Znaleziono 7 wyników

autor: jasiu...
29 mar 2026, 18:29
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

kamar pisze:
29 mar 2026, 13:28
Jasiu.. nie przekonuje nas tylko siebie :)
Kamar nie zgadza się z jasiem, bo jasiu... może, a kamar wśród swoich maszyn nadal (mimo wieku upoważniającego do renty) musi.
19Janusz53 pisze:
29 mar 2026, 12:23
ale proszę Cię , nie zaśmiecaj już wątku
Ok! To do poświąt. Wesołego Alleluja! Dla kamara również!
autor: jasiu...
29 mar 2026, 11:10
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

WZÓR pisze:
28 mar 2026, 20:00
nie powinieneś pisać takich farmazonów :)
Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...

Albo wyszlifować w tym wale wewnętrzny stożek. Tolerancja bicia nie powinna przekraczać 2 mikronów.

I za to mi płacili. Bo szef zarabiał na mnie naprawdę dużą forsę, jak to w końcu razem zostało zmontowane i przesłane jako wyrób do klienta.

Nie musiałem parzyć kawusi i podawać ciastek paniom z skarbówki, które na kontrolę przyszły. Wystarczyło, że ten gwint i stożek umiałem zrobić i powiedzieć majstrowi (po niemiecku), że jest zrobione i kontroler może sprawdzić.
autor: jasiu...
28 mar 2026, 18:46
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

IMPULS3 pisze:
28 mar 2026, 16:29
ale jak jest zadowolenie ze swoich decyzji
Osiągnąłem znacznie więcej, niż wiele osób ze środowiska, z którego pochodzę. Najmniej ważne są pieniądze, czy majątek. Ale chociażby umiejętność radzenia sobie, kiedy wokół barbarzyńskie języki. Trochę się w tym świecie widziało, na wiele rzeczy sam mogłem sobie wyrobić zdanie. Fakt, głowę na wiedzę trzeba szeroko otworzyć, żeby zadziałało.

No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć. Robotę mi dawali zawsze tylko dlatego, że potrafiłem ją ogarnąć. A po robocie był czas czy to na wychowanie dzieci, czy na własne potrzeby. To też się liczy.

A co do stabilności świata, to faktycznie nieciekawie się robi. Ale z drugiej strony, gdybym pesymistycznie na życie patrzył, to pewnie stress by mnie już zabił. A tak żyję. Nadal żuję.
autor: jasiu...
28 mar 2026, 15:46
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

kamar pisze:
28 mar 2026, 11:03
I wszystko przez to, że teściowa działki nie miała :)
Nie tylko działki. Ja naprawdę życie musiałem zaczynać od zera, nie mając żadnych szans na pomoc skądkolwiek i wcale się tego nie wstydzę.

Czy mogłem wybrać inną drogę? Pewnie tak, tylko po co? W końcu sam będę miał spokojną starość, a moim dzieciakom i tak dałem szansę, żeby osiągnęli więcej, niż ja. Wykorzystali!
autor: jasiu...
28 mar 2026, 09:21
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

WZÓR pisze:
27 mar 2026, 19:21
Można 12 rozjechać na boki.
A nawet trzeba, żeby ścianka rowka była równa, a nie powcinana.
autor: jasiu...
27 mar 2026, 15:23
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

WZÓR pisze:
27 mar 2026, 14:06
Zapomniałeś wspomnieć o szefa mercedesie w garażu
Nie, dlatego że tych wydatków nie wrzucisz w koszty. Ty sobie żartujesz, a ja przytaczam ci to, czego nas kiedyś uczono, w jaki sposób sporządza się kalkulację.

Oczywiście, że leasing (albo amortyzację) samochodów w firmie też trzeba w kosztach uwzględnić. Przecież one są potrzebne w wielu przypadkach działalności gospodarczej.
pukury pisze:
27 mar 2026, 14:13
no z pewnością pracowałeś zawsze w renomowanych firmach
Przez dłuższą część życia tak. Starałem się być na tyle dobrym, żeby w dobrych firmach udało mi się życie spędzać. Bo jeśli szef nie potrafi zrobić kalkulacji, to prędzej czy później albo zbankrutuje, albo będzie musiał oszczędzać. A na czym? Na pensji pracowników?

Jest trzecia opcja, nie tylko w Polsce bardzo popularna. Zedrzeć tyle, ile się da. Tutaj stawka zależy teoretycznie od roboty - robota trudna i wymagająca, stawka jest trzy razy wyższa, niż przy robocie, którą każdy głupi ogarnie. Tylko że to też ma swoje ograniczenia. Bo w końcu lepiej cały czas szukać roboty na poziomie swoich maszyn i pracowników, niż marnować narzędzia i czas na wykonywanie pierdół. Tym bardziej, że biorąc się za byle co tracisz renomę, tracisz prestiż. Wiem, to trzeba mieć odpowiednich pracowników, odpowiednie maszyny, odpowiednie narzędzia. I tu dochodzimy do sedna, czemu ja nigdy o swojej firmie nie myślałem. Bo od początku chciałem robić coś interesującego, nie chciałem przechodzić przez etap budowy firmy, kupowania starych, zdezelowanych maszyn, użerania się z dziadowską robotą. Czy się opłaciło? Tuż przed emeryturą mogę ocenić, że tak. Po pierwsze, mogłem być naprawdę dobry, jeśli chodzi o obróbkę, a po drugie, emerytury będzie sporo więcej, niż co niektórzy potrafią zarobić. A jak pójdę na tamtą stronę, to żona przejdzie na te 85% po mężu, dostanie wdowią z Niemiec. Jest zabezpieczona, tyle, że jak kogoś znajdzie, to tylko na kocią łapę. Inaczej wszystko straci, ale to jej wybór. Mnie wtedy i tak będzie wszystko jedno.
autor: jasiu...
27 mar 2026, 13:55
Forum: Obróbka metali
Temat: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Odpowiedzi: 53
Odsłony: 2851

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

pukury pisze:
27 mar 2026, 11:23
Gdzie te czasy jak fuchy liczyło się na flaszki ( 0.5l) :mrgreen:
Nigdy tak nie było. No chyba że w jakimś POMie czy innej spółdzielni.
forestgril pisze:
27 mar 2026, 12:37
więc roboczogodziny się rozkładają.
Mnie to kiedyś uczono robić kalkulacje. I z tamtych czasów pamiętam, że koszty pracownika są jedynie ułamkiem kosztów godziny w konkretnej firmie. Przecież halę trzeba ogrzać, oświetlić, zapłacić jakiś podatek od nieruchomości. Do tego wywóz śmieci, koszt wody, którą pracownik myje ręce. A na dodatek trzeba uwzględnić amortyzację i to nie tylko jednej maszyny, ale wszystkiego, budynków, podjazdu, który został wyłożony kostką. No i w końcu jakiś zysk też trzeba zaplanować.

I mamy koszt pracy w konkretnym miejscu. Jeśli robota jest skomplikowana, to zysku może być więcej, jeśli prosta, to cena nie może być mniejsza, niż wszystkie koszty, jakie są w firmie ponoszone.

Bo pracownik ma urlop, a czasem zachoruje, a pierwsze dni chorobowego płaci...

Ja bym tak bardzo długo mógł. Tyle, że na ten temat są książki. I w szkołach o tym uczą, to można sobie samemu ogarnąć.

Wróć do „Orientacyjny koszt prostego frezowania”