Przecież komputery będą na Księżycu! Chłodzenie na Ziemi już teraz jest bardzo drogie. Za 25lat to poszalejemy na Księżycu jako avatary, bo ciałka będą leżały w przechowalni kilka metrów poniżej poziomu morza (również ze względu na najniższe zapotrzebowanie na energię dla podtrzymania życia na przegrzanej Ziemi).
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „Ciekawostka: ekstremalne krótkofalarstwo księżycowe”
- 16 wrz 2012, 23:27
- Forum: Na luzie
- Temat: Ciekawostka: ekstremalne krótkofalarstwo księżycowe
- Odpowiedzi: 8
- Odsłony: 2242
Tylko to nie są ruchome i kierunkowe nadawcze anteny na fale przechodzące przez jonosferę. To tylko sieć nasłuchowa. 
Przecież komputery będą na Księżycu! Chłodzenie na Ziemi już teraz jest bardzo drogie. Za 25lat to poszalejemy na Księżycu jako avatary, bo ciałka będą leżały w przechowalni kilka metrów poniżej poziomu morza (również ze względu na najniższe zapotrzebowanie na energię dla podtrzymania życia na przegrzanej Ziemi).
Przecież komputery będą na Księżycu! Chłodzenie na Ziemi już teraz jest bardzo drogie. Za 25lat to poszalejemy na Księżycu jako avatary, bo ciałka będą leżały w przechowalni kilka metrów poniżej poziomu morza (również ze względu na najniższe zapotrzebowanie na energię dla podtrzymania życia na przegrzanej Ziemi).
- 16 wrz 2012, 17:55
- Forum: Na luzie
- Temat: Ciekawostka: ekstremalne krótkofalarstwo księżycowe
- Odpowiedzi: 8
- Odsłony: 2242
Ciekawostka: ekstremalne krótkofalarstwo księżycowe
Wiele pomysłów okazuje się prostych w założeniach i niezwykle skomplikowanych w realizacji.
Jednym z ciekawszych i zaawansowanych przykładów realizacji prostego pomysłu jest "krótkofalarstwo księżycowe".
W krótkofalarstwie na wielkie odległości to walka z zakłóceniami. Fale uginają się, odbijają, interferują i są bardzo wrażliwe na stan atmosfery. Wpadł jednak ktoś na pomysł aby zamiast przejmować się zakłóceniami ziemskimi, po prostu przebić się przez atmosferę i odbić się swoim sygnałem, daleko ponad atmosferą, od czegoś działającego jak lustro dla fal radiowych, aby sygnał został odebrany przez inną osobę, i w innym miejscu na Ziemi. Zamiast zakłóceń mamy tylko dwa przebicia atmosfery i jedno odbicie. Od czego się odbić? Najlepiej od czegoś odpowiednio dużego - od Księżyca!
Pomysł niezwykle prosty ale jak trudne jest nawiązywanie takiej łączności?
Po pierwsze dopiero na falach 144MHz i więcej można przebić się przez jonosferę i wycelować w Księżyc.
Po drugie trzeba trafić w Księżyc, a potem to odbicie przechwycić.
Po trzecie Księżyc jest w ruchu, tak samo jak i Ziemia więc położenie anteny trzeba stale korygować.
Największą antenę na 144MHz mają tutaj: http://www.73.ru/
Zdjęcie tej antenki na kółkach:
Można też skorzystać z dużych "talerzy" na 10GHz a nawet i więcej. Przykładowo łączność na 24GHz za pomocą talerzy o wiązce szerokości 0,16° wymaga stałego korygowania położenia anteny minimum 60 razy na sekundę! Ze względu na odległość do Księżyca sygnał powrotny zostaje osłabiony minimum 257dB, a na sygnał 24GHz wpływa również zawartość wilgoci w powietrzu.
To jest tak trudne, że nawiązana znajomość radiowa z drugim człowiekiem przemienia się w wieloletnią znajomość.
Zobaczcie tą galerię zdjęć ze spotkań: http://eme.dokidoki.ne.jp/photo/index.html
Już niedługo, za parę tygodni, odbędzie się 5 zlotCNC. CNC też bywa księżycowo trudne, więc jest duża szansa na to, że za 25 lat od tego spotkania też się zobaczymy.
linki do tematu:
http://www.moonbounce.info/
http://pl.wikipedia.org/wiki/EME_%28komunikacja%29
http://en.wikipedia.org/wiki/EME_%28communications%29
http://eme.dokidoki.ne.jp/
Jednym z ciekawszych i zaawansowanych przykładów realizacji prostego pomysłu jest "krótkofalarstwo księżycowe".
W krótkofalarstwie na wielkie odległości to walka z zakłóceniami. Fale uginają się, odbijają, interferują i są bardzo wrażliwe na stan atmosfery. Wpadł jednak ktoś na pomysł aby zamiast przejmować się zakłóceniami ziemskimi, po prostu przebić się przez atmosferę i odbić się swoim sygnałem, daleko ponad atmosferą, od czegoś działającego jak lustro dla fal radiowych, aby sygnał został odebrany przez inną osobę, i w innym miejscu na Ziemi. Zamiast zakłóceń mamy tylko dwa przebicia atmosfery i jedno odbicie. Od czego się odbić? Najlepiej od czegoś odpowiednio dużego - od Księżyca!
Pomysł niezwykle prosty ale jak trudne jest nawiązywanie takiej łączności?
Po pierwsze dopiero na falach 144MHz i więcej można przebić się przez jonosferę i wycelować w Księżyc.
Po drugie trzeba trafić w Księżyc, a potem to odbicie przechwycić.
Po trzecie Księżyc jest w ruchu, tak samo jak i Ziemia więc położenie anteny trzeba stale korygować.
Największą antenę na 144MHz mają tutaj: http://www.73.ru/
Zdjęcie tej antenki na kółkach:

Można też skorzystać z dużych "talerzy" na 10GHz a nawet i więcej. Przykładowo łączność na 24GHz za pomocą talerzy o wiązce szerokości 0,16° wymaga stałego korygowania położenia anteny minimum 60 razy na sekundę! Ze względu na odległość do Księżyca sygnał powrotny zostaje osłabiony minimum 257dB, a na sygnał 24GHz wpływa również zawartość wilgoci w powietrzu.
To jest tak trudne, że nawiązana znajomość radiowa z drugim człowiekiem przemienia się w wieloletnią znajomość.
Zobaczcie tą galerię zdjęć ze spotkań: http://eme.dokidoki.ne.jp/photo/index.html
Już niedługo, za parę tygodni, odbędzie się 5 zlotCNC. CNC też bywa księżycowo trudne, więc jest duża szansa na to, że za 25 lat od tego spotkania też się zobaczymy.
linki do tematu:
http://www.moonbounce.info/
http://pl.wikipedia.org/wiki/EME_%28komunikacja%29
http://en.wikipedia.org/wiki/EME_%28communications%29
http://eme.dokidoki.ne.jp/




