Centrownik ma zakres 3mm, czyli 1,5mm na stronę,
ale pomiar w takiej konfiguracji
może mieć już więcej, zależy od zakresu czujnika, i wtedy można się już dokładnie zorientować w którą stronę "wyje"..
oskaeg pisze:Dlatego samo mierzenie wałkiem nie powie Ci „kto jest winny”, tylko jaki jest globalny efekt w tym miejscu łoża.
Dlatego trzeba zacząć od podstaw, czyli najpierw poziomnica na łoże, potem trzpień pomiarowy we wrzeciono, i w tuleję konika. Jak już złapiesz bazę, i wycentrujesz konik to nie ma siły, żebyś banana w płaszczyźnie poziomej za pomocą pomiarowego w kłach nie wykrył...
oskaeg pisze:Ustawienie konika na końcu łoża stanowi naprawdę duże wyzwanie, bo teoretycznie łoże powinno być idealne, ale w praktyce może być różnie, a tu jest szansa naprawdę na jakiś sensowny punkt odniesienia...
Mnie interesuje powiedzmy tolerancja 0.05 mm w stosunku do osi wrzeciona ale na odcinku 400 mm i myślę ze metoda z laserem idealnie się do tego sprawdzi.
Jeśli tak, to laser też nie pokaże Ci banana w łożu, pozostaje jedynie metoda praktyczna: wałek w kły i przetoczyć. Mierząc dowiesz się, czy oś konika ustawiona w osi czy ciągnie stożek - też tylko w danym miejscu łoża, czy łoże proste - wychodzi cylinder, "beczka", czy "ogryzek"?
tuxcnc pisze:wielu błędów geometrii zmierzyć laserem się nie da, ale wieloma profesjonalnymi narzędziami też nie da rady...
tuxcnc pisze:Wracając do lasera, to nadal uważam, że ma to sens.
Co prawda nie da się ustawić co do setki, jak tym specjalizowanym przyrządem, ale za to można za kilka czy kilkanaście PLN sprawdzić sobie, czy jest prawie dobrze, czy całkiem źle...
Ano właśnie, taki laser nawet ustawiony w punkt ma za dużą plamkę świetlną by można nim dokładnie oś ustawić, a ustawiać z dokładnością ≤0,5mm nie ma większego sensu.
Co to da kiedy przyjdzie np wiercić z konika wiertłem ⌀1mm? Albo rozwiercać jakiś otwór rozwiertakiem H7? Skutki można przewidzieć.
To już stara metoda na cienką blaszkę między kłami będzie dokładniejsza, i to w 2 osiach.
Owszem laserem ustawionym w punkt na krzyżu (na tarczy zamocowanej na czole konika) można sprawdzić czy łoże nie jest wygięte (jadąc po nim sankami) bo "zejście" plamki z krzyża da się zauważyć.
Natomiast centrownikiem https://www.aliexpress.com/item/1005005592846018.html można ustawić z dokładnością czujnika. I to w odniesieniu do osi obrotu wrzeciona, czyli najdokładniej w warsztatowym reżimie.
UWAGA: Ewentualne bicie szczęk uchwytu trzymających trzpień centrownika nie powiększa uchybu, gdyż jest jednakowe w każdym punkcie obrotu!
Ale najpierw należy doprowadzić konik do stanu by test równoległości osi tulei i łoża (G7 a i b)
mieścił się w przyjętej odchyłce,
pomiar G7b
pomiar G7a
inaczej przy każdym innym wysunięciu tulei będzie uchyb.
Oś tulei konika można także sprawdzić/ustawić(G7a,b) za pomocą trzpienia pomiarowego wetkniętego w gniazdo tulei.
G7a
G7b 1 pomiar
korekta
G7b 2 pomiar
Dopiero po ustawieniu osi tulei można centrować w płaszczyźnie poziomej tuleję do wrzeciona centrownikiem(j/w), lub czujnikiem przytwierdzonym podstawą do uchwytu tokarskiego, tarczy, lub podobnie.