Człowieku przemądrzały, dopiero teraz piszesz o PKB na mieszkańca. Wcześniej takiego założenia nie zrobiłeś. A ja nie domyśliłem się, co poeta miał na myśli. Ja myślałem, że całość się liczy, ile jeden czy drugi kraj może w całości zaoferować.
Taki niuans, umowa Niemiec z Polską podpisana była w 2003 roku, ale umowa Niemiec z Portugalią w 1982, czyli 25 lat wcześniej. To może ten PKB Portugalii w 2003 nie miał znaczenia?
To żeby było ciekawiej, umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania (Doppelbesteuerungsabkommen) pomiędzy Niemcami i Francją została podpisana w 1959 roku, a następnie zmieniana w 1965, 1989, 2001, a ostatnio w 2015. A przecież polski premier doskonale dogaduje się z rządem w Berlinie, to też mógłby coś na korzyść Polaków w umowie zmienić. Nie mam racji?







