IMPULS3 pisze: ↑14 cze 2026, 10:48
Chyba jesteśmy na przegranej.
.....
.... i bardzo dobrze.
Naszła mnie dzisiaj jakaś refleksja.
Należę do pokolenia, które w dorosłość wchodziło jeszcze bez internetu w kieszeni.
Kiedyś całe dnie spędzało się po prostu „na dworze”.
Siedziało się z kumplami i kumpelami na ławce, a w głowach rodziły się najróżniejsze pomysły – sami wiecie, jak to było, kreatywności nam nie brakowało i zawsze działo się coś ciekawego.
Życie toczyło się tu i teraz, bez filtrów i lajków.
Dzisiaj sieć nas osacza, ale mam w sobie głęboki spokój.
Wiem, że przyjdzie taki moment, kiedy internet przestanie mi być do czegokolwiek potrzebny.
Po prostu go wyłączę.
Mój plan na przyszłość?
Znów usiąść na tej samej ławce, ale już jako dziadek – ramię w ramię z moją Babcią.
I zamiast w ekran telefonu, będziemy z uśmiechem wypatrywać na horyzoncie naszych kochanych wnucząt.
Też macie czasem wrażenie, że najpiękniejsze momenty i tak wrócą do punktu wyjścia, tam gdzie sieć nie ma zasięgu?
Mariusz.