Weiler 260 - konwersja na CNC

Dyskusje dotyczące budowy amatorskich tokarek CNC lub modernizacji maszyn konwencjonalnych.

Autor tematu
Matt1991
Czytelnik forum poziom 2 (min. 20)
Czytelnik forum poziom 2 (min. 20)
Posty w temacie: 1
Posty: 24
Rejestracja: 28 lis 2013, 23:28
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Weiler 260 - konwersja na CNC

#1

Post napisał: Matt1991 » 24 cze 2026, 20:57

Cześć,
zakładam ten temat jako motywacje do przebudowy tokarki typu Weiler 260 na CNC.
Oryginalnie konstrukcja bez śruby napędowej, w oryginale były 2 suporty narzędziowe, jeden z typowymi śrubami trapezowymi oraz posuwami ręcznymi (brak śruby pociągowej), drugi zderzakowy (do powtarzalnej produkcji), na dźwigniach (4 i 6 pozycyjny), w oryginale wyposażony w multifix typu A. Dodatkiem do wszystkiego był konik dźwigniowy, uzupełnieniem konika była głowica rewolwerowa 4 pozycyjna.
Tokarka wyposażona w uchwyt tulejkowy, szybkozaciskowy na tulejki typu 5C, w zestawie był pełen zakres od 3 do 25 mm, do tego mocowania kwadratowe i sześciokątne. Dołożyłem do tego standardowy uchwyt tokarski 125 mm. Poniżej kilka zdjęć tokarki, w miedzyczasie dostała nowy lakier 2K oraz wymienione zostały łożyska wrzeciona.

Co do założeń do konwersji:
- chciałbym zostawić uchwyt na tulejki (90% elementów do których przewidziana byłaby modernizacja, mieści się w zakresie tulejek 5C, automatyzacja uchwytu związana z "dużymi jak na moje możliwości seriami detali z pręta w ww. zakresie średnic) a w razie potrzeby do toczenia większych średnic zastosowanie uchwytu 125, jedyna modernizacja w układzie szybkozaciskowym to zaciskanie automatyczne (pneumatyczne, hydrauliczne lub przez silnik elektryczny - rozważam wszystkie koncepcje, przeglądam również konstrukcje kolegów z forum)
- jeżeli chodzi o wrzeciono, napędzane jest silnikiem 0,8kW, dodatkowo pomiedzy wrzecionem a silnikiem jest układ sprzęgła elektromagnetycznego KEB z hamulcem (przy otwarciu tulejki zaciskowej wrzeciono jest rozłączane), regulacja prędkości poprzez zmianę położenia 2 pasków (wrzeciono-eleektrosprzęgło, elektrosprzęgło - silnik) od 110 do 3600 obrotów. Tutaj zastanawiam się nad usunięciem oryginalnego silnika oraz układu elektrosprzęgła i zastosowaniu serwosilnika 1,8-2,2 kW, chętnie usłyszałbym opinie kolegów czy taka zmiana ma sens.
- jeżeli chodzi o osie XZ to po ściągnięciu suportów i konika zostaje puste łoże, oczywiście zakładam że te zmiany będą nieodwracalne, zastanawiam się czy przymocować prowadnice bezpośrednio do łoża czy też budować wszystko na zasadzie podobnej do oryginalnych suportów - czyli krótsze przejazdy ale demontowalny suport. Mocowanie do łoża z pewnością rozszerza zakres obrabianych długości.
Do większości robót przejazdy w osi x rzędzu 100 -150 mm byłyby wystarczające. Na początek do jednostkowych robót chciałbym zaadoptować multifix, w przypadku robót seryjnych myślałem o magazynie liniowym skonfigurowanym typowo pod rodzaj detalu (oba mocowania zamienne) Wykorzystanie łoża myślę że podwoiłoby przejazd do jakichś 250 -300 mm, można by było pokusić się o adaptację konika do podparcia dłuższych detali który dzieliłby prowadnice z suportem narzędziowym. Jeżeli chodzi o napędy to myślałem o wykorzystaniu serw T3D albo napędów serwokrokowych Nema23 - 3 Nm, prowadnice liniowe 20, do tego śruby 1610
- adaptacja oryginalnego układu chłodzenia narzędzia oraz docelowo częściowa zabudowa obszaru roboczego oslonami.
- ze względu na posiadaną licencję chciałbym wykorzystać Mach3 ale nie koniecznie muszę się do tego ograniczać,


Z chęcią posłucham uwag które się pojawią, a z jako że mam już pewien zarys to niebawem pojawią się tutaj kolejne szkice/modele z Fusiona.

Obrazek
Obrazek
Obrazek



Wróć do „Amatorska Tokarka CNC”