W mentalności nic się nie zmienia. Ściąganie w dół, plucie, drwiny i szydera z kogoś komu się udało/zapracował/ma lepiej. Tak jest przecież łatwiej niż przyznać się, że samemu często nic się nie robi by sobie polepszyć sytuację. Zrzucanie odpowiedzialności za swój los na kogoś/coś innego i nie branie jej na siebie to nas narodowy sport. "Własny sukces nie cieszy tak, jak porażka sOMsiada"
Diabeł zjechał na inspekcję do piekła. Oprowadza go Lucyfer. Idą i widzą 3 kotły. Przy pierwszym kotle jest sporo strażników:
[D]iabeł: Dlaczego tu stoi tylu strażników?
[L]ucyfer: Tu gotują się Amerykanie. Co chwila któryś próbuje uciec więc trzeba ich wrzucać z powrotem do środka
Idą dalej i przy drugim kotle jest tylko jeden strażnik.
[D]: Dlaczego tu jest tylko jeden strażnik?
[L]: Tu siedzą Niemcy. Jak im się powie żeby nie wychodzili, to nie wychodzą, ale czasu do czasu ktoś próbuje uciec więc trzeba go wrzucić do środka
Idą dalej i przy trzecim kotle nie ma strażników.
[D]: Dlaczego tu nie ma strażników?
[L]: Tu siedzą Polacy. Jak któryś próbuje uciec, to reszta go z powrotem ściąga do środka.
Poza tym sytuacja robi się gorsza. Unia, zasrany zielony ład i ogólnie politycy powodują, że przemysł ma ciężko i będzie miał coraz ciężej. Produkcja dostaje po du***. Ceny wysokie (często w sklepach w Niemeczech produkty spożywcze są w takiej samej cenie - w przeliczeniu - jak tu na miejscu). Sytuacja nie jest różowa. Do tego dochodzi polaryzacja społeczeństwa na naszych/ich i podejście 'Jak nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam". A spróbuj konstruktywnie skrytykować jakąś opcję polityczną! Ludzie bronią złodziei (z którejkolwiek opcji), itp, itd.