Kamar nie zgadza się z jasiem, bo jasiu... może, a kamar wśród swoich maszyn nadal (mimo wieku upoważniającego do renty) musi.
Ok! To do poświąt. Wesołego Alleluja! Dla kamara również!
Wróć do „Orientacyjny koszt prostego frezowania”
Kamar nie zgadza się z jasiem, bo jasiu... może, a kamar wśród swoich maszyn nadal (mimo wieku upoważniającego do renty) musi.
Ok! To do poświąt. Wesołego Alleluja! Dla kamara również!
Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...
Osiągnąłem znacznie więcej, niż wiele osób ze środowiska, z którego pochodzę. Najmniej ważne są pieniądze, czy majątek. Ale chociażby umiejętność radzenia sobie, kiedy wokół barbarzyńskie języki. Trochę się w tym świecie widziało, na wiele rzeczy sam mogłem sobie wyrobić zdanie. Fakt, głowę na wiedzę trzeba szeroko otworzyć, żeby zadziałało.
Nie tylko działki. Ja naprawdę życie musiałem zaczynać od zera, nie mając żadnych szans na pomoc skądkolwiek i wcale się tego nie wstydzę.
Nie, dlatego że tych wydatków nie wrzucisz w koszty. Ty sobie żartujesz, a ja przytaczam ci to, czego nas kiedyś uczono, w jaki sposób sporządza się kalkulację.
Przez dłuższą część życia tak. Starałem się być na tyle dobrym, żeby w dobrych firmach udało mi się życie spędzać. Bo jeśli szef nie potrafi zrobić kalkulacji, to prędzej czy później albo zbankrutuje, albo będzie musiał oszczędzać. A na czym? Na pensji pracowników?
Nigdy tak nie było. No chyba że w jakimś POMie czy innej spółdzielni.
Mnie to kiedyś uczono robić kalkulacje. I z tamtych czasów pamiętam, że koszty pracownika są jedynie ułamkiem kosztów godziny w konkretnej firmie. Przecież halę trzeba ogrzać, oświetlić, zapłacić jakiś podatek od nieruchomości. Do tego wywóz śmieci, koszt wody, którą pracownik myje ręce. A na dodatek trzeba uwzględnić amortyzację i to nie tylko jednej maszyny, ale wszystkiego, budynków, podjazdu, który został wyłożony kostką. No i w końcu jakiś zysk też trzeba zaplanować.