Znaleziono 2 wyniki

autor: Gryksza
15 lut 2015, 19:28
Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
Temat: Amatorskie "szlifowanie" łoża...
Odpowiedzi: 33
Odsłony: 15882

Re: Amatorskie "szlifowanie" łoża...

IMPULS3 pisze:Moim zdaniem troszkę żle zrobiłeś bazując to na powierzchniach frezowanych pomiędzy pryzmami. Lepszym pomysłem byłoby dokręcenie na bocznych powierzchniach nawet małych prowadnic i z nich dopiero robić szlif.
A druga sprawa to ta szlifierka jest nieodpowiednia. Lepsze byłoby coś na wzór silnika z zamontowaną bezpośrednio na wale tarczą i to na jakiś sankach (choćby narzędziowych z tokarki) i po każdym przejeżdzie przesunięcie o jakiś odcinek w poprzek szlifowanej powierzchni.
Prowadnice konia były według mnie najlepsze bo nie były wypracowane tak jak łoże a jak miałem jakies prowadniczki z boku dokrecic zeby zachowac liniowosc ?? :roll: a co do szlifierki to miała regulacje pionowa poprzeczna i kąt ale wolałem frez bo sie nie zurzywa tak jak kamien i zbierałem odrazu cała szerokosc :mrgreen: manfix zebrane zostało milimetr suport wykleiłem białym teflonem i podłozyłem blache braz 0,8 mm ,prowadnice konia były baza wiec nie trzeba było ich szlifowac :lol:
autor: Gryksza
15 lut 2015, 13:51
Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
Temat: Amatorskie "szlifowanie" łoża...
Odpowiedzi: 33
Odsłony: 15882

Witam Panowie zamieszczam zdjecia jak wyglada po tym zabiegu , przed szlifowaniem pod uchwytem miałem wytarcie 0.9 mm na długosci 40 cm dojezdzałem suportem do polowy i dalej musiał bym użyć metrowej rury zeby korba pokrecic , tak jak juz wczesniej napisałem pod filmem w samym uchwycie uzyskałem 00.2 na długosci 20 cm a uchwyt koń 00,4 na długosci metra ten stożek jest równy po całości nie toczy baryłek jak kolega wczesniej zauważył , na poczatku zrobiłem wózek który jezdził po prowadnicach konia zamontowałem czujnik i sprawdziłem krzywizne 70 cm od konca łoza czujnik pokazywał zero jak jechałem w strone uchwytu od 2/3 łoza zegar spadał pokazywał zagłebienie wiadoma sprawa po szlifowaniu tez zamontowałem czujnik zzzegar troche skakał ale nie tak tragicznie wiec postanowiłem nic wiecej nie robić , skłoniły mnie do tego dwie rzeczy pierwsza cena za szlif a ja nie robię np. wrzecion wytaczarek przenosnych zeby miec dokładność 00.00 której nawet na nowej maszynie na długosci 1,5 metra nie uzyska bo wystepuja ugiecia materiału musi byc potrzymka ruchoma , Mnie satysfakcjonuje to co mi sie udało a może komuś sie taka metoda spodoba i ja wykorzysta, druga zecz jaka mnie przekonała do tego to że jak mi nie wyjdzie to i tak maszyna musi isc do szlifu . Pozdrawiam Obrazek

Obrazek

Wróć do „Amatorskie "szlifowanie" łoża...”