Wiertarka kolumnowa

Linie produkcyjne, automaty, roboty nie tylko CNC. Przeróbki, modernizacje oraz konstrukcje własne.

Autor tematu
bartkam
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 3
Posty: 147
Rejestracja: 14 maja 2007, 18:51
Lokalizacja: pl

Wiertarka kolumnowa

#1

Post napisał: bartkam » 01 kwie 2010, 09:41

Mam zamiar zbudować wiertarkę kolumnową. Będzie mi służyła do wiercenia wiertłami od o średnicy od 16 do 45max Mam już falownik 2,2kW Lenze i niewiem jaki silnik wybrać. Czy dać 1420obr/min czy 2840? Czy dawać jakieś przełożenia jeśli tak to jakie? Myślałem nad silnikiem 1420obr/min i przełożeniem 2:1 co by dało na wrecionie 710 obr/min i do tego regulacja falownikiem dała by pełen zakres dla tych wierteł. Czy kolumna 115mm wystarczy czy dać większą dla stabilności?



Tags:


b_j
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 301
Rejestracja: 04 mar 2006, 22:36
Lokalizacja: poznan

#2

Post napisał: b_j » 01 kwie 2010, 10:02

może kolega chce kupić wiartarke kadłubową WKA-25 - mam do sprzedania - stan do remontu. Sztywność koledze wystarczy na 100% , w końcu to 800 kg :-D. Posuwy wrzeciona itp.
w przypadku pyań prosze o mejla bbiuro@wp.pl

pozdrawiam


Autor tematu
bartkam
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 3
Posty: 147
Rejestracja: 14 maja 2007, 18:51
Lokalizacja: pl

#3

Post napisał: bartkam » 02 kwie 2010, 13:51

Wykonanie wiertarki będzie kosztować około 2000zł bo sporo części będe miał więc choćby ta wka-25 była tania to nie opłaca mi się bo trzeba remont zrobić. Zdecydowałem się na silnik 1420obr/min z przełożeniem 2:1. Mam jeszcze pytanie odnośnie przeniesienia napędu na wrzeciono. Mam zamiar zastosować wieloklin 16x20 z akcesoria.cnc.info.pl i do tego tulejkę: Jak połączyć wałek wieloklinowy z wrzecionem? Myślałem nad dwoma rozwiązaniami: zrobić we wrzecionie otwór 16mm, zatoczyć kawałek wieloklinu pod ten otwór i zespawać to razem przez przewiercone otwory w poprzek wrzeciona. Lub druga opcja: naciąć gwint M16 na wieloklinie i wkręcić we wrzeciono.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 7897
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#4

Post napisał: RomanJ4 » 02 kwie 2010, 21:37

Ja bym dal 2840 obr i przekładnię 1:4 dlatego, że przy wierceniu dużymi średnicami wierteł na małych przecież obrotach, znacznie spada moment obrotowy silnika.
A przy użyciu większego przełożenia można to zjawisko wyeliminować.

Edit. Spawanie to nie najlepszy pomysl, najlepiej polaczenie rozbieralne

Awatar użytkownika

MarekSCO
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 4
Posty: 138
Rejestracja: 06 sty 2009, 21:33
Lokalizacja: Żołynia

#5

Post napisał: MarekSCO » 03 kwie 2010, 11:14

Mnie zaś uczono, że nigdy i w żadnym wypadku nie należy stosować połączeń
spawanych i jakiegokolwiek "przedłużania" osi wrzecion roboczych...
Ze wstydem wyznam jednak, że wykazałem się z czasem wyjątkową odpornością na wpajaną mi wiedzę :oops:
Do tego stopnia, że używam nawet jednego spawanego trzpienia do frezarki poziomej i kilku
narzędzi z dospawanych stożkiem morsea :oops:
Oczywiście "wynalazki" te powstały jako prowizoryczne i miały zostać z czasem zastąpione porządnie wykonanymi następcami...
Ale, jak to zwykle bywa, prowizorka okazała się
wyjątkowo trwała ;)
Popełniłem też kiedyś wiertarkę z wrzecionem "przedłużonym" podobnie jak sugeruje kolega...
Ze skromnego doświadczenia w tym wstydliwym temacie mogę powiedzieć, że bardzo ważne
jest zarówno to w jaki sposób spawamy, jak też na jakim etapie technologicznym wykonujemy tę ryzykowną i barbarzyńską czynność ;)
Najważniejszym tutaj wydaje się fakt, że powierzchnią bazową do wyznaczenia osiowości
tak powstałej osi wrzeciona winna być powierzchnia wielowpustu...
Tzn po "przedłużeniu" pozostała część wrzeciona winna być poddana obróbce skrawaniem ;)
I jeszcze jedno... Pisze Kolega:
bartkam pisze: Wykonanie wiertarki będzie kosztować około 2000zł
Proponuję przyjąć inny tok rozumowania przy takim założeniu wykonania wtrzeciona, mianowicie:
"Wykonując wiertarkę w ten sposób decyduje się zaryzykować kwotę 2000 zł " ;)
Co do doboru silnika...
Pozwolę sobie zwrócić uwagę Kolegi na dwie kwestie, których "wypośrodkowanie"
powinno ( moim zdaniem ) doprowadzić do optymalnego wyboru...
1. Typowy silnik asynchroniczny posiada wentylator chłodzący...
Wentylator ten jest tak dobrany, by zapewnić optymalne warunki chłodzenia przy
prędkości bliskiej nominalnej... Jeśli więc będziemy zmniejszać prędkość wału silnika...
Szybko wyjdziemy poza zakres efektywnej pracy wentylatora...
Np silnik 2850 rpm posiada cztero łopatkowy wentylator i trudno wymagać od niego
wyjątkowych osiągnięć ;) przy np 300 rpm ;)
2. Zwiększając przełożenie na (dwustopniowej) przekładni pasowej, zmienia się niekorzystnie
kąt opasania mniejszego koła pasowego :)
Pozdrawiam
Marek

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 7897
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#6

Post napisał: RomanJ4 » 03 kwie 2010, 18:57

Są jeszcze silniki z wbudowanym chłodzeniem obcym. Ja mam taki w mojej tokarce i z chłodzeniem nie ma problemu
Obrazek
http://www.eltp.pl/catalog_products_with_images.php
http://www.qnisz.pl/pdf/pl/katalogi/katb/chlodzenie.pdf
http://www.qnisz.pl/pl/falowniki/falowniki-dobor/ -można też pokombinować samemu, w sumie to proste
http://www.anikom.pl/pdf/instrukcja_obslugi_2.pdf strona 23

Awatar użytkownika

MarekSCO
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 4
Posty: 138
Rejestracja: 06 sty 2009, 21:33
Lokalizacja: Żołynia

#7

Post napisał: MarekSCO » 03 kwie 2010, 20:51

:arrow: RomanJ4 :)
Naturalnie masz rację :)
Sam nawet rozwiązałem kiedyś podobny problem przykręcając "na kratce" zwykłego silnika
asynchronicznego wentylator wymontowany z jakiejś starej rozdzielni :)
Chciałem jakoś z grubsza nakreślić warunki w jakich przyjdzie takiej jednostce napędowej pracować ;)
Oczywiście zarówno regulacja warunków pracy silnika współczesnym falownikiem,
jak i rodzaje ( modyfikacje ) przekładni pasowych pozwalają na sporą elastyczność...
Ważne w zasadzie jest jedynie to, jaki punkt obierzemy za początek rozważań ;)
I tutaj miałbym pewne obawy...
Znalazłem na allegro aukcje na których sprzedający proponuje kawałki wrzeciona do WS15:
http://www.allegro.pl/item974722315_tul ... _ws16.html
http://www.allegro.pl/item980165624_wrz ... ws_16.html
Jak widać, cena za oba kawałeczki wynosi ponad 550 PLN...
A to tylko cząstka wrzeciona...
Pozostają jeszcze łożyska, no i najważniejsze...
Obudowa całego tego tałatajstwa wraz z mechanizmem posuwu pinoli i łożyskowaniem
koła przekazującego napęd...
Jeśli przyjmujemy, że za cenę 2000 PLN mamy zbudować wiertarkę chociaż trochę
mogącą konkurować z WKA 25...
Nie dysponując sporymi możliwościami obróbkowymi ( co wnioskuję z pytania o zamocowanie wielowpustu )...
To trzeba tutaj moim zdaniem zastosować co najmniej niekonwencjonalne podejście...
Może nawet nie tyle do samego wykonania, co dogłębnie przeanalizować koncepcję samej
maszyny...
Udało mi się wprawdzie kilka lat temu wykonać wiertarkę słupową w domowych
warunkach, własnymi siłami ( Tylko rozwiertak MK3 pożyczałem od kolegi )...
Ale do konkurowania z WKA-25 bym jej raczej nie wystawił ;) :lol:
( Miała "przedłużaną" oś wrzeciona wielowpustem i przykręcony do pinoli kawałek listwy zębatej :lol: )
Tak, że nie wiem jak rozwiązać przedstawiony tutaj problem... :(
A wydaje mi się, że sam dobór silnika jest tutaj rzeczą co najmniej drugorzędną :idea:
Ale oczywiście nie zamierzam zniechęcać Kolegi bartkam do dalszych prac...
Bowiem problem sam w sobie jest ( moim zdaniem) ciekawy i wart poświęcenia czasu :)
Pozdrawiam
PS:
Przypomniało mi się, że zrobiłem kiedyś wiertarko-podobne koromysło dla jednego znajomego,
na bazie głowicy od jakiejś narzędziówki ( 675, czy FND 32 - one są zdaje się podobne )
Wprawdzie WKA-25 też nijak nie przypomina, ale kolega tym wierci i nie narzeka ;)
Może więc tą drogą ;)

[ Dodano: 2010-04-04, 09:22 ]
PS2: Znalazłem złoma :idea:
Oto kawałek wielowpustu z dopasowaną tuleją...
Z drugiej części tego koromysła zrobiłem "przedłużkę" do osi wrzeciona wiertarki o której
tutaj już ględziłem :)
To co pozostało ma wymiary:
Długość części roboczej tulei: 130
Największa średnica wałka: 22
Zewnętrzna średnica tulei: 34
I wygląda tak:
Obrazek
Pochodzi to bodaj z odzysku z jakiejś maszyny dziewiarskiej ;)
Gdyby Kolega chciał wcześniej wykonać jakieś próby przedłużenia wrzeciona
i sprawdzić jak taki układ będzie pracował, to chętnie tego złoma Koledze oddam :)
( Nieodpłatnie - rzecz jasna ) :)

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 7897
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#8

Post napisał: RomanJ4 » 05 kwie 2010, 12:13

Ja również uważam, że wymyślanie Ameryki przy założonym budżecie, jak się nie ma możliwości obróbkowych mija się z celem. Tym bardziej, że dotyczy to wiertarki muszącej posiadać dużą moc i sztywność (średnica wiercenia do 45mm! - niektóre pomniejsze frezarki tyle nie mają)
http://www.allegro.pl/item970969947_fre ... f_vat.html
http://www.allegro.pl/item982344368_fre ... _nowa.html
http://www.allegro.pl/item982349575_fre ... _nowa.html
Z własnego doświadczenia wiem, ze taka max średnica wiercenia zwykłym wiertłem dwupiórowym w pełnym materiale wymaga potężnego napędu.
Nie mówiąc już o tym, że takie wiertło ma zazwyczaj stożek Morse'a no 4 lub rzadziej 3 .
pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

MarekSCO
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 4
Posty: 138
Rejestracja: 06 sty 2009, 21:33
Lokalizacja: Żołynia

#9

Post napisał: MarekSCO » 05 kwie 2010, 14:47

RomanJ4 pisze:(średnica wiercenia do 45mm! - niektóre pomniejsze frezarki tyle nie mają)
Też to zauważyłem ;) Ale...
Mam nadzieję, że założyciel wątku podał te "45 max" jako tylko i wyłącznie punkt
odniesienia dla oszacowania wymaganych obrotów wrzeciona :D
Inaczej rozumieć tego po prostu nie wypada ;)
O ile mnie pamięć nie zwodzi, to producent WKA-25 gwarantował wiercenie do 25 mm
( Słownie: dwadzieścia pięć ! ) :D
Mówimy oczywiście o wierceniu w materiale pełnym, bez stopniowania :D
Przy okazji chciałbym przestrzec przed obrabiarkami podobnymi do tej z pierwszego linku,
jaki podałeś...
U mnie coś takiego robi za "współrzędnościówkę dla ubogich" ;)
To wyjątkowe badziewie jest :lol: I trzeba sporej cierpliwości, żeby na tym pracować ;)
Pozdrawiam
Marek
Obrazek
Przed chwilą znalazłem WE-20 za 2500 PLN w Wałczu :)
http://www.allegro.pl/item978581336_wie ... ianow.html
Wygląda na całkiem na chodzie :)
Nie sądzę, żeby taniej dało się coś wytworzyć...
I za 2400 PLN w Bydgoszczy :)
http://www.allegro.pl/item972746480_wie ... we_20.html


mrozanski
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 1
Posty: 807
Rejestracja: 06 lis 2006, 19:05
Lokalizacja: wlkp.

#10

Post napisał: mrozanski » 06 kwie 2010, 09:37

http://allegro.pl/item977447065_wiertarka_wka_40.html
nie wiem czy za ta cene maszyna samemu zrobiona bedzie lepsza. ja bym raczej poszedl w kupno czegos takiego i ewentualnie jakis falownik...

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „INNE MASZYNY i URZĄDZENIA”