Dawniej bym się zgodził ale że już raz znalazłem swoje konto na "have i been pwned" (sklep internetowy miał kiepskie zabezpieczenia) a jakiś oszust nękał moich rodziców (klasyk - "miałem wypadek" na szczęście gnojek nie miał żadnych osobistych informacji więc ojciec szybko się zorientował) więc jestem cokolwiek paranoiczny - unikalne hasła do wszystkiego, dane osobowe tylko jeśli to absolutnie konieczne - jeśli nie konieczne to jestem "Condita Wurst".
Przesada? Może - ale w pewnym sensie jestem odpowiedzialny nie tylko za siebie więc nie będę ułatwiać życia oszustom...
Znaleziono 16 wyników
- 27 maja 2024, 19:10
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
- 27 maja 2024, 10:16
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
Zdążyło mi się iść do bankomatu tylko po to żeby "odtworzyć" zapomniany pin - ręka sama wbiła właściwie cyfry. W sklepie mieli nieco inny układ klawiatury i nie działało...
- 26 maja 2024, 22:23
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
Weź pod uwagę że istnieją ludzie którzy mają hasło "qwerty", "fred", "1234"...
Albo - co gorsza - to samo hasło (i login) do wszystkiego. Teoretycznie to tylko ich problem, w praktyce - również problem administratora strony który musi regularnie pomagać idiotom którym jakiś "hakier" włamał się na konto.
Z tym że akurat zasady że każde hasło MUSI zawierać dużą i małą literę, cyfrę i znak specjalny nie wymyślił paranoik

Ja akurat mam pin zapisany na karcie - bardzo niewyraźnie... i nie jest to pin do mojej karty

- 25 maja 2024, 06:27
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
Z punktu widzenia portalu to nie była komunikacja prywatna bo odbywała przez ich server 
A tak serio - to nawet nie jest szczyt absurdu, lata temu podobny algorytm przyczepił się do mojego hasła do sieci firmowej
I nie, nie chodziło o to że hasło było zbyt proste tylko właśnie o "niecenzuralność".
Przy okazji - co to za komputery i bios? Myślałem że czepia się o to że uefi nie ma sygnatury i trzeba wyłączyć "secure boot" ale skoro grub działa to raczej nie to...

A tak serio - to nawet nie jest szczyt absurdu, lata temu podobny algorytm przyczepił się do mojego hasła do sieci firmowej

Przy okazji - co to za komputery i bios? Myślałem że czepia się o to że uefi nie ma sygnatury i trzeba wyłączyć "secure boot" ale skoro grub działa to raczej nie to...
- 23 maja 2024, 17:54
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
Ty piszesz o skali czasowej liczonej w tysiącach lat a ja się obawiam konsekwencji zmian które zajdą w ciągu życia mojego i ludzi na których mi zależyjasiu... pisze: ↑23 maja 2024, 16:58
Na skutek zmian klimatycznych często dochodziło do zmian w środowisku. I jakoś wyraźnie to ziemi nie zaszkodziło. Wymarły dinozaury, później mamuty, czy tygrysy szablozębne. I co? Ano nic. Kiedyś jedzono mięso mamuta, a dzisiaj świni. Może tak należy na to spojrzeć. Nie da się zatrzymać ewolucji, a jednym z przejawów ewolucji jest wymieranie gatunków nie przystosowanych do zmian i zajmowanie miejsca po nich przez te, które adaptować potrafią się lepiej.

Nie potrafię samodzielnie ocenić tych efektów - nie mam potrzebnej wiedzy. Mogę się tylko opierać na przewidywaniach naukowców- a te nie są najlepsze.
Dlatego uważam że warto COŚ robić - oszczędzać energię, promować technologie ekologiczne (te prawdziwe- nie oszystwa w stylu "airplastic" ) i badać problem. Tak, to kosztuje - ale ktoś musi zacząć.
Z drugiej strony - drzasiek90 ma sporo racji, skoro reszta świata albo kompletnie olewa problem albo tylko prowadzi działania pozorujące - to nie ma sensu zażynać własnej gospodarki - należy zadbać o własne interesy, dostosować rolnictwo do tego co i tak jest nieuniknione, zabrać się zabezpieczanie infrastruktury zagrożonej klęskami żywiołowymi itd.
- 22 maja 2024, 20:04
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
I tu się w (prawie) 100% zgadzamyjasiu... pisze: ↑22 maja 2024, 18:49I pytanie przekorne, a może powinniśmy przystosować się do nowej sytuacji, zamiast z nią walczyć? W myśl starego powiedzenia, że gdy się nie ma co się lubi, to się lubi to co się ma? Jeśli nie jesteśmy w stanie walczyć z ociepleniem, bo sprawy zaszły za daleko, to może powinno się przeorganizować życie na ziemi tak, żeby tutaj dało się komfortowo w tych warunkach żyć?

"prawie" bo obawiam się że ignorowanie długofalowego problemu w imię krótkoterminowych zysków może się bardzo zemścić.
W IT istnieje pojęcie "długu technologicznego", starego oprogramowania/infrastruktury której nikomu nie chce się serwisować a której nie można wymienić na nową bo "skoro działa to nie ruszaj". System robi się coraz bardziej niestabilny bo wciąż są do niego dodawane nowe elementy... ale wciąż działa... aż nagle przestaje.
To tylko analogia - ale że pracuję przy takim właśnie systemie, bliska sercu.
Obawiam się że z klimatem może skończyć się podobnie - myślimy że jesteśmy bezpieczni bo "co to jest 2 stopnie" ale klimat to cholernie skomplikowany system. Może będziemy mieli szczęście - i spędzimy emerytury na tropikalnej plaży przy Bałtyku, z drinkiem w dłoni. A może prąd zatokowy się zatrzyma i będziemy mieli klimat kontynentalny - z zimami jak na Syberii.
- 20 maja 2024, 22:43
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
napisałeś - " a na ocieplenie mają wpływ czynniki, które uniemożliwiają temu dostarczanemu ciepłu ucieczkę" - gratuluję, świetny opis efektu cieplarnianego...jasiu... pisze: ↑20 maja 2024, 20:14Zgoda, tylko że tak rozumując musisz założyć, że ilość energii otrzymywanej od słońca jest zawsze taka sama, a na ocieplenie mają wpływ czynniki, które uniemożliwiają temu dostarczanemu ciepłu ucieczkę. Oczywiście pod warunkiem, że ilość ciepła, która wydostaje się na powierzchnię też jest constans. No a co się stanie, jak wybucha Etna, albo większy wulkan? Jaki wpływ na temperaturę oceanu mają podwodne wulkany. Ile dżuli przedostaje się do środowiska z głębi ziemi podczas takiego wybuchu?
Taki artykuł znalazłem - https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/20 ... hiroszime/
Artykuł który podlinkowałeś stwierdza "Naukowcy oszacowali, że wulkan wybuchł z siłą porównywalną do eksplozji 15 megaton trotylu" - przeliczmy to na energię (patrz https://pl.wikipedia.org/wiki/Trotyl ) 1 t TNT = 4,184E9 J.
Czyli 15 megaton to 15E6 * 4,184E9 J = 6,276E16J
Podzielmy to przez powierzchnię ziemi - (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia ) - 6,276E16J / 510 072 000 km² = 1.23E8 J/km^2
Niby sporo ale na metr kwadratowy wychodzi zaledwie 123J (ta energia pogrzałaby 1kg wody o 0.029 stopnia)
A teraz porównajmy to z energią pochodzącą ze słońca - na równiku w ciągu dnia słoneczko przygrzewa z mocą 1360W na metr kwadratowy - 123J to mniej więcej 0.1s dodatkowego nasłonecznienia... Oczywiście - nie cała powierzchnia ziemi jest naświetlana z taką mocą - nie chce mi się liczyć całek więc pójdę na łatwiznę, słyszałem że średnia moc to 370W. Niech będzie że 100W - ta super potężna eksplozja to odpowiednik 1s sekundy działania słońca.
To porównanie nie większego sensu - w końcu słońce świeciło na długo zanim na ziemi pojawili się ludzie
Więc porównajmy to z mocą która - według meteorologów - jest wywołana przez efekt cieplarniany. Szacuje się ją na 0.8W na m^2.
Wiec ten wulkan to odpowiednik 2 minut.
Pi razy oko - znacznie większe znaczenie niż bezpośrednia energia wybuchu miał pył wyemitowany do atmosfery...
- 19 maja 2024, 14:01
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
"My" w znaczeniu cała ludzkość a nie pojedyncze kraje. Dlatego wątpię żeby się udało - olewanie takich ograniczeń daje zbyt dużą przewagę żeby konkurujące kraje dobrowolnie z niej zrezygnowały.Avalyah pisze: ↑18 maja 2024, 18:04grg12 pisze:naprawdę weźmiemy się do oszczędzania energii.
Wiesz, za jaki procent wydzielanych gazów cieplarnianych odpowiedzialna jest Unia Europejska w porównaniu z Chinami czy Indiami? Zmiany musiałyby być globalne, a nie będą. Więc jak zwykle nic zrobić nie możemy, tylko "wielcy" tego świata musieliby się dogadać.
Co do "Chin czy Indii" - oni argumentują że zachód przez lata emitował bez żadnych ograniczeń i się bogacił - więc dopóki kraje rozwijające się nie osiągną zbliżonego poziomu rozwoju nie ma prawa się wtrącać.
Niestety - prawa fizyki nie przejmują się "sprawiedliwością społeczną".
- 18 maja 2024, 14:06
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
popełniasz ten sam błąd co "eko" aktywiści - myślisz że tu chodzi o ratowanie Planety. Cytując George Carlina - planeta nie potrzebuje ratunku, wszystko z nią w porządku. To my będziemy mieli pr***ebane kiedy w końcu zniszczymy naszą niszę ekologiczną...
- 18 maja 2024, 12:16
- Forum: Na luzie
- Temat: Ekoparanoja
- Odpowiedzi: 165
- Odsłony: 6617
Re: Ekoparanoja
"Badania w układzie zamkniętym" - znaczy co? Napełniamy termos mieszanką gazów, wstawmy żarówkę i sprawdzamy co się dzieje?jasiu... pisze: ↑17 maja 2024, 15:29I myśleć się nie chce. Gdzie są badania w układzie zamkniętym, że tak niewielka ilość CO2, jaka występuje w atmosferze, ma wpływ na ocieplenie. Czemu nie uwzględniono historycznych warunków. Na terenie Polski było już gorące morze jurajskie i były zlodowacenia. Czym było to spowodowane? Jak się ma to do czasu, w którym obecnie się znajdujemy.
Ziemia nie jest układem zamkniętym - cały czas dopływa do nas energia ze słońca, cały czas wypromieniowujemy promieniowanie podczerwone w przestrzeń - i cała sprawa rozbija się o bilans energii. I chodzi to naprawdę a maleńkie różnice - szacunkowo, dodatkowe 0.8W na metr kwadratowy. Biorąc pod uwagę że światło słoneczne normalnie dostarcza jakieś 1300W na metr kwadratowy (na równiku) takie coś trudno bezpośrednio zmierzyć.
"Na terenie Polski było już gorące morze jurajskie i były zlodowacenia" - no i pięknie, 145 milionów lat temu (czy jakoś tak) było w Polsce dużo cieplej. Tutaj https://imgw.pl/wydarzenia/imgw-pib-wst ... yczna-2021 piszą że od 1951 roku średnia temperatura powietrza wzrosła o 2 stopnie - widzisz różnicę w skali czasowej?
Może to przypadek, może słońce miało aktywniejszy okres a może te 0.8W w ciągu 75lat jednak robi różnicę- nie mam pojęcia.
Temat jest upolityczniony i łatwy w manipulacji. Wystarczy zaokrąglić wyniki w odpowiednią stronę i - zależnie od opcji politycznej - można głosić że jeszcze parę lat i wszyscy spłoniemy w ogniu piekielnym albo że nic się nie dzieje, proszę się rozejść.
Osobiście uważam że:
1. problem jest realny (klimat się zmienia, być może na gorsze)
2. to nasza wina
3. nadal możemy COŚ zrobić - pod warunkiem że zamiast przyklejać się do asfaltu, wymyślać kolejne oszukańcze systemy handlu prawami do emisji itp. naprawdę weźmiemy się do oszczędzania energii.
4. punkt 3 można olać - w praktyce nie ma szans żeby wszyscy ludzi naraz zgodzili się na konieczne ograniczenia. Ci z krajów rozwiniętych nie zamierzają rezygnować posiadanych luksusów, ci z krajów rozwijających się (a jest ich miliardy a wkrótce będzie więcej) też by chcieli własne domy z bieżącą wodą, kawałek mięsa na obiad i jakiś środek transportu...
Należy przebudować rolnictwo tak żeby było w stanie wydajnie produkować żywność w nowym klimacie oraz zainwestować w broń i solidne płoty na granicach...