WZÓR pisze: ↑17 paź 2026, 18:28
Odczuwało się autentyczny respekt przed wiekiem, a przede wszystkim przed wiedzą techniczną.
Ewentualna reprymenda ze strony doświadczonego operatora była przyjmowana z pokorą jako twarda, ale skuteczna szkoła rzemiosła.
Taki się świat zrobił - dawniej respekt był w imię zasad, wpojony przez rodziców w ramach wychowania - nawet do kogoś kto na ten respekt i szacunek nie zasługiwał.
Teraz na respekt i szacunek trzeba sobie mocno zapracować - nie należy się "z urządu", bo ktoś jest starszy i pracuje tu dłużej.
Bo to różnie bywa, może się zdażyć, że ten młodszy więcej wie i potrafi jak ten starszy - tyle, że w tym konkretnym zakładzie ten starszy zna procedury, zna myczki, triki i zasady a młody dopiero musi się ich nauczyć.
Szacunek powinien być wzajemny od samego początku i relacje na zasadzie wzajemnego poszanowania i współpracy.
A jeśli trafi się ktoś faktycznie "oporny" i bez wiedzy to co mu zrobisz - długo się i tak nie utrzyma.
Popatrz co się dzieje w szkole.
Kiedyś dzieci miały respekt i szacunek do nauczycieli wpojony od małego przez rodziców.
Teraz dzieci nie szanują nauczycieli bo i rodzice ich nie szanują. I nie nauczyli szacunku swoich dzieci.
Od małego dzieci się uczy, że nie wolno ich stresować, denerwować.
Bezstresowe wychowanie przynosi efekty nie tylko w szkole ale i już w pracy...