Nie zapomnialem ze tam jest regulacja ale jest pewne minimum ponizej ktorego maszyna nie ruszy.Oczywiscie mozna mocowac delikatniejsze detale ale wtedy trzeba przygotowac odpowiednio szczeki tak zeby lapaly na jak najwiekszym obwodzie.Ale czy ma sens wytaczanie szczek na jedna lub dwie sztuki?Ja wtedy lapie normalny uchwyt i moge mocowac z "czuciem "jakie znowu problemy? ja na takim uchwycie mocuje bez problemu rurke fi20x1... z ... brazu... zapomniales ze tam mozna regulowac cisnienie...
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „Uchwyt z pneumatycznym zaciskiem.”
- 15 sie 2006, 13:43
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Uchwyt z pneumatycznym zaciskiem.
- Odpowiedzi: 20
- Odsłony: 11648
- 15 sie 2006, 11:16
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Uchwyt z pneumatycznym zaciskiem.
- Odpowiedzi: 20
- Odsłony: 11648
Wlasnie jezeli nie masz w planach robic na niej seri co najmniej po 30szt to uchwyt hydrauliczny nie za bardzo ma sens. Po pierwsze zmiana srednicy mocowania trwa dosc dlugo, trzeba odkrecac wszystkie szczeki i ustawiac na nowo .Musisz miec do tego zasilacz hydrauliczny.Przeswit wrzeciona sie zmniejsza lub nie ma wcale a wrzeciono musi miec wieksza srednice a co za tym idzie drozsze lozyska.Problemy z mocowaniem delikatnych detali typu rurki itp.No i jeszcze cena
A plusy to bardzo szybka zmiana detalu , bardzo wielka sila mocowania i powtarzalna ,mozliwosc automatycznej wymiany detali.
A plusy to bardzo szybka zmiana detalu , bardzo wielka sila mocowania i powtarzalna ,mozliwosc automatycznej wymiany detali.




