większą pejoratywność zawierałoby posądzenie że dozuje odpowiednio do poziomu.zdzicho pisze:No co ty? Kwacz wie wszystko,tylko nie o wszystkim pisze ,bo się na razie nie da.
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „I jak tu wygrać z taką armią...”
- 17 kwie 2015, 21:39
- Forum: Na luzie
- Temat: I jak tu wygrać z taką armią...
- Odpowiedzi: 110
- Odsłony: 12723
- 17 kwie 2015, 16:19
- Forum: Na luzie
- Temat: I jak tu wygrać z taką armią...
- Odpowiedzi: 110
- Odsłony: 12723
Niedawno w telewizorni, oczywiście w zaangażowanym kanale, jeden z kwestionowanych przez prawdziwych polaków "fachowców" podniósł kwestię ze cały wrzask o szczegóły z Błaksikiem, brzozą, czy fikołek był czy to właśnie wybuch go rozniósł na kawałki - to wszystko jego zdaniem są tylko nieistotne szczegóły i tylko wynik katastrofofy która zaczęła się jeszcze w Mirosłąwcu. A jeden z jej sprawczych czynników własnie zginął w Smoleńsku.Grawer.Gift pisze:Chcę wiedziec jak było naprawdę a nie jaka jest oficjalna wersja ruskiej strony
To tak dla próby wyjaśnienia "prawdy" przez optykę przekonań o istnieniu sił.
Można faktycznie pomyśleć samemu.
A że i tak jest jeszcze mnóstwo bałaganu - oczywiście, najlepszy dowód to to że w imię spokoju władza łamie prawo zezwalając na działania prawiczków którymi powinna zająć się z urzędu. A się tego boi bo przy okazji wyjdą własne brudy.
Jedni nie lepsi od drugich.
[ Dodano: 2015-04-17, 16:31 ]
Ależ wyciąga, nawet się niechcący do tego przyznaje - np Kurski z jego ciemnym ludem - Może nieprawda?bartuss1 pisze:, żaden polityk nie wyciaga z tego wnioskow
A ilu się nabrało na cudowną przemianę po apelu do braci Rosjan?
Największą szkodę którą PIS wyrządziło to fakt że gdy nawet mają rację w jakiejś sprawie to i tak jest to odrzucane - bo proponuje to właśnie ta kacza formacja.
Inaczej - sprowadzili rolę opozycji do paździerza, zarówno w argumentacji, celowości wreszcie skuteczności.
Kto się dzisiaj przejmuje gdy PIS podniesie sprawę przekrętu PO?
NIKT, bo kto by słuchał co ONI gadają.
To jest ich największy "sukces"
A cichaczem to o czym pisał kol ezbig.




