Znaleziono 3 wyniki

autor: MarcinNAT
24 kwie 2026, 19:52
Forum: WARSZTAT
Temat: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Odpowiedzi: 12
Odsłony: 1066

Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym

Dopytuje się tak z tego powodu że kształciłem się na elektryka. Firma w której pracuje wygrała przetarg na zrobienie elektryki w kilku obiektach typu przepompownie i hydrofornie i szczerze powiedziawszy lepiej montowało mi się silniki, czujniki i całe okablowanie do szaf niż to co robie zwykle. Kucie bruzdowanie i wciąganie kabli już mi sie przejadło i ciągłe wyjazdy w delegacje. Mam pewną smykałkę do majsterkowania bo często pomagałem sąsiadom na wiosce robić przy ciągnikach. I tak sobie pomyślałem by zmienić robote na
ur mam niedaleko kilka fabryk ale nie wiem czego się spodziewać tam. Pracował ktoś z was w takiej roli? Jak wygląda przykładowy dzień? Co jest na wyposażeniu takiego warsztatu? Jakie najczęściej rzeczy się robi?

Gdyby ktoś pracował w takim fachu chętnie dowiem się jak najwięcej bo zaczołem drążyć temat i wszelkie info na wagę złota i dzięki jeszcze raz za odzew :)
autor: MarcinNAT
23 kwie 2026, 19:26
Forum: WARSZTAT
Temat: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Odpowiedzi: 12
Odsłony: 1066

Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym

Dzięki za odpowiedzi. Jak sobie poczytałem o technologii wykonywania części maszyn to tam jest od cholery czynności utwardzanie, azotowanie ,szlifowania, hartowanie odpuszczanie i niewiadomo co jeszcze, można by powiedzieć że fabryke trzebaby mieć by to zrobić porządnie. W takim razie po co zostawili tą tokarkę do czego się ona przydaje skoro nie wykona sie na niej tych wszysstkich procesów?

A i bardziej mi chodziło o naprawy maszyn niepowiązanych z obróbką metalu np jakieś pompy, dozowniki .czy mieszalniki chemii, pakowarki taśmy, suszarki lub inne rzeczy niezwiązane z branżą metalową.
autor: MarcinNAT
23 kwie 2026, 18:24
Forum: WARSZTAT
Temat: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Odpowiedzi: 12
Odsłony: 1066

Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym

Cześć. Mam takie pytanko słyszałem niedawno pewnego pana który stwierdził że kiedyś na zakładzie mechanicy jak się coś popsuło to brali z magazynu przykładowo kawałek żelastwa potem cieli, toczyli frezowali i była gotowa jakaś część. Teraz mówi że się to nie opłaca, szef posprzedawał albo wywiózł na złom obrabiarki została jedynie jakaś mała wiertarka i tokarka ale podobno więcej stoi jak robi. Wszystkie szpeje kupują albo zamawiają w pobliskiej firmie narzędziowniia sie to zwie czy jakoś tak. Ile w tym prawdy nie wiem bo był po kilku piwkach ale może ma rację? Gość napewno już po 50. Jakie macie o tym zdanie czy dobrze prawił?

Wróć do „Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym”