Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

Tu można porozmawiać na dowolny temat nie koniecznie związany z tematyką maszyn i CNC

Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 5
Posty: 3675
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#1

Post napisał: strikexp » 22 lis 2019, 19:38

Panowie, zastanawiam się czy macie problemy z jakością jakichś urządzeń, maszyn itp wyposażenia warsztatowego. Bardziej chodzi mi o sprzęty elektryczne. Ponieważ z maszynami to wiadomo że chińczyki robią część maszyn z przetopionych pługów od skośnookiego osła ;)
Pomińmy też szmelc no name sprzedawany za grosze. Raczej chodzi mi o realne problemy że coś kosztuje odpowiednio a jakość nijaka.
Był już poruszany temat o łożyskach i narzędziach skrawających. Więc to może też pomińmy żeby nie śmiecić.



Awatar użytkownika

Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 2458
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#2

Post napisał: Petroholic » 22 lis 2019, 20:08


Awatar użytkownika

pitsa
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 3519
Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
Lokalizacja: PL,OP

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#3

Post napisał: pitsa » 22 lis 2019, 20:33

Częściej spotykam się z brakiem wyczucia w używaniu narzędzi niż słabą jakością. ;-)
"wszystko umieć, nic nie robić" - dziadek kamara
ostatni zawód świata - konsument


sssTOMEKsss
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 1
Posty: 206
Rejestracja: 25 mar 2014, 17:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#4

Post napisał: sssTOMEKsss » 22 lis 2019, 21:22

artykuły siemens sinumerik


słyszałem o takim przypadku gdzie sterowanie NCU sinumerik od wersji 710 w wzwyż, koszt 40000-50000 zł. i to tylko sam komputer...
płytka elektroniczna z obudową która potrafi się "uszkodzić" po 2 latach, sterowanie zdajesz do producenta dostajesz jakiś marny rabat na zakup kolejnego, a producent się cieszy bo otworzy obudowe poprawi jakiś zimny lut i sterowanko pójdzie jako nowe znowu za 50k...

ogólnie siemens trzepie taki hajs na CNC że się w głowie nie mieści,
podobna sytuacja z serwomotorami, spali się jedno uzwojenie, przewiną za kilkanaście euro i dalej w obieg, uszkodzi się enkoder, tez nie ma problemu, dadzą nowy i cyk nowy silniczek za 5000 możesz śmiało kupić

heidenhain robi podobnie


Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 5
Posty: 3675
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#5

Post napisał: strikexp » 22 lis 2019, 22:28

A po co ryzykować jak na zupełnie nowym bublu ma przynajmniej 1000% marży? :D Widzę że "niemiecka jakość" to termin historyczny.
Z tymi silnikami to bym nie był taki pewny. Jednak to widać że używane. No ale to też ważne że nowy sprzedany z dobrym zyskiem.

Widzę że nie tylko lodówki produkuje się teraz z trwałością 2 lat... A Chińczyki za dwadzieścia lat będą supermocarstwem bo ich amatorka działa już teraz 5 lat...


Blady
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 515
Rejestracja: 16 mar 2013, 14:59
Lokalizacja: Łódź

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#6

Post napisał: Blady » 22 lis 2019, 23:54

Jakość maszyn, czy urządzeń to jedno, zauważ że jakość przez to że każdy z każdym może konkurować zaniża się w każdej dziedzinie, teraz jak nie wiesz gdzie iść na dobry obiad czy Twoja kobieta nie ma dobrej fryzjerki to albo będziesz miał sraczke w kiblu albo na głowie... Temat rzeka...
Profesjonalnie zajmuję się amatorstwem...


Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 5
Posty: 3675
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#7

Post napisał: strikexp » 23 lis 2019, 15:30

Właśnie chciałbym go zgłębić. No i jednak zakład fryzjerski z usługą za kilkadziesiąt złotych to jest co innego niż produkty przemysłowe.

Awatar użytkownika

pitsa
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 3519
Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
Lokalizacja: PL,OP

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#8

Post napisał: pitsa » 23 lis 2019, 20:06

Mam dwie taczki. Jedna bardzo tania ma dobre koło ale jest wywrotna z powodu niezbyt korzystnego rozkładu 3 punktów podparcia, służy więc do przewożenia lekkich rzeczy w ogrodzie i plonów. Druga taczka solidna ma zamontowane już trzecie koło, teraz jest pełne, wcześniej były pompowane. W obu pompowanych rozpadły się opony więc zainwestowałem w coś solidniejszego. Po drodze zdarzyła się też konieczność wymiany łożysk. Dziś musiałem znów naprawiać bo zerwało się spawane połączenie blachy z rurą uchwytu. Te dwie ostatnie naprawy to z powodu przeciążeń podczas przewożenia i kiprowania na bok. Czy mam powody do narzekań? Raczej nie. Było wystarczająco dużo mięsa do zespawania. Ta taczka jest w sam raz. Druga też się przydaje. Podobnie z wieloma innymi rzeczami. Na przykład mam kilka wiertarek, które dobieram w zależności od zadań do wykonania. Każda mi się przydaje, każda jest potrzebna w warsztacie. Jak bym chciał którąś spalić i pokazać jaka jest słaba i do niczego nie miałbym problemu, ale nie przeciążam ich i służą mi. Zajechałem za to jedną piłę tarczową - za duże udary przy cięciu desek z gwoździami i urwałem oś silnika. Fajne bebechy w środku... lubię sprawdzić co się zepsuło i jak się uda naprawić. Tak mi się udało z wyrzynarką, zerwany element dorobiłem rzeźbiąc kątówką w małym kawałeczku stali. ;-) Siekierę rozwaliłem kiedyś... ale to dlatego też przywaliłem jej w obuch i buch poszła w kawałki. Czasem robię przyrządy pomocnicze i projektując często zastanawiam się jaką głupotę może ktoś zrobić i jak na to uodpornić urządzenie. Ale się ostatnio zdziwiłem gdy do solidnie zrobionej konstrukcji dorobili sobie patencik dźwignię żeby łatwiej było... tego nie przewidziałem. Na szczęście ostatnie urządzonko odpowiednio przewymiarowane jest i daje radę. Wcześniejsze jednak idzie do remontu. Zajechane. Zajechać coś to żadna sztuka. Sztuka nie zajechać, a robotę zrobić...
"wszystko umieć, nic nie robić" - dziadek kamara
ostatni zawód świata - konsument


drzasiek90
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 479
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#9

Post napisał: drzasiek90 » 23 lis 2019, 21:14

A ja stanę w obronie "chińszczyzny". IMHO wcale nie jest tak, że co chińskie to słabe. Chińczycy są technologicznie daleko w przodzie i to że sprzęt chiński się psuje to nie dlatego się psuje, że jest chiński lecz dlatego że był tani. Solidna chińszczyzna też kosztuje, praca kiepska kosztuje niewiele. Kupujemy maszyny i urządzenia chińskie za 10% ceny ich uznanego odpowiednika i oczekujemy jakości porównywalnej lub lepszej?
Chiński sprzęt nas otacza, korzystamy z chińskich smartfonów i czy one są gorsze od prestiżowych firm? Nie, ponieważ kosztuję 50% tego co ich prestiżowe odpowiedniki, Gdyby kosztowały 10% wartości, byłyby z pewnością słabe.


emsc
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 459
Rejestracja: 13 wrz 2018, 02:19
Lokalizacja: Pisdecka Republika Ludowa, ***** ***

Re: Awarie sprzętu, słaba jakość, ponarzekajmy sobie

#10

Post napisał: emsc » 03 gru 2019, 15:34

Generalnie i systematycznie unikam wszystkiego na czym jest napisane "made in germany" (zgodnie lub niezgodnie z rzeczywistością). I nie z żadnych przyczyn osobistych, historycznych czy innych ideologicznych. Po prostu jestem na postawie własnych doświadczeń głęboko przekonany o tym, że produkty oznaczane jako niemieckie to niedorobiony szmelc. Zawsze jest coś źle. Zazwyczaj materiały są dobre, nawet bardzo dobre, ale w kwestii myśli technicznej ten kraj od lat stacza się na kolejne poziomy dna. Co z tego że produkt jest generalnie dobry, skoro ma w sobie kilka grzechów ciężkich przez które staje się po prostu zły, uciążliwy, awaryjny albo nietrwały? Kupując rzeczy względnie drogie mamy prawa oczekiwać jakości i niezawodności. Płaci się za to, że ktoś nad tym długo pracował żeby dopracować. W produktach niemieckich niestety te proporcje od dawna nie działają. Każą sobie płacić krocie za awaryjne niedorobione badziewie, z silnym wewnętrznym przekonaniem o swojej wspaniałości i że im się należy.
Przy życiu trzyma ich głównie legenda (żywa szczególnie po wsiach takich krajów jak Polska oraz w krajach zamorskich), zasobny trzos oraz ciągle potężne zasoby przemysłowe.
To wszystko jest wina oczywiście ludzi a nie narodowości. Stąd urządzenia najpóźniej z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku to zupełnie inna jakość. Szkoda że mało już jest takich urządzeń niezużytych.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Na luzie”