Mylisz się, w tej reformie podzielono gospodarstwa większe niż 50ha ziemi uprawnej. Na tamte czasy to był ogromny areał. Który wymagał w czasie żniw ze 20 ludzi. Akurat mój pradziadek miał ten limit, więc dobrze to znam z praktyki.jasiu... pisze: ↑06 maja 2026, 18:30Ale była ta w 1944-45 i zniszczyła tradycyjne, dobrze prosperujące gospodarstwa. Robiono wszystko, żeby ludziom, którzy potrafili w miarę nowocześnie gospodarować na większych areałach, albo ziemię odebrać, albo (kułakom) gospodarowanie praktycznie zrobić nieopłacalnym.
Potem komuchy wprowadziły KRUS, bo gołodupców i leni łatwo było tym przekonać że władza ludowa broni ich przed krwiożerczymi kapitalistami.
Więc problem w tym że jak pisałem, nie było reformy po 1989. I dalej te darmozjady siedzą na KRUS ciągnąc NFZ i emerytury za jakieś grosze.
U nas też są stołówki zakładowe. Tyle że to w dużych zakładach lub biurowcach, a nie na 30 osób w hali montażowej.
Więc podtrzymuję że ludzie w Azji, znacznie częściej korzystają ze zwykłej restauracji a nie tylko z zakładowej






