Kurcze, intrygujące. Lubię takie klimaty i chyba zacznę czegoś szukać.
O i wątek się przyda. Możesz napisać, jak tam trafiłeś, przez biuro, czy prywatnie? Jakie formalności, załatwiasz sam, czy biuro, konsulat, czy na miejscu? Brać euro, czy dolary? Każda wskazówka mile widziana, gdybyś się czymś z praktyki chciał podzielić. Ogólnie, jak cię traktują np. na lotnisku, przy odprawie, jesteś oczekiwany, czy intruzem, masz "cienia", przecież to reżim i ktoś powinien kontrolować, z kim się kontaktujesz na przykład, a może nie mam racji?
Napisz coś więcej o organizacji takiego wyjazdu.
Znaleziono 3 wyniki
- 21 paź 2016, 14:29
- Forum: Na luzie
- Temat: A może o urlopach?
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 1550
- 20 paź 2016, 16:41
- Forum: Na luzie
- Temat: A może o urlopach?
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 1550
Nie byłem na Kubie, choć od dawna się do tego przymierzałem i nie wiem, czy się wybiorę. W mojej sytuacji chodzi o lot, który trwa z Frankfurtu 11.5 godziny (Condor na przykład). Wylatujesz 9.20, a na miejscu jesteś o 14.40. Z obliczeń wynika, że 5 godzin 20 minut, tyle że zegarek trzeba cofnąć o 6 godzin. Ciut długo, tyłek może od tego siedzenia rozboleć, a tańczyć się w Boeingu nie da, żeby krew do pośladków dopłynęła.
Ale nie tylko w tym problem. Znajomi ostatnio wrócili z Varadero i stwierdzili, że komercja, jak wszędzie. No właśnie - czy napewno warto, żeby spędzić wyreżyserowany, specjalnie pod turystów urlop?
Ale nie tylko w tym problem. Znajomi ostatnio wrócili z Varadero i stwierdzili, że komercja, jak wszędzie. No właśnie - czy napewno warto, żeby spędzić wyreżyserowany, specjalnie pod turystów urlop?
- 19 paź 2016, 20:20
- Forum: Na luzie
- Temat: A może o urlopach?
- Odpowiedzi: 11
- Odsłony: 1550
A może o urlopach?
Tak się zastanawiam, w jakim temacie uda się uciec od polityki i mam cichą nadzieję, że może o naszych urlopach byśmy porozmawiali? Nie, nie chodzi o to, żeby się chwalić, ale może ktoś komuś podsunie jakąś ciekawą propozycję. Że temat jakby pourlopowy - nic bardziej mylnego. W końcu zaraz przyjdzie planować urlop na nowy rok. Najpierw trzeba będzie do końca marca wziąć zaległy, a w tym terminie nie jest łatwo coś rozsądnego wymyślić (może na narty, albo na ciepłe baseny?), później przyjdzie lato, a jeśli się wcześniej czegoś nie zaklepie, to zostanie niekoniecznie to, czego byśmy chcieli.
Osobom, które zajmują się szeptaną reklamą i chciałyby się zarejestrować, żeby na forum wcisnąć swój spam, umówmy się, że dziękujemy. Nie masz przynajmniej pięciu wpisów na forum, to post "nowego użytkownika" ląduje w koszu z automatu.
Za to inni może się podzielą swoimi urlopowymi odkryciami. Myślę, że to może być pomocne, właśnie w dziale "na luzie", jeśli porozmawiamy o tym, jak i gdzie się "wyluzować" po ciężkiej pracy przy obrabiarkach.
No i może o polityce nie będzie, choć czy w tym przypadku (bez polityki), będzie się komuś chciało coś napisać? Mimo wszystko założyć temat o urlopach próbuję. Może nie umrze, mimo że wszyscy w temacie o PiS przyzwyczaili się o wszystkim dyskutować
Osobom, które zajmują się szeptaną reklamą i chciałyby się zarejestrować, żeby na forum wcisnąć swój spam, umówmy się, że dziękujemy. Nie masz przynajmniej pięciu wpisów na forum, to post "nowego użytkownika" ląduje w koszu z automatu.
Za to inni może się podzielą swoimi urlopowymi odkryciami. Myślę, że to może być pomocne, właśnie w dziale "na luzie", jeśli porozmawiamy o tym, jak i gdzie się "wyluzować" po ciężkiej pracy przy obrabiarkach.
No i może o polityce nie będzie, choć czy w tym przypadku (bez polityki), będzie się komuś chciało coś napisać? Mimo wszystko założyć temat o urlopach próbuję. Może nie umrze, mimo że wszyscy w temacie o PiS przyzwyczaili się o wszystkim dyskutować




