Hamowania wrzeciona nie ma. Gwintowanie na kontrę całkiem dobrze idzie a silniki się nie palą
A najlepiej to jak kolega wyjmie reduktor to go wywalić w całości
Argument, że falownik swoje kosztuje jest mocno nietrafiony - przy tego typu maszynie koszt falownika zwraca się po paru miesiącach w oszczędności na energi. Na moje oko to 50% mniejsze zużycie prądu.




