserowy, mając do dyspozycji większą długość stołu.

Aktualnie, koncept jest następujący. Wiem, że przydałby się szerszy rozstaw łożysk w osi Y, ale wówczas tracę bardzo na szerokości obszaru roboczego bo jest kolizja płyty osi Z łapami bramy.

Obrazek
Tomasz
Moja pasja i praca - mva.pl

Awatar użytkownika

Autor tematu
Tom01
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 14
Posty: 88
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:16
Lokalizacja: Białystok

Re: Frezarka ze złomu

#18

Post napisał: Tom01 » 16 mar 2020, 22:34

Kwarantanna ma swoje dobre strony. Maszynę zaczyna już widać.

Obrazek

Obrazek
Tomasz
Moja pasja i praca - mva.pl


upanie
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 5
Posty: 1648
Rejestracja: 15 sty 2011, 09:26
Lokalizacja: Wyszków

Re: Frezarka ze złomu

#19

Post napisał: upanie » 17 mar 2020, 07:49

Kurcze ja też chcę kwarantannę :D
czilałt...

Awatar użytkownika

Autor tematu
Tom01
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 14
Posty: 88
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:16
Lokalizacja: Białystok

Re: Frezarka ze złomu

#20

Post napisał: Tom01 » 18 mar 2020, 01:47

upanie pisze:
17 mar 2020, 07:49
Kurcze ja też chcę kwarantannę :D
Masz ogólnopolską. Trzeba korzystać.

Montaż bramy. Jeździ, można popchnąć małym palcem.

Obrazek
Tomasz
Moja pasja i praca - mva.pl

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Frezarka - konstrukcja metalowa”