Najbardziej eleganckim sposobem, jaki widziałem do generowania takich programów jest CAM ze zrobionym odpowiednim postprocesorem, który generuje sobie podprogram na 1 operację i wywołuje ten podprogram na różnych współrzędnych, które sobie sam przelicza. Wszystko automatycznie, żadnego pisania z łapy, a już broń boże przepisywania współrzędnych z rysunku czy jakiejś tabeli. Program jest prosty, krótki, łatwo go przerwać i wznowić na kolejnych wystąpieniach. Akurat w moim przypadku są wystąpienia kątowe, więc jest łatwo, ale równie dobrze mógłby robić eksport danych z patternu do tabeli i wywoływać podprogram z danymi z tabeli. Także dużo zależy od tego kto robi postprocesor i czy jest taka potrzeba, żeby w tym programie później grzebać

Niekiedy na produkcję lepiej puścić coś czego nie da się łatwo edytować
