Zdziwisz się ale to co trzeba i warto zobaczyć to widziałem w naturzeGrawer.Gift pisze:.
Widać są ludzie których nie zadowala oglądanie życia w telewizorze jedynie.
Ktory telefon do <> 1000zl?
-
Grawer.Gift
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 15
- Posty: 534
- Rejestracja: 31 mar 2012, 13:27
- Lokalizacja: wawa
no to skąd to pytanie :kamar pisze:Zdziwisz się ale to co trzeba i warto zobaczyć to widziałem w naturzeGrawer.Gift pisze:.
Widać są ludzie których nie zadowala oglądanie życia w telewizorze jedynie.kilkucentymetrową szybę pancerną na Monie Lizie też.
Nie brane jest pod uwagę ze inni tez chcą ,,przez szybę pancerną " chociążby oglądać ?kamar pisze: A widziałeś te dzieła w naturze ? Zaręczam Ci ze więcej zobaczysz na dobrej reprodukcji
.
Byłem kiedyś na ST. Pauli i też niejedno przez szybę widziałem.
-:)
Ale do końca życie nie chciałby TYLKO przez szybę takich widoków oglądać
-:)
A pancerna na Lizie jest dla tych co nie chcą jedynie sztuki a dla tych co bywają rzadko i w innych celach.
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Raczej często aby dobrze poznać warunki przechowywania...Grawer.Gift pisze: bywają rzadko i w innych celach.
Widzisz, dla Ciebie oryginał to coś więcej, a dla mnie skserowana książka to tak sama treść co oryginalne wydanie. Jeżeli jest ona dobra to nic to xero nie zmieni, a jak bubel to i oryginał nie pomoże. Także czy ona w tablecie czy w tomiku to tylko inny nośnik informacji, sensu nie zmienia. Oczywiście to czy jest to legalne czy nie to inna kwestia.
-
logicsys
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 181
- Rejestracja: 03 lis 2010, 21:25
- Lokalizacja: Norwegia
Grawer.Gift pisze:logicsys pisze:Zamiast na to narzekac, wszem i wobec zajmijcie sie swoimi dziecmi (jesli macie) zabierzcie na ryby, na silke, do teatru kina czy cokolwiek .
siłka super
tylko żeby nie zapomniec dac na fejsa
https://www.facebook.com/demotywatory/p ... =1&theater
a kino też można w telefonie , to samo z rybami .
buehehe no to w tym momencie sam sobie zaprzeczasz, wklejajac zdjecie demotywatorow i to jeszcze z fejsbuka
byl Spnner PD, CTX 310 eco (sinumerik 840D, 810, autoturn, shopmil)
jest Mazak integrex 400 (mazak matrix) Anayak HVM3800 (Heidenhein 426), gibbscam
jest Mazak integrex 400 (mazak matrix) Anayak HVM3800 (Heidenhein 426), gibbscam
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
Gablota na Mona Lisa i zakaz zbliżania się oraz (w związku z tym) tłum gapiów, którzy przyszli zaliczyć najsłynniejsze malowidło świata i.... zrobić fotę smartfonem, to też przejaw kultury masowej. Mającej wiele wspólnego z masarnią, mniej z kulturą 
Jak wszystko, sztuka może być snobistyczna, przereklamowana, pseudo. Ale może też być prawdziwa. Czyli taka która faktycznie każe się zatrzymać i nie daje przejść obojętnie. A nawet i taka która wbija w podłogę niemalże. Jeśli się ktoś z czymś takim spotkał, doświadczył, ten zrozumie. Ale tak na serio, bo całe stada ludzi chodzą do muzeów i na różne imprezy artystyczne żeby się pokazać w towarzystwie i tam udawać, że im się to podoba, że tacy są ponad tłum. Łykną każde g... jeśli tylko jest odpowiednio podpisane albo wisi w dobrym towarzystwie.
Nie wiem po co ludzie kolekcjonują obrazy albo inne drogie przedmioty. Tak samo jak nie wiem po co kolekcjonują puszki coca-coli, kapsle albo proporczyki. Po prostu. Widać mają taką potrzebę. Przynajmniej nieszkodliwe.
Ale absolutnie się nie mogę zgodzić z czymś takim, że najlepszy wydruk czy fota są porównywalne w odbiorze z rzeczywistym przedmiotem. Wbrew opinii laików, obrazy wcale nie są płaskie. Niektóre są wręcz niemal przestrzenne. Tego żadna fota nie odda. Reprodukcja nie oddaje też właściwych kolorów i klimatu które niosą. "Prawie" takie same, to w tym przypadku przepaść. Poza tym większość tych słynnych (nie bez powodu) dzieł, jest dla zwiedzających na wyciągnięcie ręki. Można podejść i pod lupą oglądać. Mona Lisa jest wyjątkiem, jednym z bardzo nielicznych, i bez żalu można sobie ją odpuścić. podobnie jak biała plamę z kropką na środku albo cykl obrazów wypełnionymi kolejnymi liczbami całkowitymi
nawet jeśli wiem, o co chodziło artyście (bo sam powiedział), to bynajmniej nie znaczy, że nie mogę tego głośno nazwać pseudoartystycznym badziewiem, jeśli tak uważam.
Jak wszystko, sztuka może być snobistyczna, przereklamowana, pseudo. Ale może też być prawdziwa. Czyli taka która faktycznie każe się zatrzymać i nie daje przejść obojętnie. A nawet i taka która wbija w podłogę niemalże. Jeśli się ktoś z czymś takim spotkał, doświadczył, ten zrozumie. Ale tak na serio, bo całe stada ludzi chodzą do muzeów i na różne imprezy artystyczne żeby się pokazać w towarzystwie i tam udawać, że im się to podoba, że tacy są ponad tłum. Łykną każde g... jeśli tylko jest odpowiednio podpisane albo wisi w dobrym towarzystwie.
Nie wiem po co ludzie kolekcjonują obrazy albo inne drogie przedmioty. Tak samo jak nie wiem po co kolekcjonują puszki coca-coli, kapsle albo proporczyki. Po prostu. Widać mają taką potrzebę. Przynajmniej nieszkodliwe.
Ale absolutnie się nie mogę zgodzić z czymś takim, że najlepszy wydruk czy fota są porównywalne w odbiorze z rzeczywistym przedmiotem. Wbrew opinii laików, obrazy wcale nie są płaskie. Niektóre są wręcz niemal przestrzenne. Tego żadna fota nie odda. Reprodukcja nie oddaje też właściwych kolorów i klimatu które niosą. "Prawie" takie same, to w tym przypadku przepaść. Poza tym większość tych słynnych (nie bez powodu) dzieł, jest dla zwiedzających na wyciągnięcie ręki. Można podejść i pod lupą oglądać. Mona Lisa jest wyjątkiem, jednym z bardzo nielicznych, i bez żalu można sobie ją odpuścić. podobnie jak biała plamę z kropką na środku albo cykl obrazów wypełnionymi kolejnymi liczbami całkowitymi
-
251mz
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 13
- Posty: 4549
- Rejestracja: 27 sie 2004, 21:59
- Lokalizacja: Polska
Ja teraz też jestem w temacie...Zienek pisze:Wracając do tematu.
Wujek zainwestował w kontener urządzeń Kruger & Matz i sprzedaje po rodzinie?
Bo miałem Galaxy Core , ale stłukłem oryginalny dotyk..
Kupiłem drugi na allegro i zmieniłem sam dotyk...
Po jakimś czasie zaczął się odklejać to go znów skleiłem i sprzedałem dalej teraz...
Niejako przy okazji bo umowa mi się kończyła i trzeba było coś wziąć...
Wybór padł na LG G2 mini...
Tydzień nie minął i a to usługa sms a to mail , a to połączenia się zawiesiły...
Czarę goryczy przepełniło to ,że miałem zasięg a telefon obok nie mógł się dodzwonić do mnie a ja do niego mogłem... Pomagały tylko resety....
Nauczony poprzednim LG L9 ,że serwis nie daje sobie rady z naprawą rzeczy które wyskakują raz na jakiś czas postanowiłem go sprzedać...
Dużo patrzyłem po necie w tym tego krugermatz i jeszcze jeden polski wynalazek ośmio rdzeniowy sic! goclever insignia 550i .
Do tego aparat z tył 13mpx a z przodu 2mpx i jeszcze 2gb ramu....
Zastanawiałem się czy bateria starcza na pół dnia:D
W końcu doszedłem do wniosku ,że 5 czy 5,5 cala to na moją męską kieszeń stanowczo za dużo , a i nie zamierzam też przykładać TV do ucha
Koniec końców wybór padł na Galaxy S4 mini z LTE .
Kupiłem na fakturę z przesyłką za 800zł.
Jutro ma dojść do mnie tak ,że zobaczymy jak się będzie sprawował...
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Żle to interpretujesz, nie chodzi o dokładne porównywanie ale o sens przekazu. Tak jak muzyka na żywo jest inna niż z płyty, ale i tu i tu można coś z tego wywnioskować. Czyli słucham utworu i wyciągam wnioski że jest taki lub taki. Podobnie z obrazem.mc2kwacz pisze:Ale absolutnie się nie mogę zgodzić z czymś takim, że najlepszy wydruk czy fota są porównywalne w odbiorze z rzeczywistym przedmiotem. Wbrew opinii laików, obrazy wcale nie są płaskie. Niektóre są wręcz niemal przestrzenne. Tego żadna fota nie odda.
Grawer.Gift, podważa sens przedstawiania przekazu innego niz oryginał, a z tym się nie do końca zgadzam. Moje zdanie jest takie że jak możliwość jest dotarcia do czegoś nawet gorszą drogą to warto i tak skorzystać a nie liczyć na to ze moze kiedyś sie trafi na oryginał.




